Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 36
O przepraszam, zaraz umieszczę na galerii obrazek zadający kłam tym słowom.
napisałem "większość" a nie wszystkie
zniekształcają rzeczywistość a nie próbują jej powielać czy przedstawiać w takim kształcie w jakim istnieje
ło matko i córko, przecież własnie o to chodzi -zniekształcić, przekształcić ...a nie zawsze wiernie odwzorować, zresztą , Adso , robisz przecież cz-b zdjęcia, to nie jest wierne odwzorowanie świata
często robię to samo ujęcie różnymi aparatami, różnymi szkłami...
w byciu artystą nie ma nic złego, kto chce, niech sobie będzie, od dziecka jest mi obce ambicjonalne podejście do czegokolwiek
no lecę naprawdę, bo znów słonce wylazło , badyla trza jakiegos trzasnąć na poprawę humoru
pa
O przepraszam, zaraz umieszczę na galerii obrazek zadający kłam tym słowom.
dobra, ja tu gadu gadu o niczym (jak ten obrazek) a tymczasem za oknem słońce mi zgasło
i może w ten sposób ocaliłaś trochę filmu
... cały czas ktoś próbuje...
Przy okazji zajrzyj do Roberta
a widzisz różnicę?... nie dyskutujemy tu o WSZYSTKICH pinholach ale o TYM jednym zdjęciu... to po pierwsze... po drugie, zobacz z jakiej perspektywy najczęściej robi zdjęcia, większość z "poziomu podłogi" zniekształcają rzeczywistość a nie próbują jej powielać czy przedstawiać w takim kształcie w jakim istnieje. To czyni różnicę...
edyta:...i on chociaż amator jest artystą, bo amator nie musi być artysta ale nim być może i zapewne prędzej nim będzie niż "zawodowiec" Nie wiem co złego w byciu artystą jest?
by być artystą.
dajże już spokój, bo się zaraz okaże ,że nawet z przeproszeniem tyłek sobie trzeba artystycznie podcierać, albo wcale , bo tylko artystycznie jest w pełni skutecznie
dobra, ja tu gadu gadu o niczym (jak ten obrazek) a tymczasem za oknem słońce mi zgasło
choć też amator
Bo tylko amator może sobie pozwolić, by być artystą.
... cały czas ktoś próbuje...
Przy okazji zajrzyj do Roberta
po co?
wiem, ze się da... pytanie tylko czy ja potrafie?
wiemy, ze na mount everest da sie wejsc a jednak caly czas ktos próbuje.
cały czas ktoś próbuje...a ilu się udaje?.... dobrze ze przy robieniu zdjęć pinholem nikt nie ginie bo pewnie "śmiałków" byłoby dużo mniej
wolno Ci...ale pytanie nie było czy wolno tylko po co?
zadam sobie to pytanie, jak będę wchodził po raz kolejny na Tarnicę.
lubię czasem wsiąść do samochodu, żeby spalić trochę nafty nadaremno, krążąc tu i ówdzie. wolno mi czy nie wolno? wszak ON teraz taki drogi.
wolno Ci...ale pytanie nie było czy wolno tylko po co?
lubię to zdjęcie, pewnie przez pamięć miejsca i chwili, gdy na rzepakowym polu błysnęło słonce oswietlając rosnący w oddali zagajnik modrzewiowo-brzozowy
to rozumiem, doskonale rozumiem, tylko dlaczego tego własnie momentu nie "uwiecznić" czymś co robi zdjęcia?
[...]
Wiesz, nie mój slajd, nie moje pieniądze, więc niby mi nic do tego, pytam bo jestem ciekaw co skłania ludzi do tego żeby poświęcać dobry film na pinhola, który nic dobrego z nim nie zrobi?
lubię czasem wsiąść do samochodu, żeby spalić trochę nafty nadaremno, krążąc tu i ówdzie. wolno mi czy nie wolno? wszak ON teraz taki drogi.
wiemy, ze na mount everest da sie wejsc a jednak caly czas ktos próbuje.
o! spodobał mi się ten argument
a mięsko zdobywasz polując z łukiem czy z maczugą?.... Ludzie, kochani, film można naświetlić byle czym... pytam tylko po co skoro rezultaty i tak będą gorsze od najtańszej 'idioten camery'. Udowadniać, że się da już nie trzeba... DA SIĘ...
wiem, ze się da... pytanie tylko czy ja potrafie?
wiemy, ze na mount everest da sie wejsc a jednak caly czas ktos próbuje.
poświęcać dobry film na pinhola, który nic dobrego z nim nie zrobi?
ale ja lubię jakość z mojego pinhola, więc co dalej mam napisać? to prawda, mam lepsze zrobione tym otworkiem
lubię to zdjęcie, pewnie przez pamięć miejsca i chwili, gdy na rzepakowym polu błysnęło słonce oswietlając rosnący w oddali zagajnik modrzewiowo-brzozowy
pozwolę za siebie napisac. do pinholi wkladam stare, przeterminowane filmy za 2zl sztuka, takze nie jest to wielki koszt (do tego 8zl za skan w labie) . potem biore film i skanuje go przy uzyciu kartonowego pudelka i cyfrówki.
w moim przypadku chodzi glownie o zabawe. zrobienie aparatu, naswietleniu kilkudziesieciu klatek, danie do wywolania i czekanie "czy cos wyszlo".