Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 31
A co gdybym skanował kliszę (trudno ot tak ocenić co jest na kliszy)?
To co tu oceniamy to skan i w zasadzie tylko on może podlegać ocenie. Dla jednych zdjęcie - skan może być owszem mdłe, ale innym takie "soft" może się podobać.
Nie tyle mi było szkoda czasu co fotografia analogowa to bez obróbki komputerowej.
Kupa śmiechu, to mówi ktoś kto 3 cyfrowe zdjęcia zdążył już w swej 26 dniowej karierze tu załadować, w tym 2 pierwsze.
Nie tyle mi było szkoda czasu co fotografia analogowa to bez obróbki komputerowej.
Kupa śmiechu, to mówi ktoś kto 3 cyfrowe zdjęcia zdążył już w swej 26 dniowej karierze tu załadować, w tym 2 pierwsze.
Dlatego właśnie już nic nie edytuje. Jeszcze jakieś pytania o tamtą sprawę czy już może skończymy wałkować ten temat?
ps. Mam rozumieć że zdjęcia można poprawiać (kontrast, itp) czy nie? Bo zaczynam się w tym wszystkim gubić.
Mam rozumieć że zdjęcia można poprawiać (kontrast, itp) czy nie? Bo zaczynam się w tym wszystkim gubić.
Poprawiaj jedynie tak, by miało to sens.
A dlaczego skan ma wyglądać - być wierny odbitce (i jeszcze pytanie której odbitce, bo ile labów tyle odbitek)?
A co gdybym skanował kliszę (trudno ot tak ocenić co jest na kliszy)?
Nie napisałem, że musiał obrabiać skan by wyglądał jak odbitka. Napisałem, że mógł (ale nie musiał). Ponadto to był tylko przykład, obrazujący, że to co tu wstawił jest inne niż bezpośrednie źródło skanu. I żeby na podstawie tego wyciągnął swoje własne wnioski.
To co tu oceniamy to skan i w zasadzie tylko on może podlegać ocenie. Dla jednych zdjęcie - skan może być owszem mdłe, ale innym takie 'soft' może się podobać.
To czy się to podoba czy też nie, nie jest tematem tej rozmowy. Tematem była ingerencja w skan czyli w cyfrowy obraz i _ewentualna_ korekta softu skanera... Ale pełna zgoda co do tego, że może (lub nie) się podobać.
Poddaję skany negatywów (bo od lat nie robię odbitek) takim korekcjom cyfrowym, jakie byłabym w stanie (tzn. kiedyś potrafiłam) wykonać w ciemni przy pracy z powiekszalnikiem.
Poprawa kontrastu, wykorzystanie masek, korekcja perspektywy to abecadło, którego się nie zapomina i dlatego nie mam problemu z samokontrolą w tym zakresie.
Może spróbuj podobnie.
Dziękuję za wskazówki
Jeszcze jedna pomoc. Pierwsze zdjęcie prosto ze skanera, drugie przygotowane do prezentacji. Wybór należy do Ciebie.
Ze skanera.
Przygotowane do prezentacji.