Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 30
Przestań! już wzrok od tego czytania traciłem i nic mądrzejszy nie jestem.
Koran już poszedł w ludzi, Biblia... cóż - klasyk. Został mi tylko jeden rosyjski pisarz do poczytania (już i tak nie cały), z rozmysłem go sobie zostawiłem na starość, i kilka innych, szczątki takie niedoczytane, nie spieszę się z nimi, bo jak przeczytam, to co dalej?
W chwili szaleństwa poczytałem tego modnego Paolo Coelho (czy jakoś tak). No fajne, fajne, ale to wszystko już było, oryginały lepsze. Tłumaczenie (język) nie powala, trochę jakby z automatu, kiepsko.
... obecnie rzadko kto czyta wieczorami.
Wiesz co, to jest kolejna, zakichana, żeby nie powiedzieć cyklistowska nagonka na robienie kasy. Takie „Czytajcie, czytajcie (a w domyśle: a my zarobimy na tym)”. Janqu, powiedz, parę lat już żyjesz na świecie, jak często pojawia się książka, którą warto kupić i przeczytać? Raz, dwa razy na rok? Teraz, niedawno, ukazała się kolejna powieść Eco (lubię Eco, więc przeczytam), ale poza tym? Mamy czytać dla samego czytania? Kiedyś, z ciekawości, wziąłem do ręki książkę jakiejś modnej autorki, „-skiej”, obdarzonej jakimiś nagrodami. Toż to dramat, język gorszy niż ten, co się nim w blogu posługuję, nieciekawe, wtórne, nudne, bez pomysłu. To co mamy czytać?
wszyscy gonią za pieniędzmi, albo łatwymi atrakcjami