bez szacunku dla reportera
CZJ 135, Ilford
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 16
a za brylkiem: gdybyś się zbierał do kupy w którejś z tych bram, a Twój aparat odjechałby na ich wózku, to byś dopiero miał 'bez szacunku'...
Swoją drogą, musiałeś się wykazać sporo większą odwagą kręcąc się z aparatem na obcym terenie, niż na naszych ulicach.
Swoją drogą, musiałeś się wykazać sporo większą odwagą kręcąc się z aparatem na obcym terenie, niż na naszych ulicach.
sranie w banie. w Rumunii spokojniej się fotografuje niż w Polsce. ludzie są życzliwi i nie srają się (jak w naszym kraju) na punkcie swojego wizerunku, przeciwnie - chętnie pozują i pozwalają siebie fotografować, nawet Romowie.
Swoją drogą, musiałeś się wykazać sporo większą odwagą kręcąc się z aparatem na obcym terenie, niż na naszych ulicach.
sranie w banie. w Rumunii spokojniej się fotografuje niż w Polsce. ludzie są życzliwi i nie srają się (jak w naszym kraju) na punkcie swojego wizerunku, przeciwnie - chętnie pozują i pozwalają siebie fotografować, nawet Romowie.
sranie w banie. w Rumunii spokojniej się fotografuje niż w Polsce.
Chcąc, nie chcąc potwierdzam. Spróbujcie zadać komuś na ulicy pytanie w języku obcym, większość Polaków ucieknie. We Włoszech, tłumaczą ci tak długo po włosku, aż wreszcie zrozumiesz o co chodzi.
sranie w banie. w Rumunii spokojniej się fotografuje niż w Polsce.
Chcąc, nie chcąc potwierdzam. Spróbujcie zadać komuś na ulicy pytanie w języku obcym, większość Polaków ucieknie. We Włoszech, tłumaczą ci tak długo po włosku, aż wreszcie zrozumiesz o co chodzi.
Swoją drogą, musiałeś się wykazać sporo większą odwagą kręcąc się z aparatem na obcym terenie, niż na naszych ulicach.
sranie w banie. w Rumunii spokojniej się fotografuje niż w Polsce. ludzie są życzliwi i nie srają się (jak w naszym kraju) na punkcie swojego wizerunku, przeciwnie - chętnie pozują i pozwalają siebie fotografować, nawet Romowie.
Sorry, ale się nie zgodzę. Nie mozna oceniać ludzi, kraju i atmosferu jaka tam panuje z jednego punktu widzenia. Tak samo, jak w Polsce znajdziesz ludzi miłych i zyczliwych, po drugiej stronie ulicy można spotkać nadąsanego gbura, który może pogonić cię laską. Może mieliście szczęście natrafiając na miłych/obojetnych ludzi, ale założenie, że gdzieś się lepiej fotografuje, bo ludzie się mniej srają jest trochę trywialne
edit - Fajne foto, jakim szkiełkiem?
Swoją drogą, musiałeś się wykazać sporo większą odwagą kręcąc się z aparatem na obcym terenie, niż na naszych ulicach.
sranie w banie. w Rumunii spokojniej się fotografuje niż w Polsce. ludzie są życzliwi i nie srają się (jak w naszym kraju) na punkcie swojego wizerunku, przeciwnie - chętnie pozują i pozwalają siebie fotografować, nawet Romowie.
Sorry, ale się nie zgodzę. Nie mozna oceniać ludzi, kraju i atmosferu jaka tam panuje z jednego punktu widzenia. Tak samo, jak w Polsce znajdziesz ludzi miłych i zyczliwych, po drugiej stronie ulicy można spotkać nadąsanego gbura, który może pogonić cię laską. Może mieliście szczęście natrafiając na miłych/obojetnych ludzi, ale założenie, że gdzieś się lepiej fotografuje, bo ludzie się mniej srają jest trochę trywialne
edit - Fajne foto, jakim szkiełkiem?
Zdjęcie mi się podoba.
tak naprawde nie jest az tak źle. pare fotek wczesniej widac, ze mozna trafic dobrze (jak w przypadku tej usmiechnietej kobiety) jak i znacznie gorzej, np. w starej częsci miasta gdy chciałem zrobic zdjęcie niebieskiej chałupy wyszla z niej stara cyganka i poszczuła mnie psem :] w rumunii naświelilem moze z 7 rolek ale przynajmniej raz na kazda znich trafiło mi sie obrwac w najlepszym przypadnu 'nu filmeaze' ale wyzywiska od meneli i biedakow mialem prawie na porzadku dziennym ; ] No i sa oczywiscie miejsca, w ktorych lepiej nie wyjmowac sprzetu z torby. Na dworcu kolejowym w Bukareszcie odwazylem sie wyjac dyskretnie czajke, na Vitan Barzau juz sie tak nie krępowałem ale wystarczy, ze wzbudziłem niezdrowa ciekawosc typkow sprzedajacyh na chodniku telefony z ręki ; ]
Oczywiście nówki nie śmigane
Biała mnie bierze, jak widzę to zdjęcie. Taki huncwot, a faka mi pokazuje
tak naprawde nie jest az tak źle. pare fotek wczesniej widac, ze mozna trafic dobrze (jak w przypadku tej usmiechnietej kobiety) jak i znacznie gorzej, np. w starej częsci miasta gdy chciałem zrobic zdjęcie niebieskiej chałupy wyszla z niej stara cyganka i poszczuła mnie psem :] w rumunii naświelilem moze z 7 rolek ale przynajmniej raz na kazda znich trafiło mi sie obrwac w najlepszym przypadnu 'nu filmeaze' ale wyzywiska od meneli i biedakow mialem prawie na porzadku dziennym ; ] No i sa oczywiscie miejsca, w ktorych lepiej nie wyjmowac sprzetu z torby. Na dworcu kolejowym w Bukareszcie odwazylem sie wyjac dyskretnie czajke, na Vitan Barzau juz sie tak nie krępowałem ale wystarczy, ze wzbudziłem niezdrowa ciekawosc typkow sprzedajacyh na chodniku telefony z ręki ; ]
Oczywiście nówki nie śmigane
Biała mnie bierze, jak widzę to zdjęcie. Taki huncwot, a faka mi pokazuje