bez szacunku dla reportera
CZJ 135, Ilford
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 16
tak naprawde nie jest az tak źle. pare fotek wczesniej widac, ze mozna trafic dobrze (jak w przypadku tej usmiechnietej kobiety) jak i znacznie gorzej, np. w starej częsci miasta gdy chciałem zrobic zdjęcie niebieskiej chałupy wyszla z niej stara cyganka i poszczuła mnie psem :] w rumunii naświelilem moze z 7 rolek ale przynajmniej raz na kazda znich trafiło mi sie obrwac w najlepszym przypadnu 'nu filmeaze' ale wyzywiska od meneli i biedakow mialem prawie na porzadku dziennym ; ] No i sa oczywiscie miejsca, w ktorych lepiej nie wyjmowac sprzetu z torby. Na dworcu kolejowym w Bukareszcie odwazylem sie wyjac dyskretnie czajke, na Vitan Barzau juz sie tak nie krępowałem ale wystarczy, ze wzbudziłem niezdrowa ciekawosc typkow sprzedajacyh na chodniku telefony z ręki ; ]
Oczywiście nówki nie śmigane
Biała mnie bierze, jak widzę to zdjęcie. Taki huncwot, a faka mi pokazuje
tak naprawde nie jest az tak źle. pare fotek wczesniej widac, ze mozna trafic dobrze (jak w przypadku tej usmiechnietej kobiety) jak i znacznie gorzej, np. w starej częsci miasta gdy chciałem zrobic zdjęcie niebieskiej chałupy wyszla z niej stara cyganka i poszczuła mnie psem :] w rumunii naświelilem moze z 7 rolek ale przynajmniej raz na kazda znich trafiło mi sie obrwac w najlepszym przypadnu 'nu filmeaze' ale wyzywiska od meneli i biedakow mialem prawie na porzadku dziennym ; ] No i sa oczywiscie miejsca, w ktorych lepiej nie wyjmowac sprzetu z torby. Na dworcu kolejowym w Bukareszcie odwazylem sie wyjac dyskretnie czajke, na Vitan Barzau juz sie tak nie krępowałem ale wystarczy, ze wzbudziłem niezdrowa ciekawosc typkow sprzedajacyh na chodniku telefony z ręki ; ]
Oczywiście nówki nie śmigane
Biała mnie bierze, jak widzę to zdjęcie. Taki huncwot, a faka mi pokazuje
Zdjęcie mi się podoba.
Swoją drogą, musiałeś się wykazać sporo większą odwagą kręcąc się z aparatem na obcym terenie, niż na naszych ulicach.
sranie w banie. w Rumunii spokojniej się fotografuje niż w Polsce. ludzie są życzliwi i nie srają się (jak w naszym kraju) na punkcie swojego wizerunku, przeciwnie - chętnie pozują i pozwalają siebie fotografować, nawet Romowie.
Sorry, ale się nie zgodzę. Nie mozna oceniać ludzi, kraju i atmosferu jaka tam panuje z jednego punktu widzenia. Tak samo, jak w Polsce znajdziesz ludzi miłych i zyczliwych, po drugiej stronie ulicy można spotkać nadąsanego gbura, który może pogonić cię laską. Może mieliście szczęście natrafiając na miłych/obojetnych ludzi, ale założenie, że gdzieś się lepiej fotografuje, bo ludzie się mniej srają jest trochę trywialne
edit - Fajne foto, jakim szkiełkiem?
Swoją drogą, musiałeś się wykazać sporo większą odwagą kręcąc się z aparatem na obcym terenie, niż na naszych ulicach.
sranie w banie. w Rumunii spokojniej się fotografuje niż w Polsce. ludzie są życzliwi i nie srają się (jak w naszym kraju) na punkcie swojego wizerunku, przeciwnie - chętnie pozują i pozwalają siebie fotografować, nawet Romowie.
Sorry, ale się nie zgodzę. Nie mozna oceniać ludzi, kraju i atmosferu jaka tam panuje z jednego punktu widzenia. Tak samo, jak w Polsce znajdziesz ludzi miłych i zyczliwych, po drugiej stronie ulicy można spotkać nadąsanego gbura, który może pogonić cię laską. Może mieliście szczęście natrafiając na miłych/obojetnych ludzi, ale założenie, że gdzieś się lepiej fotografuje, bo ludzie się mniej srają jest trochę trywialne
edit - Fajne foto, jakim szkiełkiem?
sranie w banie. w Rumunii spokojniej się fotografuje niż w Polsce.
Chcąc, nie chcąc potwierdzam. Spróbujcie zadać komuś na ulicy pytanie w języku obcym, większość Polaków ucieknie. We Włoszech, tłumaczą ci tak długo po włosku, aż wreszcie zrozumiesz o co chodzi.
sranie w banie. w Rumunii spokojniej się fotografuje niż w Polsce.
Chcąc, nie chcąc potwierdzam. Spróbujcie zadać komuś na ulicy pytanie w języku obcym, większość Polaków ucieknie. We Włoszech, tłumaczą ci tak długo po włosku, aż wreszcie zrozumiesz o co chodzi.
Swoją drogą, musiałeś się wykazać sporo większą odwagą kręcąc się z aparatem na obcym terenie, niż na naszych ulicach.
sranie w banie. w Rumunii spokojniej się fotografuje niż w Polsce. ludzie są życzliwi i nie srają się (jak w naszym kraju) na punkcie swojego wizerunku, przeciwnie - chętnie pozują i pozwalają siebie fotografować, nawet Romowie.
Swoją drogą, musiałeś się wykazać sporo większą odwagą kręcąc się z aparatem na obcym terenie, niż na naszych ulicach.
sranie w banie. w Rumunii spokojniej się fotografuje niż w Polsce. ludzie są życzliwi i nie srają się (jak w naszym kraju) na punkcie swojego wizerunku, przeciwnie - chętnie pozują i pozwalają siebie fotografować, nawet Romowie.
a za brylkiem: gdybyś się zbierał do kupy w którejś z tych bram, a Twój aparat odjechałby na ich wózku, to byś dopiero miał 'bez szacunku'...
Swoją drogą, musiałeś się wykazać sporo większą odwagą kręcąc się z aparatem na obcym terenie, niż na naszych ulicach.