Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 19
wolno dotykać eksponaty?
Za zgodą właściciela tak. To nie jest muzeum w czystym rozumieniu tego słowa.
EDIT: zresztą mi wystarczyło samo dotknięcie klamki tego Maybacha, żeby być w siódmym niebie
wolno dotykać eksponaty?
Za zgodą właściciela tak. To nie jest muzeum w czystym rozumieniu tego słowa.
EDIT: zresztą mi wystarczyło samo dotknięcie klamki tego Maybacha, żeby być w siódmym niebie
jak będziesz takie cacka w dalszym ciągu pokazywał to zaklepię sobie kolejkę u kardiologa.
tak sobie pomyślałem ze w stereo byłoby miło obejrzeć.
Jeszcze pewnie parę klatek się pojawi, choć już chyba nie z Porsche. Na Twoje szczęście będąc w motoryzacyjnym obłędzie i tak stosunkowo rzadko po aparat sięgałem. Uczucie towarzyszące możliwość dotknięcia przedwojennego Maybacha... coś za co nie zapłaci się MasterCard'em.
jak będziesz takie cacka w dalszym ciągu pokazywał to zaklepię sobie kolejkę u kardiologa.
tak sobie pomyślałem ze w stereo byłoby miło obejrzeć.
Jeszcze pewnie parę klatek się pojawi, choć już chyba nie z Porsche. Na Twoje szczęście będąc w motoryzacyjnym obłędzie i tak stosunkowo rzadko po aparat sięgałem. Uczucie towarzyszące możliwość dotknięcia przedwojennego Maybacha... coś za co nie zapłaci się MasterCard'em.
jak będziesz takie cacka w dalszym ciągu pokazywał to zaklepię sobie kolejkę u kardiologa.
tak sobie pomyślałem ze w stereo byłoby miło obejrzeć.
Ja też dumałem, ale stać mnie było jedynie na plastik.
Koszty potrafią być faktycznie porażające przy takim projekcie, niezależnie czy mówimy o samochodach czy łodziach, choć z "plastiku" to najłatwiej Trabanta sobie odrestaurować, co też zamierzam uczynić. Oczywiście zakładam, że wszystko robi się na tip top, bez kompromisów, bo tylko wtedy ma to sens. Łódź na tamtym zdjęciu była na sprzedaż, dokładnej kwoty nie pamiętam, ale w każdym razie jeszcze długo nie będzie mnie na nią stać
Ja też dumałem, ale stać mnie było jedynie na plastik.
Koszty potrafią być faktycznie porażające przy takim projekcie, niezależnie czy mówimy o samochodach czy łodziach, choć z "plastiku" to najłatwiej Trabanta sobie odrestaurować, co też zamierzam uczynić. Oczywiście zakładam, że wszystko robi się na tip top, bez kompromisów, bo tylko wtedy ma to sens. Łódź na tamtym zdjęciu była na sprzedaż, dokładnej kwoty nie pamiętam, ale w każdym razie jeszcze długo nie będzie mnie na nią stać
Ja też dumałem, ale stać mnie było jedynie na plastik.
Ja też dumałem, ale stać mnie było jedynie na plastik.
Gdzie mu tam do motorówki nawet
Ja tam biorę oba
Gdzie mu tam do motorówki nawet
Ja tam biorę oba