Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 28
Dwie kobiety i ani jednej twarzy.
Jak na ślubniaka, to raczej kiepsko.
I 'wali się' paskudnie
Dwie kobiety i ani jednej twarzy.
Jak na ślubniaka, to raczej kiepsko.
I 'wali się' paskudnie
Jak na ślubniaka, to raczej kiepsko.
Niby czemu? ja też miałem przyjemność w tym roku robić zdjęcia swojej córce, niestety musiałem robić aparatem cyfrowym, ze względu na ilość i szybkość.
Zdjęcie z ostatniej fazy charakteryzacji :-)
Jak na ślubniaka, to raczej kiepsko.
Niby czemu? ja też miałem przyjemność w tym roku robić zdjęcia swojej córce, niestety musiałem robić aparatem cyfrowym, ze względu na ilość i szybkość.
Zdjęcie z ostatniej fazy charakteryzacji :-)
miałem przyjemność w tym roku robić zdjęcia swojej córce,
Brawo DAAD, super CÓRKA i fajna fotka
miałem przyjemność w tym roku robić zdjęcia swojej córce,
Brawo DAAD, super CÓRKA i fajna fotka
Cyfra ma niezaprzeczalne zalety w przypadku szybkiej akcji
do tego rodzaju sytuacji są też świetne aparaty tradycyjne
lub zachowań w które nie chcemy ingerować
to raczej zależy od sposobu pracy fotografa, a nie sprzętu jakim operuje
Do tego na sali trikowe z mrożeniem ruchu lampą i rozmazywaniem tła, analogiem nawet sobie nie wyobrażam.
Na tym się nie znam, może jestem starszej daty
Cyfra ma niezaprzeczalne zalety w przypadku szybkiej akcji
do tego rodzaju sytuacji są też świetne aparaty tradycyjne
lub zachowań w które nie chcemy ingerować
to raczej zależy od sposobu pracy fotografa, a nie sprzętu jakim operuje
Do tego na sali trikowe z mrożeniem ruchu lampą i rozmazywaniem tła, analogiem nawet sobie nie wyobrażam.
Na tym się nie znam, może jestem starszej daty
Co do 'walenia się' ściany - no zgadza się. Ale to nie problem do shopa i wyrównać. A warunki na robienie TLR byly bardzo kiepskie i było bardzo mało miejsca na bardzo małej werandzie tak więc i tak przechył jest mały...
Ale także tradycyjna lustrzanka 35mm z jakas polautomatyka i dobry film ułatwi złapanie dobrego ujecia na filmie i ulatwi pracę..
Cyfra ma niezaprzeczalne zalety w przypadku szybkiej akcji, lub zachowań w które nie chcemy ingerować. Do tego na sali trikowe z mrożeniem ruchu lampą i rozmazywaniem tła, analogiem nawet sobie nie wyobrażam. Owszem plenery analogiem robiłem nie raz.
a wujek db potrafi cały ślub pyknąć analogami i to jak
link 2
Cyfra ma niezaprzeczalne zalety w przypadku szybkiej akcji, lub zachowań w które nie chcemy ingerować. Do tego na sali trikowe z mrożeniem ruchu lampą i rozmazywaniem tła, analogiem nawet sobie nie wyobrażam. Owszem plenery analogiem robiłem nie raz.
a wujek db potrafi cały ślub pyknąć analogami i to jak
link 2
Też tak chciałem żeby ktoś uwiecznił analogiem, ale znajomi raczej tylko małpkami syfrowymi, a profesjonaliści raczej żądają dużej garści dukatów...
Dobrze że kolega Hefajstos z AT przyjechał zrobić nam sesję analogiem tydzień później za co jestem mu bardzo wdzięczny...
A co do mojego zdjęcia - ja się tylko uczę, to moja chyba 4 klisza na średnim formacie, a pierwsza i chyba jedyna na Baby Rollei 4x4, no i zdjęcia robiłem jak miałem chwilę przerwy w przygotowaniach tamtego dnia...
No ale to mnie nie tłumaczy
Heh, nic tylko podziwiać zdjęcia i warsztat
Też tak chciałem żeby ktoś uwiecznił analogiem, ale znajomi raczej tylko małpkami syfrowymi, a profesjonaliści raczej żądają dużej garści dukatów...
Dobrze że kolega Hefajstos z AT przyjechał zrobić nam sesję analogiem tydzień później za co jestem mu bardzo wdzięczny...
A co do mojego zdjęcia - ja się tylko uczę, to moja chyba 4 klisza na średnim formacie, a pierwsza i chyba jedyna na Baby Rollei 4x4, no i zdjęcia robiłem jak miałem chwilę przerwy w przygotowaniach tamtego dnia...
No ale to mnie nie tłumaczy
też żałuję, że nie mam swoich ślubnych w analogu, za to na rocznicę wybraliśmy się z żoną do pewnego mistrza kolodionu