Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 67
Częściej liżę.
Ale co liżesz - jakieś szczegóły?
Częściej liżę.
Ale co liżesz - jakieś szczegóły?
pijesz przez słomkę?
Częściej liżę.
pijesz przez słomkę?
Częściej liżę.
A w dziób chcesz?
Jest jeszcze jedna szansa, że to był MUCH i to coś nie jest odnóżem.
A w dziób chcesz?
Jest jeszcze jedna szansa, że to był MUCH i to coś nie jest odnóżem.
W takim razie jak by nie było bliska kuzynka.
W takim razie jak by nie było bliska kuzynka.
A w dziób chcesz?
mucha dzioba nie ma, tylko aparat gębowy typu ssąco-liżącego. 'ssąco-liżący' - ależ to brzmi.
Lepiej niż drabinowski 'ssąco-ciupciający'.
A w dziób chcesz?
mucha dzioba nie ma, tylko aparat gębowy typu ssąco-liżącego. 'ssąco-liżący' - ależ to brzmi.
Lepiej niż drabinowski 'ssąco-ciupciający'.
A w dziób chcesz?
mucha dzioba nie ma, tylko aparat gębowy typu ssąco-liżącego. "ssąco-liżący" - ależ to brzmi.
A w dziób chcesz?
mucha dzioba nie ma, tylko aparat gębowy typu ssąco-liżącego. "ssąco-liżący" - ależ to brzmi.
...bo mucha ma skrzydełka a to coś ich nie ma
A w dziób chcesz?
...bo mucha ma skrzydełka a to coś ich nie ma
A w dziób chcesz?
...bo mucha ma skrzydełka a to coś ich nie ma
Oczywiście pół litra, tylko nie wiem czy On pije.
wodę piję, jak zwierzę.
To co Wy, liścia od muchy nie odróżniacie?! Mówię, odstawcie te zioła ...
trafne założenie, ale nie do końca, bo widzisz, ja jako zapalony (nomen-omen) zielarz, od razu trafiłem, że to przekrój przez liść.
swoją drogą muszę poszukać o rodziców mojego kajetu do biologii/botaniki, w którym rysowałem wszelakie preparaty, na Culex pipens i Trichomonas vaginlais zaczynając, a na ogonku liściowym Leonurus cardiaca kończąc. ha! do tej pory chyba mam gdzieś sweter z dziurą po floroglucynie.
Oczywiście pół litra, tylko nie wiem czy On pije.
wodę piję, jak zwierzę.
To co Wy, liścia od muchy nie odróżniacie?! Mówię, odstawcie te zioła ...
trafne założenie, ale nie do końca, bo widzisz, ja jako zapalony (nomen-omen) zielarz, od razu trafiłem, że to przekrój przez liść.
swoją drogą muszę poszukać o rodziców mojego kajetu do biologii/botaniki, w którym rysowałem wszelakie preparaty, na Culex pipens i Trichomonas vaginlais zaczynając, a na ogonku liściowym Leonurus cardiaca kończąc. ha! do tej pory chyba mam gdzieś sweter z dziurą po floroglucynie.
I TO ma nawet aparat!
Otworkowy czy szparkowy, ale aparat
jesli chodzi o Jarkowe niby mikroskopowe, to moimi faworytami są pierwsze dwa
A mnie sam mikroskop, choć go nie widziałem.