Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 6
Bez graffiti na dole chyba by było lepiej
aaaale przypomniało mi się - fota powstała dawno temu i towarzyszyła mi tutaj mała wpadka. Po skończonej sesji, wszyscy się pakują, fantom wyskakuje z łachów, a ja zabrałem się za zwijanie filmu. Otwieram aparat, żeby wyciągnąć film, a tu - filmu nie ma
no to sytuacja, która się zdarza. Ja miałem jakiś czas temu bardziej nieprawdopodobną... Dałem do wywołania c41 do rossmana, film z Chin tzw. "Lomography" średni format. Po paru dniach otrzymuję kopertę zwrotną a tam napis "filmu brak!!!" i odesłali mi samą papierową taśmę... diabli wiedzą czy to prawda i faktycznie Chinole zapomnieli film podkleić czy może coś sp.... i taką wymówkę wymyślili. Daje im jeszcze jedną szanse. Wywołują fuji... już tydzień :|
aaaale przypomniało mi się - fota powstała dawno temu i towarzyszyła mi tutaj mała wpadka. Po skończonej sesji, wszyscy się pakują, fantom wyskakuje z łachów, a ja zabrałem się za zwijanie filmu. Otwieram aparat, żeby wyciągnąć film, a tu - filmu nie ma
no to sytuacja, która się zdarza. Ja miałem jakiś czas temu bardziej nieprawdopodobną... Dałem do wywołania c41 do rossmana, film z Chin tzw. "Lomography" średni format. Po paru dniach otrzymuję kopertę zwrotną a tam napis "filmu brak!!!" i odesłali mi samą papierową taśmę... diabli wiedzą czy to prawda i faktycznie Chinole zapomnieli film podkleić czy może coś sp.... i taką wymówkę wymyślili. Daje im jeszcze jedną szanse. Wywołują fuji... już tydzień :|