Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 21
Nieładnie Marcinku tak przeinaczać imiona kolegom Rbit11-2n, to nie jest nasz rbit9n.
no właśnie. jeśli już to rbit(3^2)n.
Rbit5+6-2n w przypływie melancholii napisał to, co napisał.
Nieładnie Marcinku tak przeinaczać imiona kolegom Rbit11-2n, to nie jest nasz rbit9n.
W piwie chyba też jest.
Co dawałoby szansę również Czechom i Niemcom...
Zaczyna się robić groźnie w tym wyścigu po zdrowie.
Idziemy łeb w łeb.
- papryka czerwona;
- kapusta;
- porzeczki.
idąc tropem bromatologicznym, można skutecznie zawęzić na przyszłość obszar poszukiwań najbardziej zwitaminizowanej nacji Mitteleuropy.
ponoć świnki morskie produkują samorzutnie witaminę C, słyszałem ale nie sprawdzałem.
(...Minelo tyle czasu, ile potrzeba...)
Wszystko wybaczone, a ja jak Prometeusz wracam z rekami zbrukanymi zaschnietym woskiem z poszukiwan Swiatla. Uprzedzam, ze dziewczyny jak nie bylo tak nie ma, czem (niechcacy) przyprawiam mezczyzn o drzenie niepewnosci, a przemile panie o spazm pelnego nadziei oczekiwania. Oto jestem, hough - jak powiedzial Kartezjusz nim zniknal (choc caly wywod byl nieco dluzszy). "Samotnosc to taka straszna trwoga" (ze az mnie boli noga), drogi Rbicie.
Tymczasem zmiany kadrowe umiescily w moim bezposrednim poblizu obywatela Niemiec, ktory symuluje kobiete i szpeka mi przez ramie na ekran komjutera. Niniejszym koncza sie wiec moje odyseje ku nieznanym brzegom jezyka...
No, zreszta zobaczymy, bo oto w ciagu pieciu minut przeszedlem wlasnie z Annika przez niejedzenie miesa, katolicyzm, niemiecka pilke nozna (tu skwapliwie milczalem), Dostojewskiego i roznice pokoleniowe w ogolnym pogladzie na zycie, ku pomaranczom i problemom zoladkowym... Wiec jest szansa, ze jednak damy rade.
te zdjęcie mi się podoba, zielony, skwaszony parkiet to jest to, jakby spleśniały (i znów grzyby). a co sie dzieje z kolega Janusem? powiem, że sie stęskniłem będąc nad morzem.
ale to jest chyba najlepsze z serii ;p