Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 18
Dziewczyna, zamiast tego pingwina i... byłoby miodzio.
Ech...
Nie sugerowałem, żeby bez ubrania...
Dziewczyna, zamiast tego pingwina i... byłoby miodzio.
Ech...
Nie sugerowałem, żeby bez ubrania...
Dziewczyna, zamiast tego pingwina i... byłoby miodzio.
Ech...
Dziewczyna, zamiast tego pingwina i... byłoby miodzio.
Ech...
Dziewczyna, zamiast tego pingwina i... byłoby miodzio.
Też bym wolał, i bez ubrania jeszcze ...
Dziewczyna, zamiast tego pingwina i... byłoby miodzio.
Też bym wolał, i bez ubrania jeszcze ...
Dobra, koniec OT. Podoba mi się Twój komentarz.
pingwiny ze strefy przez Ciebie wymienionej to nie wszystkie pingwiny wykryte na naszym globie. Część może czuć się nie przeproszona, a te migrujące - słabo przeproszone.
Nie słyszałem by migrowały powyżej równika.
pingwiny ze strefy przez Ciebie wymienionej to nie wszystkie pingwiny wykryte na naszym globie. Część może czuć się nie przeproszona, a te migrujące - słabo przeproszone.
Nie słyszałem by migrowały powyżej równika.
pingwiny ze strefy przez Ciebie wymienionej to nie wszystkie pingwiny wykryte na naszym globie. Część może czuć się nie przeproszona, a te migrujące - słabo przeproszone.
Ja nie mogę.... co za delikatność....
A jak to narzecz....., matka, nie daj Boże, która wysiadła z tyłu...?
Ja nie mogę... itd.
W takim razie wypada mi przeprosić wszystkie pingwiny; od Galapagos
po wybrzeża Antarktydy. Personifikacja którą się posłużyłem, w moim światopoglądzie,nie przynosi ujmy człowiekowi.
Nawet narzeczonej, albo matce w przyszłości z tylnego siedzenia.
Ja nie mogę.... co za delikatność....
A jak to narzecz....., matka, nie daj Boże, która wysiadła z tyłu...?
Ja nie mogę... itd.
W takim razie wypada mi przeprosić wszystkie pingwiny; od Galapagos
po wybrzeża Antarktydy. Personifikacja którą się posłużyłem, w moim światopoglądzie,nie przynosi ujmy człowiekowi.
Nawet narzeczonej, albo matce w przyszłości z tylnego siedzenia.
A jak to narzecz....., matka, nie daj Boże, która wysiadła z tyłu...?
Dżdżownicę się pieczołowicie retuszuje za pomocą pędzelka, tuszu i wacika
Spoko, jest tylko na labowym zdjęciu, negatyw czysty.
Dżdżownicę się pieczołowicie retuszuje za pomocą pędzelka, tuszu i wacika
Spoko, jest tylko na labowym zdjęciu, negatyw czysty.
Trzeba lab pochwalić.