figura
Konica Big Mini Superia 200 oswietlone wbudowanym fleszem
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 14
Przypomina grafiki Eshera, ale nic poza tym nie przychodzi mi do głowy.
Pozdrawiam
Mogę się nie znać, ale zupełnie nie rozumiem tego zdjęcia.
Przypomina grafiki Eshera, ale nic poza tym nie przychodzi mi do głowy.
Pozdrawiam
To jeno o ciekawą formę w banalnej codzienności chodzi. Autor ma oko do takich spraw, więc je pokazuje, aby Ci którzy tego nie dostrzegają, też mogli się pozachwycać. Nono, przeczytałem, co napisałem i stwierdzam: ależ mądry jestem!
Mogę się nie znać, ale zupełnie nie rozumiem tego zdjęcia.
Przypomina grafiki Eshera, ale nic poza tym nie przychodzi mi do głowy.
Pozdrawiam
To jeno o ciekawą formę w banalnej codzienności chodzi. Autor ma oko do takich spraw, więc je pokazuje, aby Ci którzy tego nie dostrzegają, też mogli się pozachwycać. Nono, przeczytałem, co napisałem i stwierdzam: ależ mądry jestem!
To jeno o ciekawą formę w banalnej codzienności chodzi. Autor ma oko do takich spraw, więc je pokazuje, aby Ci którzy tego nie dostrzegają, też mogli się pozachwycać. Nono, przeczytałem, co napisałem i stwierdzam: ależ mądry jestem!
Rzeczywiście, po dłuższym zastanowieniu.
Ja przepraszam, ale żyję w innej czasoprzestrzeni zupełnie.
Nie ogarniam, dyplom zaczynam robić po 2 scenariusze tygodniowo, plus recenzja na tydzień, prace nad scenariuszem do filmu dyplomowego i co tydzień po 4-6 prac pisemnych....
I nauczyłem się dzisiaj nowego słowa na uczelni!
"Urlop tacierzyński" Co więcej, w języku prawniczym takie słowo istnieje na prawdę.
Nic, zdjęcie i tak mi się podoba
Pozdrawiam.
To jeno o ciekawą formę w banalnej codzienności chodzi. Autor ma oko do takich spraw, więc je pokazuje, aby Ci którzy tego nie dostrzegają, też mogli się pozachwycać. Nono, przeczytałem, co napisałem i stwierdzam: ależ mądry jestem!
Rzeczywiście, po dłuższym zastanowieniu.
Ja przepraszam, ale żyję w innej czasoprzestrzeni zupełnie.
Nie ogarniam, dyplom zaczynam robić po 2 scenariusze tygodniowo, plus recenzja na tydzień, prace nad scenariuszem do filmu dyplomowego i co tydzień po 4-6 prac pisemnych....
I nauczyłem się dzisiaj nowego słowa na uczelni!
"Urlop tacierzyński" Co więcej, w języku prawniczym takie słowo istnieje na prawdę.
Nic, zdjęcie i tak mi się podoba
Pozdrawiam.
Rzeczywiście, po dłuższym zastanowieniu.
Ja przepraszam, ale żyję w innej czasoprzestrzeni zupełnie.
Nie ogarniam, dyplom zaczynam robić po 2 scenariusze tygodniowo, plus recenzja na tydzień, prace nad scenariuszem do filmu dyplomowego i co tydzień po 4-6 prac pisemnych....
I nauczyłem się dzisiaj nowego słowa na uczelni!
'Urlop tacierzyński' Co więcej, w języku prawniczym takie słowo istnieje na prawdę.
Nic, zdjęcie i tak mi się podoba
Pozdrawiam.
A w jakim celu się tak katujesz? Serio pytam. Jaki jest bilans potencjalnych zysków do już poniesionych strat?
Rzeczywiście, po dłuższym zastanowieniu.
Ja przepraszam, ale żyję w innej czasoprzestrzeni zupełnie.
Nie ogarniam, dyplom zaczynam robić po 2 scenariusze tygodniowo, plus recenzja na tydzień, prace nad scenariuszem do filmu dyplomowego i co tydzień po 4-6 prac pisemnych....
I nauczyłem się dzisiaj nowego słowa na uczelni!
'Urlop tacierzyński' Co więcej, w języku prawniczym takie słowo istnieje na prawdę.
Nic, zdjęcie i tak mi się podoba
Pozdrawiam.
A w jakim celu się tak katujesz? Serio pytam. Jaki jest bilans potencjalnych zysków do już poniesionych strat?
Chyba niezbyt wysoka cena.
Najpierw pasja.
Pasja i nie ma to tamto.
A pieniądz koniec końców zacznie płynąć z czasem.
Po za tym, dobre co skromne