Awatar Fenix1957
Fenix1957

Gdzieś w drodze do Smolnika

Bieszczady 78. Charakterystyczny skafander - pisał o nim Janeq-2010.Woda ze źródełka smakowała znakomicie-) Praktica L2

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Giełda odbitek ręcznych

Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.

Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.

Komentarze 21

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 12 lat temu
To takie 'chudziny' wtedy byliśmy? nie zdawałem sobie sprawy...
Awatar Fenix1957
Fenix1957 15 lat temu
musiałem się w tym '78 mijać z Autorem w tych Bieszczadach
Skafander - 'kangurka' . W plecaku - poza wymienionymi sprzętami juwel (albo starszy 'granat') plus bańka z benzyną...

Święta prawda z tą maszynką benzynową Mam do dzis 2 radzieckie ( jedna w orginalnym pudełku) Czasem potrafiły palić się zbyt mocno i podpalać otoczenie , ale przy dobrej obsłudze ( czyszczenie i wymiana uszczelek) słuźyły dzielnie i nie było kłopotu z uzupełnianiem paliwa. Na litrze benzyny można było - ho, ho
Pozdrawiam serdecznie kolegę ze szlaku!
Andrzej
Awatar jaskiniar
jaskiniar 15 lat temu
Janeq-2010 napisał(a):
Skafander + pionierki + bagnet
(bagnetu nie używalem, bo miałem nóż z twardej dobrze ostrzącej się stali).

Oczywiście w plecaku była siekiera i zapałki w podwójnej foliowej torebce (były bardziej chronione niż śpiwór, bo spać w mokrym można, ale mokrymi zapałkami ogniska nie rozpali).

Wodę ze źródełka piłem w lipcu w drodze z Halicza do Ustrzyk Grn. Patrz fotka 'przed burzą' i była jak dawniej.

musiałem się w tym '78 mijać z Autorem w tych Bieszczadach
Skafander - "kangurka" . W plecaku - poza wymienionymi sprzętami juwel (albo starszy "granat") plus bańka z benzyną...
Awatar jaskiniar
jaskiniar 15 lat temu
Janeq-2010 napisał(a):
Skafander + pionierki + bagnet
(bagnetu nie używalem, bo miałem nóż z twardej dobrze ostrzącej się stali).

Oczywiście w plecaku była siekiera i zapałki w podwójnej foliowej torebce (były bardziej chronione niż śpiwór, bo spać w mokrym można, ale mokrymi zapałkami ogniska nie rozpali).

Wodę ze źródełka piłem w lipcu w drodze z Halicza do Ustrzyk Grn. Patrz fotka 'przed burzą' i była jak dawniej.

musiałem się w tym '78 mijać z Autorem w tych Bieszczadach
Skafander - "kangurka" . W plecaku - poza wymienionymi sprzętami juwel (albo starszy "granat") plus bańka z benzyną...
Awatar rbit9n
rbit9n 15 lat temu
od siekierki lepsza saperka, multipotentna więcej.
Awatar Grisza
Grisza 15 lat temu
Janeq-2010 napisał(a):

Oczywiście w plecaku była siekiera i zapałki w podwójnej foliowej torebce (były bardziej chronione niż śpiwór, bo spać w mokrym można, ale mokrymi zapałkami ogniska nie rozpali).

W życiu z bagnetem w góry nie łaziłem z siekierą a i owszem, zapałki i śpiwór u mnie zawsze miały priorytet suchości, ale szczerze mówiąc wolałbym mokre zapałki niż mokry śpiwór
Awatar Grisza
Grisza 15 lat temu
Janeq-2010 napisał(a):

Oczywiście w plecaku była siekiera i zapałki w podwójnej foliowej torebce (były bardziej chronione niż śpiwór, bo spać w mokrym można, ale mokrymi zapałkami ogniska nie rozpali).

W życiu z bagnetem w góry nie łaziłem z siekierą a i owszem, zapałki i śpiwór u mnie zawsze miały priorytet suchości, ale szczerze mówiąc wolałbym mokre zapałki niż mokry śpiwór
Awatar Pet
Pet 15 lat temu
bolas napisał(a):
Ja z czasów liceum/początku studiów pamiętam ostatnie podrygi 'cielaków', czyli niemieckich tornistrów piechoty, w których klapa była kryte bydlęcą sierścią Ale z bagnetami to nikt nie chodził ...


O! Ja miałem taki w podstawówce! Rewelacyjny sprzęt.
Awatar Pet
Pet 15 lat temu
bolas napisał(a):
Ja z czasów liceum/początku studiów pamiętam ostatnie podrygi 'cielaków', czyli niemieckich tornistrów piechoty, w których klapa była kryte bydlęcą sierścią Ale z bagnetami to nikt nie chodził ...


O! Ja miałem taki w podstawówce! Rewelacyjny sprzęt.
Awatar Fenix1957
Fenix1957 15 lat temu
Mam takowy plecak zwany kiedyś przez nas " cielakiem" z napisem Monachium 1936.
Trochę źle kojarzy się z pewną tamtejszą piwiarnią i jej gośćmi.
Ale służył dzielnie teściowi na spływach kajakowych
Awatar DAAD
DAAD 15 lat temu
bolas napisał(a):w których klapa była kryte bydlęcą sierścią


Cielęcą skórą Kolego
Awatar DAAD
DAAD 15 lat temu
bolas napisał(a):w których klapa była kryte bydlęcą sierścią


Cielęcą skórą Kolego
Awatar bolas
bolas 15 lat temu
Ja z czasów liceum/początku studiów pamiętam ostatnie podrygi "cielaków", czyli niemieckich tornistrów piechoty, w których klapa była kryte bydlęcą sierścią Ale z bagnetami to nikt nie chodził ...
Awatar Steuermann
Steuermann 15 lat temu
bolas napisał(a):
No nie, to były czasy jak się w góry chodziło z niemieckim bagnetem

Ba. Widziałem nawet harcerza z kordzikiem S.A. do munduru.
Awatar Steuermann
Steuermann 15 lat temu
bolas napisał(a):
No nie, to były czasy jak się w góry chodziło z niemieckim bagnetem

Ba. Widziałem nawet harcerza z kordzikiem S.A. do munduru.
Awatar bolas
bolas 15 lat temu
No nie, to były czasy jak się w góry chodziło z niemieckim bagnetem
Jak mnie oko nie myli to jest to Seitengewehr 84/98 neuer Art ... wow, niezły klimat

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 15 lat temu
Tylko dwie dziennie

Skafander + pionierki + bagnet
(bagnetu nie używalem, bo miałem nóż z twardej dobrze ostrzącej się stali).

Oczywiście w plecaku była siekiera i zapałki w podwójnej foliowej torebce (były bardziej chronione niż śpiwór, bo spać w mokrym można, ale mokrymi zapałkami ogniska nie rozpali).

Wodę ze źródełka piłem w lipcu w drodze z Halicza do Ustrzyk Grn. Patrz fotka 'przed burzą' i była jak dawniej.
Awatar Fenix1957
Fenix1957 15 lat temu
kumak napisał(a):
A buty ? Czyżby DRUHY ?

Trafiłeś w 10!!!
Awatar Fenix1957
Fenix1957 15 lat temu
kumak napisał(a):
A buty ? Czyżby DRUHY ?

Trafiłeś w 10!!!