Gdzieś w drodze do Smolnika
Bieszczady 78. Charakterystyczny skafander - pisał o nim Janeq-2010.Woda ze źródełka smakowała znakomicie-) Praktica L2
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 21
Skafander - 'kangurka'
Święta prawda z tą maszynką benzynową
Pozdrawiam serdecznie kolegę ze szlaku!
Andrzej
Skafander + pionierki + bagnet
(bagnetu nie używalem, bo miałem nóż z twardej dobrze ostrzącej się stali).
Oczywiście w plecaku była siekiera i zapałki w podwójnej foliowej torebce (były bardziej chronione niż śpiwór, bo spać w mokrym można, ale mokrymi zapałkami ogniska nie rozpali).
Wodę ze źródełka piłem w lipcu w drodze z Halicza do Ustrzyk Grn. Patrz fotka 'przed burzą' i była jak dawniej.
musiałem się w tym '78 mijać z Autorem w tych Bieszczadach
Skafander - "kangurka"
Skafander + pionierki + bagnet
(bagnetu nie używalem, bo miałem nóż z twardej dobrze ostrzącej się stali).
Oczywiście w plecaku była siekiera i zapałki w podwójnej foliowej torebce (były bardziej chronione niż śpiwór, bo spać w mokrym można, ale mokrymi zapałkami ogniska nie rozpali).
Wodę ze źródełka piłem w lipcu w drodze z Halicza do Ustrzyk Grn. Patrz fotka 'przed burzą' i była jak dawniej.
musiałem się w tym '78 mijać z Autorem w tych Bieszczadach
Skafander - "kangurka"
Oczywiście w plecaku była siekiera i zapałki w podwójnej foliowej torebce (były bardziej chronione niż śpiwór, bo spać w mokrym można, ale mokrymi zapałkami ogniska nie rozpali).
W życiu z bagnetem w góry nie łaziłem z siekierą a i owszem, zapałki i śpiwór u mnie zawsze miały priorytet suchości, ale szczerze mówiąc wolałbym mokre zapałki niż mokry śpiwór
Oczywiście w plecaku była siekiera i zapałki w podwójnej foliowej torebce (były bardziej chronione niż śpiwór, bo spać w mokrym można, ale mokrymi zapałkami ogniska nie rozpali).
W życiu z bagnetem w góry nie łaziłem z siekierą a i owszem, zapałki i śpiwór u mnie zawsze miały priorytet suchości, ale szczerze mówiąc wolałbym mokre zapałki niż mokry śpiwór
Ja z czasów liceum/początku studiów pamiętam ostatnie podrygi 'cielaków', czyli niemieckich tornistrów piechoty, w których klapa była kryte bydlęcą sierścią
O! Ja miałem taki w podstawówce! Rewelacyjny sprzęt.
Ja z czasów liceum/początku studiów pamiętam ostatnie podrygi 'cielaków', czyli niemieckich tornistrów piechoty, w których klapa była kryte bydlęcą sierścią
O! Ja miałem taki w podstawówce! Rewelacyjny sprzęt.
Trochę źle kojarzy się z pewną tamtejszą piwiarnią i jej gośćmi.
Ale służył dzielnie teściowi na spływach kajakowych
Cielęcą skórą Kolego
Cielęcą skórą Kolego
No nie, to były czasy jak się w góry chodziło z niemieckim bagnetem
Ba. Widziałem nawet harcerza z kordzikiem S.A. do munduru.
No nie, to były czasy jak się w góry chodziło z niemieckim bagnetem
Ba. Widziałem nawet harcerza z kordzikiem S.A. do munduru.
Jak mnie oko nie myli to jest to Seitengewehr 84/98 neuer Art ... wow, niezły klimat
Skafander + pionierki + bagnet
(bagnetu nie używalem, bo miałem nóż z twardej dobrze ostrzącej się stali).
Oczywiście w plecaku była siekiera i zapałki w podwójnej foliowej torebce (były bardziej chronione niż śpiwór, bo spać w mokrym można, ale mokrymi zapałkami ogniska nie rozpali).
Wodę ze źródełka piłem w lipcu w drodze z Halicza do Ustrzyk Grn. Patrz fotka 'przed burzą' i była jak dawniej.
A buty ? Czyżby DRUHY ?
Trafiłeś w 10!!!
A buty ? Czyżby DRUHY ?
Trafiłeś w 10!!!