Pozwolę sobie podyskutować. W moim przekonaniu to autorka zatrzymała się w połowie drogi pomiędzy miejskim landszaftem a oryginalnością spojrzenia i wykorzystaniem szyby, wydaje mi sie że gdyby bardziej jednoznacznie wykorzystać szybę i jakieś odbicia w niej wraz z tym pejzażem można by mówić o oryginalnej dosyć osobistej wypowiedzi fotograficznej, teraz to mimo wszystko jest po prostu pejzaż przez szybę - całkiem zresztą przyjemny, ale bez tego "czegoś".
dla mnie strzal przez szybe zrobil cale to zdjecie. czasem mysle ze chcialbym nosic ze soba w kieszeni kilka takich szyb, ze dwie rysy, garsc paproszkow, krople pary..
Komentarze 7