okręt widmo Jacka Sparrow
Zdjęcie zarejestrowane przy dobrych warunkach pogodowych w rejonie Trójkąta Bermudzkiego, ukazanie się okrętu poprzedziły tzw ognie św. Elma, a niektórzy członkowie naszej załogi widzieli też karła wspinającego się na maszt...
Komentarze 16
pozdrawiam serdelecznie.
Jakbyś zobaczył OPTY to byś się zastanawiał, czy bezpiecznie jest tym na Motławę wypłynąć
Nie tylko widziałem
Jak by sobie człowiek dobrze wypił? tylko skąd u nas wziąć żółwie
W Gdyńskim Oceanarium chyba jeszcze są?
Noooo... ale Jack Sparow płynął na żółwiach... jak to przebić?
Żółwie są niezatapialny. Jakbyś zobaczył OPTY to byś się zastanawiał, czy bezpiecznie jest tym na Motławę wypłynąć, a co dopiero na Atlantyk
Jak by sobie człowiek dobrze wypił? tylko skąd u nas wziąć żółwie
Teliga to był gość. Przez duże „G” i „OSĆ” zresztą też. Wprawdzie nie opłynął przylądka Horn, ale jak ktoś raz zobaczył z bliska na czym Leonid opłynął świat, to nie będzie widział innych żeglarzy przed nim
Noooo... ale Jack Sparow płynął na żółwiach... jak to przebić?
Teliga to był gość.
Fakt, Opty u mnie zmieścił by się kokpicie
Być może odpalił dieselsztaksel
(...)
Trzy maszty to ma, ale na masztach nie popłyniesz. Wiem bo sprawdzałem
Wicie rozumicie - w tym przypadku sam kadłub niezgorzej wiatr bierze...
Toto ma trzy maszty za bukszprytem.
Trzy maszty to ma, ale na masztach nie popłyniesz. Wiem bo sprawdzałem
Brygantyna płynie szybko, bez żagli. Bo ma z górki
To okręt widmo, pływa jak chce, wbrew prawom fizyki