Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 21
... Tymczasem dziękuję Marto...
Niezamaco
... Jeśli będę miał jakieś pytania to na pewno się do Ciebie zwrócę jeśli będzie można
Można, tyle że moja wiedza nie jest duża
Patrz wątek
Jak i od czego zacząć
Ok wieczorkiem połknę ten wątek, bo w pracy tak nie bardzo
Dzięki
Do wywoływania negatywów cała ciemnia Ci nie jest potrzebna, jeśli na początku będziesz negatywy traktował tym skanerem, co to go zamówisz.
W największym skrócie (jak ja to robię):
Film do koreksu zakładam w kotłowni, gdzie panuje absolutna ciemność (po wyłączeniu znajdującego się tam pieca gazowego). Bywa, że gdy noc jest ciemna, a wszyscy śpią, robie to w swojej bezokiennej łazience.
Moj koreks to Kaiser -
o taki - nie cieknie przy przewrotkach, a negatyw wchodzi w szpulę jak po maśle (o ile jest sucha i upewnię się, że metalowe kulki w prowadnicy luźno biegają).
Mam też koreksy Jobo, ale to inna bajka (do turlania w procesorze Jobo).
Wody do płukania i rozcieńczania chemii używam kranowej, ale u mnie w kranie jest woda pitna i miękka - u Ciebie może trzeba będzie kranówkę zawczasu przegotowywać.
Chemię rozcieńczam korzystając nie z menzurek, ale z precyzyjnej wagi elektronicznej (skądinad kuchennej).
Termometr mam szklany (zaniża mi temperaturę o 1 st.C) i elektroniczny - tego wolę, bo nie kłamie (sprawdzony!)
Chemię płynną po przygotowaniu odstawiam na co najmniej godzinę, żeby jej temperatura się wyrównała. Chemię z proszku przygotowuję z jednodniowym wyprzedzeniem, żeby się przegryzła.
Wszystko to w kuchni lub łazience - przy świetle.
Negatywy suszę przypięte drewnianymi spinaczami do bielizny do abażura sufitowej lampy łazienkowej (bo w łazience najmniej kurzu jest).
W sumie naprawdę niewiele potrzeba dla samego wołania negatywów.
A reszta to w powyższym linku i stu innych miejscach na forum
No i chyba się za to wezmę
Może nie w najbliższych dniach, ale poczytam poszperam w necie powolutku poczynię jakies zakupy i będziemy próbować
Tymczasem dziękuję Marto. Jeśli będę miał jakieś pytania to na pewno się do Ciebie zwrócę jeśli będzie można
Patrz wątek
Jak i od czego zacząć
Ok wieczorkiem połknę ten wątek, bo w pracy tak nie bardzo
Dzięki
Do wywoływania negatywów cała ciemnia Ci nie jest potrzebna, jeśli na początku będziesz negatywy traktował tym skanerem, co to go zamówisz.
W największym skrócie (jak ja to robię):
Film do koreksu zakładam w kotłowni, gdzie panuje absolutna ciemność (po wyłączeniu znajdującego się tam pieca gazowego). Bywa, że gdy noc jest ciemna, a wszyscy śpią, robie to w swojej bezokiennej łazience.
Moj koreks to Kaiser -
o taki - nie cieknie przy przewrotkach, a negatyw wchodzi w szpulę jak po maśle (o ile jest sucha i upewnię się, że metalowe kulki w prowadnicy luźno biegają).
Mam też koreksy Jobo, ale to inna bajka (do turlania w procesorze Jobo).
Wody do płukania i rozcieńczania chemii używam kranowej, ale u mnie w kranie jest woda pitna i miękka - u Ciebie może trzeba będzie kranówkę zawczasu przegotowywać.
Chemię rozcieńczam korzystając nie z menzurek, ale z precyzyjnej wagi elektronicznej (skądinad kuchennej).
Termometr mam szklany (zaniża mi temperaturę o 1 st.C) i elektroniczny - tego wolę, bo nie kłamie (sprawdzony!)
Chemię płynną po przygotowaniu odstawiam na co najmniej godzinę, żeby jej temperatura się wyrównała. Chemię z proszku przygotowuję z jednodniowym wyprzedzeniem, żeby się przegryzła.
Wszystko to w kuchni lub łazience - przy świetle.
Negatywy suszę przypięte drewnianymi spinaczami do bielizny do abażura sufitowej lampy łazienkowej (bo w łazience najmniej kurzu jest).
W sumie naprawdę niewiele potrzeba dla samego wołania negatywów.
A reszta to w powyższym linku i stu innych miejscach na forum
Patrz wątek
Jak i od czego zacząć
Ok wieczorkiem połknę ten wątek, bo w pracy tak nie bardzo
Dzięki
Jak i od czego zacząć
otóż to
To jak mogę to poproszę może na priva dawajcie co mi będzie potrzebne + do tego jakieś linki
To z labu jest.
To zmień lab!
Nie mam możliwości
Pochodzę z małej mieścinki, w której nie ma szansy wywołania średniego formatu więc muszę z tym jeździć ponad 60 km gdzie są dwa takie zakłady, w pierwszym kasują jak za zboże a w drugim dużo taniej, tylko że efekty raz lepsze, a raz gorsze
Więc chyba będzie trzeba zorganizować sobie ciemnię bo skaner już na dniach sobie zamówię
nareszcie do tego doszedłeś, czyli właśnie jesteś o poziom wyżej
Dlaczego tak sądzisz? Nie sądzę aby tak było!
Chodzi Ci o to żeby sobie ciemnię zorganizować?
To z labu jest.
To zmień lab!
Nie mam możliwości
Pochodzę z małej mieścinki, w której nie ma szansy wywołania średniego formatu więc muszę z tym jeździć ponad 60 km gdzie są dwa takie zakłady, w pierwszym kasują jak za zboże a w drugim dużo taniej, tylko że efekty raz lepsze, a raz gorsze
Więc chyba będzie trzeba zorganizować sobie ciemnię bo skaner już na dniach sobie zamówię
nareszcie do tego doszedłeś, czyli właśnie jesteś o poziom wyżej
To z labu jest.
To zmień lab!
Nie mam możliwości
Pochodzę z małej mieścinki, w której nie ma szansy wywołania średniego formatu więc muszę z tym jeździć ponad 60 km gdzie są dwa takie zakłady, w pierwszym kasują jak za zboże a w drugim dużo taniej, tylko że efekty raz lepsze, a raz gorsze
Więc chyba będzie trzeba zorganizować sobie ciemnię bo skaner już na dniach sobie zamówię
... nie ingeruję w zdjęcia jeśli chodzi o tradycję...
Robisz odbitki? Dobierasz papier, gradację, filtry, czas naświetlania i wywoływacz? Nie nazywasz tego ingerencją?
Ciemno było, a po labie można poprawić kontrast i jasność.
Ciemno to fakt, staram się nie ingerować i nie ingeruję w zdjęcia jeśli chodzi o tradycję, przy cyfrze to co innego
To z labu jest.
To zmień lab!
ludzie wstydu nie mają