Polak
Wytrzeszcz gały, idzie Polak maly. Nie głosuje, stoi kantem, obmyśla strategie posiadania darmowych bonow i zupy mlecznej. Polak chlop i Polak sarmata, krzyczy kiedy pytaja - liberum veto! Bo mało rozumie. Polska amfa. Tesco. Dajcie kapuste kieszenie puste. Polak oszukany, Polak zdobywca. Polak mężczyzna zakuty w ruskich kompleksach. Cały w skowronkach przy butelce Chopina co na skrzypcach grał na dachu. Polak Żyd z jęzorem do ziemi. Łasy na angielskie dupy bezwzajemnosci. Przy swojej dziewczynie pełen odrazy do szybkiego seksu z angielskimi grubasami. Klamca, literat i bohater. Polskie fenk ju oraz polskie jeb twoja mac. Operator wozka i menadżer w banku. Zjednoczony kiedy trzeba, kiedy trzeba potrafiacy spieprzyc wszystko. Polak gęba na kłódkę i Polak wyjacy z tesknoty. Polak krytyk, kujawiak, karykatura. Polak inteligent i Polak pchła. Polka co wyprasuje i zupy naważy. Polska fantazja i dziedziczna zazdrość. Polski Boniek, Papież, Wałęsa. Jezyk polski,Łeba, Mazury, Śląsk i Warszawa. Miłość i krew. Nietolerancja. Okupacja. Polak co ukradł Księżyc. Mały fiat. Kaszanka. Polakowi zawsze mało. Polski bandyta na wschodzie na zachodzie bez zmian. Polska gościnność, bigos w glowie. 1410. Polski grzech, denaturat, Polski punk rock. Polskie powstanie i polska emigracja. Lustracja, Adam Malysz, hip-hop. Polak w polu zbierajacy ziemniaki, sadzacy tabake. Polak spiewajacy wyspo ojczyzno moja. Moj przyjaciel Polak, Polak moj brat, matka Polka, ojciec, ja..........
Komentarze 87
Głębokie to jak Rów Mariański.
Ale coto za osobiste wycieczki?
ale czy do Nesseberu?
Głębokie to jak Rów Mariański.
Ale coto za osobiste wycieczki?
Z resztą, kto by lubił Ansela Adamsa.
ja bym lubila gdyby mi podpowiadal na AT w sprawach fotografii a nawet bym go uwielbiala
edyta sie wkradla
Zamiast tego przygotuję następną prace która będzie równie dobra do przemyśleń.
O, to trzeba będzie poprosić Admina o nową kategorię w galerii: "Fototrolling".
W sztuce tak jak i w życiu...liczy się siła rażenia.
To Ci zjadło jedną literkę. Chodzi oczywiście o siłę wrażenia.
Chyba że masz na myśli rażącą głupotę.
Niestety, efekt jest zwykle żałosny, bo artyści rzadko potrafią udźwignąć semantykę symbolu z którym się mierzą. Patrz Nieznalska.
Bardzo ładne. Bardzo trafne.
Tutaj autorowi chodziło raczej o dużo komentarzy pod zdjęciem, nie sądzę by ambicje sięgały gdzieś dalej. A jak wiadomo nawet Ansel Adams nie dostanie tylu wpisów w galerii co prowokacyjka okołopolityczna.
Z resztą, kto by lubił Ansela Adamsa.
Trochę mi przykro że nie rozgorzała tutaj żadna dyskusja....mam wrażenie że Polak skulił ogon i nabrał wody w usta.
Otóż to.
Nie wiem czy wiesz, że symbole narodowe podlegają ochronie prawnej. Ciekaw jestem, hipotetycznie czy na wokandzie bronił byś swojej sztuki, czy dopiero było by skulanie ogona i nabieranie wody w usta. Zapewniam, że taki komentarz działa baardzo na niekorzyść Twoich ew tezy artystycznej :]
Tekst ciekawy, może nie błyskotliwy ale ciekawy. Uwypukla coś co jest dość charakterystyczne dla wielu Polaków i co osobiście mnie w pewnym stopniu fascynuje. Mianowicie to bycie pełnym wewnętrznych sprzeczności.
Fota i pomysł na szoł kiepska. Myślę że przespałeś moment gdy miałeś 16 lat czy ileś lat i był czas na spieprzanie z domu na Jarocin, wyzywanie władzy, łobuzerke i masę fajnych akcji. I teraz niestety w kryzysie wieku odbija Ci się czkawką.
Dla czystej,zakłamanej, koleżeńskiej harmonii darował bym sobie wszelkie polityczne wycieczki. Zwłaszcza, że na prawdę nie ma o co bić piany. Obserwując scenę polityczną, mi wstyd było by bronić zajadle którejkolwiek ze stron lub co gorzej identyfikować się z kimkolwiek z tych łebskich gości. A jeszcze przy tym obrażać kogoś? Niezły klimat.
W sprawach religijnych przypominam, że mamy w PL pełne konstytucyjne prawo do swobody wyznaniowej, wywalczone przez naszych ojców i dziadków.
Siła rażenia jest równa sile wrażenia. Miałem ostatnio sen że wypadły mi wszystkie zęby. Żadnej krwi, bólu....przemocy. Interpretacja moich prac jest jak najbardziej dowolna bez względu na to czy masz 6 czy 66 lat. Bez względu na to czy prysnąłeś z chaty, masz czkawkę, chodzisz do kościoła, na policję. Bez względu na zapatrywania polityczne. Gdybym był idiotą napisałbym na Pałacu Kultury - jebać Tytusa, Romka i Atomka. Zamiast tego przygotuję następną prace która będzie równie dobra do przemyśleń. Dobranoc wszystkim........
W sztuce tak jak i w życiu...liczy się siła rażenia.
To Ci zjadło jedną literkę. Chodzi oczywiście o siłę wrażenia.
Chyba że masz na myśli rażącą głupotę.
Niestety, efekt jest zwykle żałosny, bo artyści rzadko potrafią udźwignąć semantykę symbolu z którym się mierzą. Patrz Nieznalska.
Bardzo ładne. Bardzo trafne.
Tutaj autorowi chodziło raczej o dużo komentarzy pod zdjęciem, nie sądzę by ambicje sięgały gdzieś dalej. A jak wiadomo nawet Ansel Adams nie dostanie tylu wpisów w galerii co prowokacyjka okołopolityczna.
Z resztą, kto by lubił Ansela Adamsa.
Trochę mi przykro że nie rozgorzała tutaj żadna dyskusja....mam wrażenie że Polak skulił ogon i nabrał wody w usta.
Otóż to.
Nie wiem czy wiesz, że symbole narodowe podlegają ochronie prawnej. Ciekaw jestem, hipotetycznie czy na wokandzie bronił byś swojej sztuki, czy dopiero było by skulanie ogona i nabieranie wody w usta. Zapewniam, że taki komentarz działa baardzo na niekorzyść Twoich ew tezy artystycznej :]
Tekst ciekawy, może nie błyskotliwy ale ciekawy. Uwypukla coś co jest dość charakterystyczne dla wielu Polaków i co osobiście mnie w pewnym stopniu fascynuje. Mianowicie to bycie pełnym wewnętrznych sprzeczności.
Fota i pomysł na szoł kiepska. Myślę że przespałeś moment gdy miałeś 16 lat czy ileś lat i był czas na spieprzanie z domu na Jarocin, wyzywanie władzy, łobuzerke i masę fajnych akcji. I teraz niestety w kryzysie wieku odbija Ci się czkawką.
Dla czystej,zakłamanej, koleżeńskiej harmonii darował bym sobie wszelkie polityczne wycieczki. Zwłaszcza, że na prawdę nie ma o co bić piany. Obserwując scenę polityczną, mi wstyd było by bronić zajadle którejkolwiek ze stron lub co gorzej identyfikować się z kimkolwiek z tych łebskich gości. A jeszcze przy tym obrażać kogoś? Niezły klimat.
W sprawach religijnych przypominam, że mamy w PL pełne konstytucyjne prawo do swobody wyznaniowej, wywalczone przez naszych ojców i dziadków.
mlecze
Czuję się bardzo zniesmaczony, gdy w dyskusji ciśnienie wzrasta do 4 atmosfer, co skutkuje wybuchem wulgaryzmów.
drogowskaz,
' I pałka milicjanta jest drogowskazem '
I na to mam filmik z Youtuba, trochę wyższych lotów, aczkolwiek ludzie o wrażliwych sercach upraszani są o nie słuchanie:
spytaj milicjanta
O właśnie, widzę że temat znajomy.
drogowskaz,
' I pałka milicjanta jest drogowskazem '
I Dezerter też...zresztą spytaj milicjanta
drogowskaz,
" I pałka milicjanta jest drogowskazem "
W takim razie...zamknij w pierdlu wszystkich fotoreporterów.
Pisałem, że sztuka i przemoc wykluczają się.
Należy też odróżnić dokument od sztuki, choć dokument też może być sztuką.
A poza tym nie wszystko, co nam daje do myślenia, śmiało możemy uznać za sztukę.
W sztuce tak jak i w życiu...liczy się siła rażenia.
Akurat w sztuce przemoc ma najmniej do powiedzenia i - w innym porządku - przemoc nie jest sztuką. Pomyliłeś się.
Co zaś do Komorowskiego to naród w żadnym razie go nie wybrał na prezydenta, ślepy los sprawił, że jest tym kim jest.
Rozwiniesz?
W takim razie...zamknij w pierdlu wszystkich fotoreporterów. Zdjęcie ma być jak kopnięcie w dupę, dobrze wymierzone i odbite w pamięci..........siła rażenia to nie tylko fizyczne przepychanki. To dokument, świadectwo, drogowskaz, ostrzeżenie, polemika. Jeżeli wszyscy będziemy pstrykać zdjęcia koni i same pejzaże to grozi nam monopol na duchową zagładę.
mało smaczne...
rzekłbym - gówniany dowcip.
opowiedz jeszcze jakiś rasistowski dowcip - będzie komplet, może ten o murzynach, co?
Chodzi o dadanmafaka, odwrócone godło, czy film z Youtuba? Bo jeśli o ten ostatni to staram się dopasować do poziomu dyskusji.
Oburzenie nieco spóźnione.
rzekłbym - gówniany dowcip.
opowiedz jeszcze jakiś rasistowski dowcip - będzie komplet, może ten o murzynach, co?
z nowopolskim 'pierdolcie sie nacjonalisci'
nacjonaliści
W sztuce tak jak i w życiu...liczy się siła rażenia.
Akurat w sztuce przemoc ma najmniej do powiedzenia i - w innym porządku - przemoc nie jest sztuką. Pomyliłeś się.
Co zaś do Komorowskiego to naród w żadnym razie go nie wybrał na prezydenta, ślepy los sprawił, że jest tym kim jest.
Rozwiniesz?
Co tu rozwijać, gdyby nie śmierć Kaczyńskiego to Komorowskiego by nie było.
To nie jest dobry sposób rozumowania. Gdyby jeden tylko przodek Kaczyńskiego miał inną biografię, być może i Kaczyńskiego by nie było. Gdyby jeden tylko Twój przodek... etc. Dlatego warto przypomnieć, że Komorowski nie został prezydentem wskutek przypadku, ale wskutek wolnych wyborów.
W sztuce tak jak i w życiu...liczy się siła rażenia.
Akurat w sztuce przemoc ma najmniej do powiedzenia i - w innym porządku - przemoc nie jest sztuką. Pomyliłeś się.
Co zaś do Komorowskiego to naród w żadnym razie go nie wybrał na prezydenta, ślepy los sprawił, że jest tym kim jest.
Rozwiniesz?
Co tu rozwijać, gdyby nie śmierć Kaczyńskiego to Komorowskiego by nie było.
Cii...
Oj, bo mi się przez przypadek sam cytat wkleił. Ale już nie będę mącił.
Cii...