Julia po raz kolejny.
Z szuflady. Nie jestem jakoś szczególnie zadowolony z tego zdjęcia i w sumie wrzucam je tylko jako próbkę możliwości Mamiyi C220. A jak się komuś spodoba, to też fajnie. Parafazując reklamę pewnego amerykańskiego smarowidła na chleb: ""You can't believe it's not digital!"". Mamiya c220 + sekor 80mm 2.8 Kodak Portra 160VC, skan z negatywu.
Komentarze 19
aż się w głowie kręci
o, ten!
Nie wiem co Wy macie z tymi radzieckimi szklami za problem... tu na przyklad., albo tu.
Wymieniłem konkretne dwa modele, dodam jeszcze że chodzi mi o jupitera 135mm. One wg mnie paskudnie "bokehują". W przypadku heliosa słyszałem nawet, że obiektyw wszedł do produkcji z wadą optyczną, która właśnie odpowiedzialna jest za ten paskudny bokeh jednak to wiadomość z niezbyt pewnego źródła. Ruskim nie chciało się poprawiać konstrukcji i puścili taki jak jest
E: Tu właśnie widac bardzo dobrze co mam na myśli...
Nie wiem co Wy macie z tymi radzieckimi szklami za problem...
Ja nie mam żadnych, bardzo lubię obrazek, jaki generują, niestety sporo radzieckiego sprzętu jest nieprzewidywalne i awaryjne (tutaj ukłon zwłaszcza w stronę wszelkiej maści średnioformatowych Kievów), a ja nie mam kasy na naprawy i nerwów na frustrację - toteż ich nie używam. Jak mnie Bozia kiedyś pobłogosławi zastrzykiem pieniędzy to sobie ewentualnie Pentacona Sixa kupię w tych klimatach, bo podobnie ma z nieostrościami jak te radzieckie.
A zdjęcie się podoba, kolorki miłe. Tylko troszkę dłoni żal.
Tutaj szukaj:
http://www.flickr.com/photos/symbolicinteraction/
poza tymi ostatnimi coś jeszcze?
ale bokeh mi urwał