Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 45
poprzednie urwało, to już zupełnie.. zamdłe zresztą jak dla mnie.
moze byc zamdle bo ja wlasnie moge przytoczyc jeden ze swoich wyczynow kiedy klisze skanowalam,hyh.Mialam dwie puszki na parapecie: Wd40 i powietrze sprezone i no psiknelo mi sie WD40 w klisze
Ani mi się waż beze mnie.
Dobrze, poczekam aż zostaniesz dziadkiem.
"...a pamiętasz duszko, mieliśmy razem coś zrobić, ale ta przeklęta skleroza..."
Ani mi się waż beze mnie.
Dobrze, poczekam aż zostaniesz dziadkiem.
Moje kolegi nie mają powodu się ciąć, wszystkie są bardzo przystojne.
Jak już ktoś ciąć, to ja najlepiej. Mogę, hę?
Ani mi się waż beze mnie.
Moje kolegi nie mają powodu się ciąć, wszystkie są bardzo przystojne.
Jak już ktoś ciąć, to ja najlepiej. Mogę, hę?
nie watpie a Ty sie nie tnij bo nie masz powodow
Jak już ktoś ciąć, to ja najlepiej. Mogę, hę?
a kolegi czasami brzydkie sa
Są. Mają się z tego powodu pociąć?
Kwestia oswojenia sie ze sprzetem, nauki na bledach (najlepiej nie swoich) i samozaparcia
Nie ma to jednak, jak na dalekim wyjeździe zrobi się zdjęcia, fajne portretowe własnie, po czym się okaże, że aparat sobie wszystko pozaświetlał.
to jest ryzyko wystepujace w fotografii analogowej. Dlatego ja portretuje dwoma a nawet trzema wlacznie z holga zeby miec pewnosc,ze choc jeden sie uda