Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 21
dlaczego ciuchow dla dziewczynek jest od cholery a dla chlopcow tak z 20x mniej... nie wiem.
To jest zachęta, by płodzić dziewczynki
A chłopaka ubierzesz w różowe koronki z różami ?
A chłopaka ubierzesz w różowe koronki z różami ?
Jak chcesz być pogryziony, to i owszem
charakterna modelka, co do tego wątpliwości nie ma!
nie rozumiem dlaczego już ktoś napisał słowo w słowo, to co ja chciałem napisać...
charakterna modelka, co do tego wątpliwości nie ma!
nie rozumiem dlaczego już ktoś napisał słowo w słowo, to co ja chciałem napisać...
prawem kaduka!
charakterna modelka, co do tego wątpliwości nie ma!
A co to ja się wnuczką przy okazji pochwalę, też jest charakterna i uwielbia pomidorówkę.
Zupełnie zaś odwrotnie ze serem żółtym. Za dziecka - nienawidziłem. Teraz zapiekanki, pizze i makarony z dodatkiem tegoż to pierwsze dania na moich listach.
charakterna modelka, co do tego wątpliwości nie ma!
A co to ja się wnuczką przy okazji pochwalę, też jest charakterna i uwielbia pomidorówkę.
pomidorowke lubia chyba wszystkie dzieci-ja uwielbialam pomidory i wszytsko co pomidorowe i tak zostalo
wnuczki gratuluje, mam nadzieje, ze i ja kiedys (ale jeszcze nie teraz) sie doczekam
- Cinie, a co to liobis??
- Gotuję ci parówkę, Patryniu.
- Gotujesss paliówke? A po co to gotujesss paliówke?
- Dla ciebie, Patryniu.
- Dla mnie to gotujessss? A co dla mnie gotujesss?
- Parówkę, Patryniu.
- Paliówkę dla mnie gotujesss? A po co to gotujesss paliówkę?
- Na śniadanie ci gotuję.
- Ahaaaaa... A co to gotujesss na śniadanie?
...
No to ja swoje: za dziecka uwielbiałem fiolet. Jak już mi przeszło - nienawidzę fioletu oraz go nie rozumiem, dla mnie mogałby we widmie ta barwa nie istnieć. Już chyba nawet wolę róż
Zupełnie zaś odwrotnie ze serem żółtym. Za dziecka - nienawidziłem. Teraz zapiekanki, pizze i makarony z dodatkiem tegoż to pierwsze dania na moich listach.
ksiadz w adwent dal Ci popalic?
Nie, ale jak szukalem koszulki w trupie glowki to znalazlem cala jedna przez caly dzien dralowania.
Szkoda, żeśmy się wcześniej nie zgadali.
Ostatnio widziałem w Berlinie śpioszki (sic!) z obrazkiem z płyty "Unknown Pleasures" Joy Division. Prawie się przewróciłem.
Aaa. Zdjęcie bardzo fajne.
edyta bo imie z malej bylo
Helikopter z przyległościami już u mnie wylądował, więc nic mi nie jesteś winna. Papier tylko czeka na Ciebie w ciemni i martwi się, że go nie odbierasz.
:-)
Ja juz niemalze zostalam czlonkiem klubu ale pojawily sie przeszkody i te ich zasady totalnie mnie zniechecily bo ja chcialam juz wywolywac zdjecia sama sobie