Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 50
Dla porównania - velvia50.
Bez jakiegokolwiek filtra.
Skanowana na Epsonie 350V.
na slajdzie kolory sa bardzo cukierkowe,wiec mi też sie nie wydaje,że zdjęcie było podkręcane.
Ale to tylko moje amatorskie zdanie.
Jak dobrze naświetlisz wyjdzie Ci Kodacolor amerykański sen
Wszedłem do domu i do Aparatów - a tu goreje ciekawa dyskusja
Aparat, klisza 120, odbitka, wycinanka... no już gotowy zastępca w pracy
właśnie wtargałem się do mieszkania...
a Wy szanowni koledzy nadal dysputy prowadzicie pod moim zdjęciem...
Koledzy!!!!
Aparaty w dłoń i ruszać w plenerek... dzisiaj naprawdę jest pięknie!!!
Czemu jak napisze cokolwiek to wszyscy mnie prosza o 'uspokojenie sie'.
Jest to ewidentnym efektem szacunku do Twojej osoby i Twojego zdania
Chyba za duzo "sensu zycia" m.p. sie naogladales.
BTW - przypomniala mi sie scena z brzuchatym w restauracji: "I wan't ALL!"
Czemu jak napisze cokolwiek to wszyscy mnie prosza o 'uspokojenie sie'.
Jest to ewidentnym efektem szacunku do Twojej osoby i Twojego zdania
Spokojnie
Czemu jak napisze cokolwiek to wszyscy mnie prosza o "uspokojenie sie". Napisalem to z zatrem, ale fakt, nie umiescilem stosownego emotikonka.
Wiec: "Ale z Was suchary
Ale z Was suchary.
Spokojnie to są tylko nasze przemyślenia, to nie konkurs posiadania racji, bo racja rozłożona jest równo po wszystkich stronach
Oto druga poszlaka
I mam ich jeszcze troche jak macie ochote pogadac o "szczerosci fotografii".
Mam na myśli sprawę dużo bardziej podstawową. Twoje zdjęcia uważasz za bliskie prawdy, ponieważ prawdopodobnie kierujesz się w ich odbiorze emocjami. Ergo: dobrze pamiętasz lub dopowiadasz sobie kontekst, w jakim powstały i bezwiednie projektujesz go na istniejące do dziś fotografie.
Niestety to, co widzisz na papierze, jedynie przypomina Ci tamte chwile, wskazując na nie. Podobnie jak znak drogowy wskazuje Ci, jak reagować w danej sytuacji na jezdni, choć samą sytuacją przecież nie jest.
A mówiąc konkretniej:
1. Czy jakakolwiek ogniskowa obiektywu widzi świat (który jego fragment?) w taki sposób, w jaki widzi go ludzkie oko?
2. Przecież obiektyw zawsze WIDZI, podczas gdy ludzkie oko czasem jedynie PATRZY.
3. A co z głębią ostrości?
4. Co z odwzorowaniem tonów i kolorów?
5. Co z oddaniem szczegółów? Czy oko ludzkie widzi tak jak mały, średni, czy może raczej jak wielki format?
Milion pytań, a ja nie znam żadnej odpowiedzi, która by choć trochę udowadniała, że związek fotografii z prawdą nie jest tylko i wyłącznie efemeryczny, zbudowany na bazie znacznego uproszczenia.
skądinąd niewątpliwie autentyczne - stare fotografie również nie mają z prawdą wiele wspólnego?
Ale bez przesady, mają z obrazem tamtych czasów więcej wspólnego niż dzisiejsze fotografie. Mają nawet bardziej wierną perspektywę (długie ogniskowe) gdyż transfokator nie był w codziennym użyciu.
Poza tym tak dla mnie ważny detal w fotografii, też miał inne znaczenie. Dzisiejsze aparaty i sprzęt pomimo jego tradycyjności, jest tak wycyzelowany i sprawny, że trudno nie pokusić się o jakiekolwiek matactwa w przedmiocie fotografii
Sama koncepcja pokazywania maleńkiego fragmentu świata już śmierdzi kłamstwem. Nieskończoność sposobów jego pokazania to dalsze odejście od prawdy. "Co" i "jak" w fotografii są więc immanentnie naszpikowane nieprawdą. Nie, nie jestem relatywistą. Mnie też to boli.
A jednak się udało
W zdjęciach kocham prawdę [...].
1. Aaaaaaaaa...!
2. Daad, no przecież Ty jesteś poważny człowiek. Napisz, proszę, że żartowałeś. Proszę, zrób coś, ten naiwny anachronizm zakrawa na prowokację.