Paper cities.
Mamiya c220 + 80mm 2.8 + Fuji Pro 400H. Tym razem labolud spartolił sprawę po całości, ale udało się przywrócić zdjęcie do stanu oglądalności po gruntownym liftingu za pomocą funkcji usuwania kurzu w podczerwieni oraz stempelka w szopie.
Komentarze 5
i właśnie dlatego dojrzewam do wołania koloru na chacie.
To samo pomyślałem, gdy otrzymałem te rolki z powrotem. Zastanawiam się jeszcze tylko, czy przy moim przerobie filmów będzie mi się opłacać kupować zestaw Tetenala, zważywszy na trwałość już rozrobionej chemii (bodaj 6 tygodni). Musiałbym zrobić co najmniej kilkanaście rolek w tym czasie.
Ale coś czuję, że i tak w przyszłym miechu kupię, będzie motywacja najwyżej, by częściej focić.