- -
Rzeszów, lato 2010, Zeiss Ikon Nettar, Fuji Acros 100, d76, skan z negatywu. Robiłam dziś przegląd aparatów i wybierałam te, które chcę sprzedać. Między nimi znalazł się Nettar, którego, mimo najszczerszych chęci, nie umiałam polubić, bo zdjęcia mi z niego wychodziły marne. Okazało się, że w aparacie jest film. Cyknęłam dwie pozostałe klatki, wywołałam, a na rolce same miłe niespodzianki. I jak mam teraz sprzedać tego dziada?
Komentarze 16
to było lato...
a gdzie to? daj pinezkę na mapę, to se zerżnę jak małpa.
Zaznaczyłam. Maks twierdzi, że to tam. Ja sobie nie dam ręki uciąć ani niczego innego.
a gdzie to? daj pinezkę na mapę, to se zerżnę jak małpa.
może to przez aparat jestem taki marian?
Kup sobie cyfrę, to będziesz robił dobre zdjęcia. Też byłem marnym fotografistą, dopóki sobie nie kupiłem cyfry.
ale twoje jest superowe
Jak? Szybko i bez sentymentów.
Tak się pewnie skończy. Są aparaty, do których mam więcej ciepłych uczuć. Te niech się kurzą na półce.