Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 28
E no nie o to pytałem. Zresztą co to znaczy stała? Jak byliście ze sobą przez miesiąc to jest już stała czy nie? Poza tym jakby była 'stała' toby była zdrowa.
O to pytałeś. Dokładnie o to. Jeśli twierdzisz, że HIV można zarazić się tylko drogą płciową, to znaczy, że jesteś ignorantem.
Jest właśnie odwrotnie, tzn moje pytanie o 100% bezpieczną gumkę de facto dot. możliwości zarażenia się w inny sposób. Stąd brak jest możliwości 100% bezpiecznego seksu z osobą chorą, gumka więc niewiele daje.
E no nie o to pytałem. Zresztą co to znaczy stała? Jak byliście ze sobą przez miesiąc to jest już stała czy nie? Poza tym jakby była 'stała' toby była zdrowa.
O to pytałeś. Dokładnie o to. Jeśli twierdzisz, że HIV można zarazić się tylko drogą płciową, to znaczy, że jesteś ignorantem.
Widać, że zachorowalność nie jest duża. Chyba jednak nie wierzysz, że zawdzięczamy to gumkom?
Ilość zakażeń nie jest duża. Znacznie więcej ludzi ginie na drogach czy wskutek innych chorób. Mój wniosek jest taki, że dyskusja o prezerwatywach w Polsce jest de facto sporem ideologicznym a nie medycznym.
A teraz cytat z hiv.pl:
Ponieważ około 90% z 7 000 nowych zakażeń HIV, jakie zdarzają się codziennie na świecie, jest wynikiem kontaktów heteroseksualnych, pilnie potrzebny jest nowy, łatwo dostępny środek chroniący przed zakażeniem osoby, które nie mogą negocjować użycia prezerwatyw ze swoimi partnerami lub nie mają do nich dostępu. Prezerwatywy dobrej jakości, właściwie używane, zmniejszają ryzyko przeniesienia zakażenia. Udowodniono to w badaniach stałych par, w których jedna z osób była zakażona HIV, druga nie. Konsekwentne używanie prezerwatyw powodowało, iż osoba wcześniej nie zakażona pozostawała wolna od infekcji. Przypadki przeniesienia zakażenia obserwowano jedynie wśród par, które nie zawsze używały tego środka ochronnego.
Samo podawanie suchych cyferek jest ok, ale nie świadczy to jeszcze o poziomie wiedzy czy świadomości. Powtarzać po kimś każdy potrafi. Myśleć niekoniecznie.
Zresztą nawet gdyby była owa prezerwatywa w 100% skuteczna to zapytam:
czy wiedząc, że dana osoba ma tzw. HIVa przeżyłbyś/była z nią 'krótką chwilę uniesienia'?
Gdyby to była moja stała partnerka, to tak.
E no nie o to pytałem. Zresztą co to znaczy stała? Jak byliście ze sobą przez miesiąc to jest już stała czy nie? Poza tym jakby była "stała" toby była zdrowa.
Nie o to pytałem.
Ale odp. - nie umieszczają, bo nie byłaby to prawda, a więc procesy szybko by im wybiły z głowy taką reklamę.
Tu wkręciłeś swoją śrubę. Równie dobrze można napisać: Nie umieszczają, bo tak jest uczciwie.
Swego czasu głośna była sprawa kilku kobiet-studentek z W-wy, które sypiały z jakimś kolorowym, no i on je zaraził. Czyli poznały gościa (kolorowego!) i hops z nim do łózka, bez zabezpieczeń. Wykształcone, studentki z Warszawy, 21 wiek, internet itd.
Zresztą nawet gdyby była owa prezerwatywa w 100% skuteczna to zapytam:
czy wiedząc, że dana osoba ma tzw. HIVa przeżyłbyś/była z nią 'krótką chwilę uniesienia'?
Gdyby to była moja stała partnerka, to tak.
Ok, oto dane z Wikipedii (jak ktoś dalej nie wierzy to podam link):
Nikt tego nie kwestionuje. Dla mnie to jest czysta statystyka. Zobacz to.
Ciekaw jestem Twoich wniosków.
czy wiedząc, że dana osoba ma tzw. HIVa przeżyłbyś/była z nią "krótką chwilę uniesienia"?
Szkoda, jednak że społeczeństwo nadal jednak nie ma wiedzy o tak zdawałoby się podstawowych sprawach.
Każdy ma swoje przekonania, pewnie Ty również. Ale mniejsza o to.
Odpowiem zatem pytaniem. Czy widziałeś aby jakiś producent prezerwatyw umieścił na nich informację, że chronią przed HIV/Aids?
Nie. Nie używam prezerwatyw.
Nie o to pytałem.
Ale odp. - nie umieszczają, bo nie byłaby to prawda, a więc procesy szybko by im wybiły z głowy taką reklamę.
Zapobieganie HIV [edytuj]
W pewnym stopniu ochroną podczas kontaktu seksualnego przed wirusem HIV i innymi infekcjami przenoszonymi drogą płciową są prezerwatywy[9]. Światowa Organizacja Zdrowia WHO podaje, że skuteczność prezerwatyw w zapobieganiu HIV to 80-95%[10]. Jak zaznacza WHO: "To oznacza, że używanie prezerwatyw chroni przed 80% do 95% zakażeń wirusem HIV, które pojawiłyby się gdyby prezerwatywy nie zostały użyte"[10]. Polskie Krajowe Centrum do spraw AIDS opierając się na innych badaniach podaje, że skuteczność prezerwatyw wynosi 90-95%[11][12]. Autorzy innego dużego przeglądu badań stwierdzają, że skuteczność prezerwatyw wynosi średnio 80%[13]. Mimo że żadne badanie nie pokazało, że prezerwatywy są skuteczne w 100% w zapobieganiu HIV, to trzeba pamiętać, że użycie prezerwatywy zawsze daje większe bezpieczeństwo, niż nieużycie żadnej ochrony.
Krajowe Centrum ds. AIDS przestrzega, że używanie środków plemnikobójczych takich jak globulki albo prezerwatyw ze środkiem plemnikobójczym może powodować podrażnienie błony śluzowej pochwy i tym samym ułatwić zakażenie wirusem HIV[11].
Do grupy zachowań ryzykownych należy np. uprawianie seksu bez zabezpieczenia czy korzystanie z niezabezpieczonych strzykawek przez różne osoby[10][13][11][12].
Każdy ma swoje przekonania, pewnie Ty również. Ale mniejsza o to.
Odpowiem zatem pytaniem. Czy widziałeś aby jakiś producent prezerwatyw umieścił na nich informację, że chronią przed HIV/Aids?
Nie. Nie używam prezerwatyw.
Czy widziałeś aby jakiś producent prezerwatyw umieścił na nich informację, że chronią przed HIV/Aids?
Samochodu osobowego z napisem, możesz w nim zginąć na każdym skrzyżowaniu też nie widziałem
No to podaję link do danych popularnonaukowych:
% zachorowań
Autorka ma swoje przekonania i tyle. O tym, że prezerwatywa nie jest 100% ochroną przed zarażeniem HIV, przed niechcianą ciążą, to o tym piszą wszyscy. To żadna tajemnica. Powoływania się na badania to wyścig na % mający udowodnić kto ma więcej racji.
Każdy ma swoje przekonania, pewnie Ty również. Ale mniejsza o to.
Odpowiem zatem pytaniem. Czy widziałeś aby jakiś producent prezerwatyw umieścił na nich informację, że chronią przed HIV/Aids?
A oczywiście. Słyszałem, że sukteczność zapobiegania niechcianej ciąży wzrasta nawet do 100% w przypadku par homoseksualnych.
Tak, zwłaszcza dotyczy to związków duchownych z nieletnimi chłopcami
Ahm. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że radykalni katolicy wysłonili treść swoim wiernym kałem, ponieważ guma nie chroni przed chorobą, a jedynie zmniejsza ryzyko.
A dlaczego nie ? Przecież dysputa nad prezerwatywami jest sporem ideologicznym. KK lansuje wstrzemięźliwość seksualną, ogranicza spontaniczny seks, lansuje metody naturalne. Stosowanie sztucznej antykoncepcji jest grzechem. Ponieważ ludzie grzechu się nie boją, a boją się chorób czy niechcianej ciąży, to wywoływanie strachu argumentem statystyczno-medycznym jest jedną z form przekonywania do stosowania metod zgodnych z linią KK.
Chodziłem na nauki przedmałżeńskie.
No to podaję link do danych popularnonaukowych:
% zachorowań
Autorka ma swoje przekonania i tyle. O tym, że prezerwatywa nie jest 100% ochroną przed zarażeniem HIV, przed niechcianą ciążą, to o tym piszą wszyscy. To żadna tajemnica. Powoływania się na badania to wyścig na % mający udowodnić kto ma więcej racji.
% zachorowań