Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 12
Znam oczywiście, i znam każdy detal okrętu fizycznie.
Budowałem model dwa lata!!
Dziś niewielu pamięta mity i legendy które narastają latami.
Oczywiście przesadziłem z taką oceną okrętu. A może raczej
forma i styl są obrazoburcze. Jednak mam sporo szacunku dla
własnej historii i nie znoszę zakłamanego nadęcia które
banalizuje obraz przeszłości. Jak będziesz na miejscu,
pozdrów Błyskawicę w moim imieniu i przekaż wyrazy szacunku.
Lepiej byś Aurorę pokazał, bo jak tak dalej pójdzie, to niedługo znów będzie wykorzystana.
Dlatego też "Aurora" została czas jakiś temu zabetonowana coby nikt jej nie ruszył
2 lutego 1940 roku ma miejsce kolejna zmiana na stanowisku dowódcy, którym tym razem zostaje kmdr ppor. Stanisław Nahorski. W kwietniu i maju 1940 roku „Błyskawica” wspiera wojska alianckie w Norwegii, ostrzeliwując nadbrzeżną artylerię. Po przegranej kampanii „Błyskawica” osłaniała wycofywanie się sprzymierzonych spod Narwiku. Po powrocie do Anglii kmdr Nahorski odchodzi z ORP „Błyskawica” i zastępuje go kmdr ppor. Wojciech Francki. Jednostka bierze udział w operacji Dynamo, czyli ewakuacji spod Dunkierki. Przez kolejne dwa lata zadaniem Błyskawicy było osłanianie konwojów brytyjskich płynących po północnym Atlantyku. W okresie od marca 1943 roku do czerwca 1944 roku dowództwo nad „Dumą Polskiej Marynarki Wojennej” sprawuje kmdr ppor. Tadeusz Gorazdowski. W kwietniu 1942 roku jednostka została poddana gruntownemu remontowi. Zmieniono przede wszystkim uzbrojenie. Po powrocie na Atlantyk „Błyskawica” posiadała 4 podwójne armaty kalibru 102 mm, 2 podwójne armaty przeciwlotnicze kalibru 40 mm, 4 działka przeciwlotnicze kalibru 20 mm, 3 wyrzutnie torpedowe kalibru 553 mm, 4 burtowe miotacze bomb głębinowych i 2 rufowe zrzutnie bomb głębinowych. Po remoncie jednostkę objął kmdr ppor. Ludwik Lichodziejewski. W październiku ORP „Błyskawica” została przesunięta w rejon Morza Śródziemnego, gdzie w składzie floty inwazyjnej osłaniała operację Torch . Po powrocie do Anglii jednostka znów przeszła remont i powróciła do osłaniania konwojów. Zadania te wykonywała do 1944 roku. W czerwcu 1943 roku kmdr Lichodziejewski czasowo zdaje dowództwo nad jednostką kmdr ppor. Konradowi Namieśniowskiemu. Dowodzi on jednostką do grudnia 1944 roku, kiedy na stanowisko powraca kmdr Lichodziejewski.
Podczas inwazji na kontynent 6 czerwca 1944 roku, ORP „Błyskawica” weszła w skład polsko-angielsko-kanadyjskiej flotylli niszczycieli. W nocy z 8 na 9 czerwca niszczyciel brał udział w bitwie z niszczycielami niemieckimi u brzegów Bretanii. W lipcu „Błyskawica” zatopiła konwój niemiecki u wybrzeży Lorientu. Następnie zajmowała się transportem zaopatrzenia dla francuskiego ruchu oporu. Już po wojnie „Błyskawica” brała udział w operacji Deadlight. Podczas wojny ORP „Błyskawica” przepłynęła 148 356 Mm. Eskortowała 83 konwoje, odbyła 108 patroli, uczestniczyła w zniszczeniu 2 okrętów wojennych i samodzielnie zatopiła 2 statki handlowe nieprzyjaciela. Niszczyciel strącił również 4 samoloty wroga, samemu zaś był trzykrotnie uszkodzony podczas wykonywania zadań bojowych.
Po zakończeniu wojny niszczyciel ORP "Błyskawica" powrócił do Gdyni 4 lipca 1947 roku. W uznaniu zasług został odznaczony Złotym Krzyżem Orderu Virtuti Militari.
Kurczę, a miałem być na niej w przyszłą sobotę ...
ORP Błyskawica w skali 1:100 z detalami.
Jednak jako symbol Polski Walczącej to mizerny ma dorobek.
Jako okręt, sam zabił więcej własnych marynarzy, niż zginęło
na nim w czasach wojny. Dużo pływał i strzelał na wiwat.
Nie przyznano załodze nigdy samodzielnego zatopienia czegokolwiek.
Jakieś dwa...trzy samoloty może. Ale nic lepszego nie mamy na relikwie,
więc robi za muzeum. Trzeba także przypomnieć, że nie miał
możliwości podejmować samodzielnych decyzji taktycznych.
Przetrwał i to się liczy.
Na okrętach są nadbudówki lub pokładówki oraz wieże działowe - wieżyczki są w zameczkach
P.S. Zdjęcie w sumie OK
a komin??? a gdzie miejsce dla komina???
P.S. Zdjęcie w sumie OK