BOGUMIŁA I
MAMIYA RZ67 SEKOR 110 ROLLEI 200 RODINAL 1:100 skan: CANON 8800F
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 56
Ale, ale.. Jeśli dla autora najważniejsze w tego typu fotografii to przekaz i treść to ja zamieniam się w słuch :]
No właśnie - sritu pitu o przekazie, a ja tu widzę kobietę w dziwnej polisz-faszynowej pozie. Więcej niestety się dopatrzyć nie mogę. Jakbyś dopisał historię - o bitej przez męża kobiecie, która dostała pewnego razu sztachetą i od tego czasu tak wygięta chodzi - zrozumiałbym powagę sytuacji, zapłakałbym nad jej losem i życzyłbym s****ielowi śmierci w męczarniach. Ale tu nie ma "ciężkiego polskiego klimatu" w tym dokumentalnym odniesieniu. Jest za to w innym, o czym było ciut wyżej.
Ale to 'dziury w całym' - łączy nas zamiłowanie do utrwalania obrazków - czy są one do dupy czy są kompozycyjno-techniczno-meytorycznie zajebiste - nie ma żadnego większego znaczenia, bo i tak za kilka lat nikt nie będzie żadnego z nich pamiętał.
Więc fotografujmy i nie spinajmy się. Przyjmijmy na klatę i Ultima ratio regum jeśli trzeba.
Pozdrawiam
w sumie każda forma onanizmu technicznego prowadzi do jednego
...
do zdjęcia
na pewno do strzału, ale czy zdjęcia?
.....I nie bez przypadku twórczo wyprzedzasz o dwie mile, ludzi którzy skupili sie na coraz większych formatach klatki i coraz dokładniejszych kalibracjach, coraz to pyszniejszch wywojkach, jako wstęp do niekończącej się tortury ambicjonalnej.....
no wypisz wymaluj, mnie.
Ty Romek, to wiesz jak dobić jednym strzałem
Roberto nie wytrzymał
w sumie każda forma onanizmu technicznego prowadzi do jednego
do zdjęcia
.....I nie bez przypadku twórczo wyprzedzasz o dwie mile, ludzi którzy skupili sie na coraz większych formatach klatki i coraz dokładniejszych kalibracjach, coraz to pyszniejszch wywojkach, jako wstęp do niekończącej się tortury ambicjonalnej.....
no wypisz wymaluj, mnie.
Ty Romek, to wiesz jak dobić jednym strzałem
kurdele bele ... poczytałam sobie , strach się bać i odzywać
zara zara, gdzie to ja holge schowałam
Akurat Ty Irmi jesteś przykładem, jak bardzo można rozwijać się twórczo.
Nie gardzisz mechaniką pracy zabawkowego aparatu tylko wyciskasz z niego estetykę którą oferuje, nie odwracasz się dupą do wielkich obciachowych portali-galerii internetowych, tylko bierzesz z nich to co jest dobre.
I nie bez przypadku twórczo wyprzedzasz o dwie mile, ludzi którzy skupili sie na coraz większych formatach klatki i coraz dokładniejszych kalibracjach, coraz to pyszniejszch wywojkach, jako wstęp do niekończącej się tortury ambicjonalnej.
-
E, tam technika. Na pewno autor ma jej wystarczająco by naświetlić klatę.
Niech lepiej przyzna się, że z takim światełkiem z tego rodinalu 1+100 wyszedł gips którego nie dało się oglądać, więc pojechał kontrastem do granic salonowej nieprzyzwoitości (czego też nie da się oglądać) ale to z kolei bardziej odpowiadało jego, khmm khmm gustowi plastycznemu.
Dla mnie tu nie ma ani treści ani wrażenia więc pozostało dyskutować o tym o czym szkoda w takiej sytuacji dyskutować :]
Ale, ale.. Jeśli dla autora najważniejsze w tego typu fotografii to przekaz i treść to ja zamieniam się w słuch :]
168
To nie mamy szans...
(...)odkąd paru osób brakło zniknął świecki zwyczaj dyskusji obok, a jednak o. Nie brakuje tego nikomu?????
Masz Waćpan rację...
btw. czy ktoś wie jaki jest aktualny rekord komentarzy? Witka zdjęcie chyba przebiliśmy, ale nie wiem, czy nowy laureat nie czmychnął za róg?
a tam na tym tułowiu były fałdy materiału, jakas faktura, zarys biustu. kto wie czy z tymi wszystkim detalami zdjęcie nie gadałoby bardziej
no ale zdjęcie niech wisi , taka jest wizja Autora i mus to uszanować
to pisałam ja, Irmina , która warsztatu absolutnie nie ma w pogardzie, ale go zwyczajnie nie zna , i nie ma czasu się z nim zapoznawać
kurdele bele ... poczytałam sobie , strach się bać i odzywać
zara zara, gdzie to ja holge schowałam
Odzywaj się, odzywaj, bo odkąd paru osób brakło zniknął świecki zwyczaj dyskusji obok, a jednak o. Nie brakuje tego nikomu?????
zara zara, gdzie to ja holge schowałam
Masz rację i się grzecznie podpisuję. Czasy są jakie są, i wynika to z przyczyn czysto finansowych. Duży wpływ na to miały dzieciaczki popkultury, takie chociażby jak Bravo czy MTV. Wiele było zmian na przestrzeni czasów. Epoka, za dużo powiedziane , hipstersów w USA zrodziła ginsburgowski Skowyt, później przyszła pora na Warhola, z kolei Quincy Jones wyprodukował Michaela itd. To wszystko miało sens. Pewni ludzie zwąchali dużą kasę i potoczyło się. Technologia dołożyła trzy grosze, wszystko stało się dostępne. Maszyny zaczęły produkować za ludzi. Sensowność zamieniła się w partactwo i inwestycje. Są oczywiście wyjątki, ale schodzą często w niszowe meandry. Niektórzy , tacy jak Timothy Mosley, Timberlandem zwany potrafią pogodzić warsztat z kiczem i badziewiem robiąc perełki, bardzo strawne. I tutaj jest moim zdaniem meritum sprawy- pogodzenie warsztatu i zapotrzebowania. Zachowanie umiaru. To trudne i często nie wychodzi- popatrz, co ostatnio robił Tomaszewski- ja osobiście włączam monitor w tryb oszczędzajacy energię
editek: a talent i duszę w pełni można wykorzystać wyłącznie wówczas, gdy zna się podstawy, historię, teorię- czyli WARSZTAT
Optymajnie jest, jak wczesniej posalem gdy zdjecie ma tresc i idelna technike...
A wracajac do zdjecia ktore wywolalo ta burze- autor mial taka wizje czerni i kontrastu, i to jest jego wybor. I dobrze, ze kazdy inaczej widzi swiat bo byloby nudno!