Cierpienie
Miałem obawy przed wrzuceniem tych dwóch zdjęć. Ale ryzykuję, wszak to też część życia zatrzymana w kadrze. Zdjęcie wykonane przez mojego Ś. P. dziadka, który zmarł kilka lat przed moimi urodzinami. Nie wiem czym i na czym. Skan z odbitki. Brudów wyczyścić nie dałem rady.
Komentarze 30
Podobne zdjęcia są w albumie Augustisa tyle że sprzed wojny. Obecnie się takich raczej nie robi.
Grisza. A czemu się nie robi, kurdę? Jakiś wstyd czy co? Ja ostatnio chciałem zrobic, to mnie "zbesztali".
Fotografie post mortem- był taki okres, to fakt i może zabrzmi to dziwnie, umarł śmiercią naturalną.
"Muzykę" Postmortem też lubię.
Ja też robię i na weselach i na pogrzebach, z tym że ja mam ręce przyrośnięte do fotoaparatu
... Obecnie się takich raczej nie robi.
"kiedyś normum był ogół, a nie margines."
ja robiłem ostatnio takie zdjęcia, tj. pogrzebowe. o!
i co więcej, wolę robić zdjęcia na pogrzebach, niż na weselach. o!
Jak ktoś wyżej napisał, spowodowane jest to wycukrzaniem i szopowaniem codzienności, umierania nie da się niestety wyretuszować. Jest bowiem jakie jest, burzy przez lata zaszczepianą , gloryfikowaną i kultywowaną świadomość bycia wiecznie młodym, pięknym i bogatym.
Fotografie post mortem- był taki okres, to fakt i może zabrzmi to dziwnie, umarł śmiercią naturalną. Czemu- jest to po prostu zbędne. Szkoda tylko, że w ślad za tym zniknięciem zaczęło zanikać godne umieranie.
Chyba za mocno zakręciłem ...?
Joanna Bartuszek
"Między reprezentacją a martwym papierem. Znaczenie chłopskiej fotografii rodzinnej"
Wydawca: Neriton
Rok wydania: 2005
Ilość stron: 190 s.
Oprawa: miękka
Wymiar: 145x205 mm
EAN: 9788389729248
ISBN: 83-89729-24-5
"Obszarem zainteresowań autorki są rejony Kolbuszowej i Podhale. Na podstawie analizy fotografii z przełomu XIX i XX wieku omawia genezę upowszechnienia się zwyczaju fotografowania przez chłopów na ziemiach polskich, okoliczności wykonywania i obchodzenie się ze zdjęciem, jego przechowywanie i ekspozycję, obyczajowość związaną z oglądaniem fotografii i opowiadaniem o nich osobom postronnym. Zajmuje się też utratą przez zdjęcie dotychczasowej wartości przez niezdolność jego właściwego odczytywania i celowym niszczeniem fotografii."
Fragmenty
tymczasem powiem tylko, że termin ustaliłem z zapasem, jako że zorgowny jestem, na marzec 2011
Pamiętam, co pisałam.
e: Tomka (mogę?) pytam.
a ja (jak to mi przepowiedziała AnnaP) odchorowałem ten cykl...
To oczywiście tylko moja opinia na podstawie dwóch dekad obserwacji...
Świetne zdjęcie, dzięki za wstawienie ... ostatnio śmignąłem jakąś książkę poświęconą chłopskiej fotografii. W tamtych czasach takie zdjęcia wykonywano bardzo często, a paradoksalnie rzadko się je dziś widzi. Ciekawostka.
Święte słowa. Ludzie wstydzą się śmierci.