Awatar kowal331
kowal331

Gazela

Staroć,trochę młodszy od Ify,ale za to polski.Aparat z kolei był ruski:),bo zenit ttl z heliosem

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 12

Awatar suchy2
suchy2 15 lat temu
Więc ,,temat rzeka" płynie.
Awatar lolo
lolo 16 lat temu
To trochę inaczej było. I smutniej, niestety. W ramach RWPG, poszczególne kraje "specjalizowały się" w określonych asortymentach. Motory turystyczne miały być domeną NRD, stąd Trophy jeździły po wszystkich demoludach. I to nieprawda,że "służyły" w milicji. Były do cholery narzędziem i niczym innym. Ani z tego sława, ani niesława. Wracając do meritum - jasne, że każdy kraj mógł rozwijać swoje pomysły. Ale należało wyłożyć na to WŁASNĄ kasę, nie RWPG-owską, stąd przepadła nie tylko Gazela, silnik andrychowski, maszyny obliczeniowe (niemal monopol miał Robotron, my tkwiliśmy w Odrze) bo nie śmiem nazwać tego komputerami. Widział kto wersjie rozwojowe Syrenki? Syrena sport była... po prostu ładna, syrenę 110 zaadaptował 30 lat później Oltcit (mówię o projekcie nadwozia). Ale kasy na to nie było, były za to Wartburgi, Trabanty, dla bogatszych Wołgi. No i rodzime 125p. Też miały swoje wersje rozwojowe zresztą. Też niewdrożone. Podobna konstrukcja jak w RWPG obowiązywała zresztą w ZSRR - każda z republik "przodowała" w jakimś przemyśle. Co zabawnie odbiło się czkawką w momencie rozpadu ZSRR. Nie było więc miejsca na Gazelę. I tak dziwne, że produkowaliśmy SHL-ki i WuSuKi, czyli wueski.Choć w latach 70-80 wlałem Iża niż WSK... Aaaah, jak już mówimy o motorach, to wspomnijmy śp. Junaka. Wspomnijmy, bo mimo wad, piękny to mógł być motor. Jego silnik posłużył do ostatniej próby produkowania własnej konstrukcji samochodu miejskiego. Pamiętam, jak toto jeszcze, z rzadka, spotykało się na ulicach. Nazywał się Mikrus.
EDIT: nie doczytałem. Burton już wsomniał Syrenę Sport.
Awatar burton3
burton3 16 lat temu
kowal331 napisał(a):
A czy teraz jest lepiej?Polski inżynier to przeważnie wykonawca cudzych poleceń.Mało gdzie powstają wyroby,które są dziełem polskich konstruktorów.Na pewno nie jest to przemysł samochodowy,gdzie w fabrykach w Tychach,czy Gliwicach powstają dzieła niemieckich i włoskich konstruktorów.

Zgadzam się z Tobą jak najbardziej i smuci mnie to jednocześnie bardzo, bo sam idąc na studia liczyłem na ciekawą pracę w jakimś biurze konstrukcyjnym, rzeczywistość okazała się jednak już nie tak kolorowa jak młodzieńcze marzenia. Różnica między dzisiejszą a ówczesną sytuacją jest taka, że wtedy inżynierowie starali się coś tworzyć, oczywiście w ramach możliwości jakie fundowała im socjalistyczna rzeczywistość, a dzisiaj wszystko jest już jasne, oni dają nam projekty, które my mamy zwyczajnie wytworzyć. Ale to nie może dziwić, jeśli nasze OBR'y w momencie zmian ustrojowych w Polsce były kilkadziesiąt lat do tyłu w porównaniu do tego co już istniało w zachodnich wolnorynkowych zakładach.
Awatar Shah
Shah 16 lat temu
Śliczna maszyna.
Awatar kowal331
kowal331 16 lat temu
A czy teraz jest lepiej?Polski inżynier to przeważnie wykonawca cudzych poleceń.Mało gdzie powstają wyroby,które są dziełem polskich konstruktorów.Na pewno nie jest to przemysł samochodowy,gdzie w fabrykach w Tychach,czy Gliwicach powstają dzieła niemieckich i włoskich konstruktorów.
Awatar burton3
burton3 16 lat temu
Takich zaprzepaszczonych konstrukcji i ogólnie inżynierskiego potencjału w poprzednim ustroju można na pęczki znajdować, np. Syrena Sport, która nigdy nie weszła do seryjnej produkcji czy też TS-11 Iskra, która jako ogólnie rzecz biorąc udana konstrukcja zamiast stać się podstawowym szkolnym samolotem Układu Warszawskiego stała się jedynie naszym lokalnym produktem na rynek polski, a no i w Indiach jeszcze też latały. Ale ówczesne realia rządziły się innymi prawami niż w złowrogich kapitalistycznych krajach. Wtedy wielki brat ze wschodu miał zawsze rację.
Awatar suchy2
suchy2 16 lat temu
Wogóle, sprawa zaprzepaszczenia polskiego przemysłu motocyklowego to temat rzeka... :-(
Awatar kowal331
kowal331 16 lat temu
suchy2 napisał(a):
Podoba mi się to foto. A to źle , że MZ słuzyły w milicji? Bo jak tak, to ja mojego M10 chyba do śmieci wyrzucę
Broń Boże wyrzucać dobry motor.To nie jest żle że "tropki"służyły w milicji,za złe można uznać,że nasi ówcześni decydenci nie poznali się na naszej gazeli i nie dopuścili do rozwoju tej konstrukcji,tak samo jak wielu innych.Gdyby np w Gazelę wbudować silnik 250,to możliwe,że była by lepsza od MZtki.Kto wie jakby się losy Gazeli potoczyły jakby ją rozwijali,może MO śmigałaby na Gazelach,a nie na MZach
Awatar kawanalawie
kawanalawie 16 lat temu
Ciekawe jak jest tym nocą na wirażach
Awatar suchy2
suchy2 16 lat temu
Podoba mi się to foto. A to źle , że MZ słuzyły w milicji? Bo jak tak, to ja mojego M10 chyba do śmieci wyrzucę
Awatar kowal331
kowal331 16 lat temu
analogowiec napisał(a):
Gazela, fajna maszynka, coś a'la MZ Trophy ( dobrze napisałem? )
Masz rację,gazela ma pewne szczegóły identyczne jak "tropka",ale napewno nie ma milicyjnej przeszłości,w przeciwieństwie do MZ Trophy,które licznie służyły w MO
Awatar analogowiec
analogowiec 16 lat temu
Gazela, fajna maszynka, coś a'la MZ Trophy ( dobrze napisałem? )