Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 11

Awatar robertgawryluk
robertgawryluk 16 lat temu
Pet napisał(a):
To zdjęcie przypomniało mi historię z początku szalonych lat 90-tych. Czasów szalejącego kapitalizmu, małej przedsiębiorczości i raczkującej przestępczości zorganizowanej. Do ojca mojego kumpla, który miał sklep w ajencji na warszawskiej Pradze, wpadła pewnego dnia ekipa 'młodych wilków', żeby złożyć mu propozycję 'nie do odrzucenia'. Chodziło oczywiście o 'ochronę' i należytą opłatę za tą skromną usługę. Ojciec kumpla na złożoną ofertę zareagował słowami: 'Nie zapłacę ani grosza. Możecie mnie panowie w dupę pocałować'. Oferenci lekko zbaranieli na takie diktum. Do tego stopnia, że zamiast przystapić od razu do perswazji siłowej, zapytali skąd tak niewzruszone stanowisko, na co dzielny handlarz odpowiedział dumnie: 'Bo ja jestem WSS Społem'. Młodzi adepci branży wymuszeń odpowiedzieli podobno 'A, to w takim bardzo przepraszamy' po czym poszli sobie i już nigdy nie wrócili.



A ja też miałem podobne zdarzenie. Jak była wojna w Jugosławi to do mnie ktoś zadzwonił z pytaniem, czy nie chciałbym pojechac jako najemnik do Jugoli. Byłem w desancie w Krakowie i za cholerę nie wiem skąd ten ktoś miał do mnie nr tel.
Awatar tutejszy
tutejszy 16 lat temu
Żona szyła, a jo społem....
Awatar cichy70
cichy70 16 lat temu
wypatruje wypatruje, listonosz tylko wchodzi do firmy, to od razu melduje, ze nic dla mnie nie ma osobistego
ale dzisiaj jeszcze go nie było
Awatar Yoonson
Yoonson 16 lat temu
wypatruj zatem ...
Awatar cichy70
cichy70 16 lat temu
ano nie, Panie Tomku....nic Pan z poczty nie przyniósł
Awatar Pet
Pet 16 lat temu
To zdjęcie przypomniało mi historię z początku szalonych lat 90-tych. Czasów szalejącego kapitalizmu, małej przedsiębiorczości i raczkującej przestępczości zorganizowanej. Do ojca mojego kumpla, który miał sklep w ajencji na warszawskiej Pradze, wpadła pewnego dnia ekipa "młodych wilków", żeby złożyć mu propozycję "nie do odrzucenia". Chodziło oczywiście o "ochronę" i należytą opłatę za tą skromną usługę. Ojciec kumpla na złożoną ofertę zareagował słowami: "Nie zapłacę ani grosza. Możecie mnie panowie w dupę pocałować". Oferenci lekko zbaranieli na takie diktum. Do tego stopnia, że zamiast przystapić od razu do perswazji siłowej, zapytali skąd tak niewzruszone stanowisko, na co dzielny handlarz odpowiedział dumnie: "Bo ja jestem WSS Społem". Młodzi adepci branży wymuszeń odpowiedzieli podobno "A, to w takim bardzo przepraszamy" po czym poszli sobie i już nigdy nie wrócili.
Awatar Yoonson
Yoonson 16 lat temu
Łobełt - dojszło?
Awatar cichy70
cichy70 16 lat temu
sino sino, ale kolejne, trzecie już lub czwarte, bez paproszków.
Jednak można
społem.
Awatar Yoonson
Yoonson 16 lat temu
społem, bo się przechlołem...




a czemu tak sino?
Awatar Malczer
Malczer 16 lat temu
Nie społem tylko dżemołem ...
Awatar rouge
rouge 16 lat temu
Społem i za późno wstołem.