Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 13
Ani Ty ani Rafciu,Maraianu.Moj kolega,dobrze jest obeznany z praskimi knajpami, troche albo calkiem odstajacymi od tych z glownego nurtu.Od czasu do czasu cos mi podsunie.Niestety u Pizducha trwa remont.Pizduch znaczy tyle co pierdniecie.
Ale ja? Czy Rafcio? Ja naz ziżkovie mieszkałem. Maja pomnik Żiżki na koniu z wielkim "koniem". Ale mimo wszystko to juz typowa europa. Ja szukam, sorry, hledam, innych doznań.
"Jedź na Zizkov do Pizducha ".Pojechałem,znalazłem. Remont!Ale byłem.
Albe Julię odpuść...
Dwanaście lat planuję...
O Rumunię pytałem, czy się udało. Ale co do ogółu, to się zgodzimy chyba. Nie ma co tym palcem po mapie machać, jak pod nosem tematy. W Pradze byłem jeszcze wcześniej, jeszcze głupszy. Zwiedzeli my bunkry na granicy Polsko czeskiej, wtem zobaczyliśmy znak do Pragi. Pojechalim. Czinqłeczento. Dojechalim zmordowani nad ranem, godzinny spacer, bez mapy, przygotowania i powrót. Ale byłem!
Podróże jak? No byłem w Nachodzie, to za granicą. Czyli bakgrąd jakiś już mam. Teraz chyba Pardubice a za rok może nawet sama Praga.
Marian napisał:
pięć lat już planuję rumunów, braci naszych odwiedzić...
I jak?
Byłem rok wcześniej niż tytuł sugeruje i chętnie bym wrócił. Tam się dowiedziałem, że podróżować trzeba umieć. Najpierw Krym, potem Rumunia, wszystko w dwa tygodnie...
Edycja: faktycznie, może bez doniczek było by lepiej
a nie dało zrobić krok do tyłu?