Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 14
Fajne to
w sumie asekuracyjnie mozna porobic większe odstępy
Stosowane zbyt często...może trącić manierą.
racja , przeciągnę jeszcze przez holgę ze 2-3 rolki i już dam sobie spokój
no własnie , bo mnie juz gdzieś tam Gata o to pytała , a ja nie odpowiedziałam
otóż ja to robię po babsku , czyli prymitywna , ale skuteczną metodą , mężczyźni ze smykałką do majsterkowania zaraz pewnie wymyslą jakiś dzyngiel do mocowania kasetki
ale do rzeczy
z psiego posłania wyrwałam dwa kawałki gąbki , takiej zwykłej , materacowej , nastepnie umieściłam kasetke z filmem mniej więcej pośrodku komory , a wolne przestrzenie nad i pod kasetką wypełniłam ścisniętą w palcach gąbką. Gąbka się rozkurczyła i unieruchomiła kasetkę
oddzielny problem to ustalenie jak duzo kręcic pokrętłem ,żeby zrobić nalezyte odstępy, ja to sobie przećwiczyłam na papierze ze srednioformatowego negatywu
i jeszcze jedno ważne -koniecznie pamiętać o dokładnym zaklejeniu okienka , w którym widać numery klatek
jak Ci się widzi obraz na perforacji ? ciekawy efekt czy do d....?
Narzuca myśl o "pierwotnej" ocenie obrazu.
Próbuje udowodnić oryginalność kadru.
Sugeruje, że to dopiero później będzie dzieło.
Stosowane zbyt często...może trącić manierą.
żywa woda
No, ja o wodzie właśnie...
Cud jakiś ?