portret na życzenie
maszynista: a zrobi mi Pani zdjęcie? U fryzjera dzisiaj byłem, najlepiej teraz. ja: super! Już się robi. maszynista: a co to za starociem Pani pstryka. Ja młody chłopak byłem też pstrykałem, Praktike miałem. Kiedyś, patrzę, spalona lokomotywa na bocznicy stoi, a na niej napis NIE PALIĆ - aparatu nie miałem, patrz Pani, tak było. Szkoda, co? ja: Prawda, szkoda. Ja też mam wielką galerię zdjęć niezrobionych, ...
Komentarze 25
Elektryczny Niskoperonowy objaśniał mi kiedyś kolega kolejarz. Piękny portret a komentarze na wysokim poziomie. Nie to, co potem było.
Kurczę, gratuluję samozaparcia - ja zdzierżyłem ledwie pierwsze 20-30 stron - zgodzę się, że bełkot, może dalej akcja się rozwinęła??
Bardziej się pozawijała
koleżanka raczy żartować z tą solidnością 'mojej walki', nieprawdaż? ta książka jest taka płytka, niespójna i bełkotliwa, że szkoda jej nawet do wychodka zabierać. serio, ja podziękowałem panu AH mniej więcej w połowie.
Kurczę, gratuluję samozaparcia - ja zdzierżyłem ledwie pierwsze 20-30 stron - zgodzę się, że bełkot, może dalej akcja się rozwinęła??
na przykład 'Mein Kampf', solidne dzieło i jakże ogólny tytuł
koleżanka raczy żartować z tą solidnością "mojej walki", nieprawdaż? ta książka jest taka płytka, niespójna i bełkotliwa, że szkoda jej nawet do wychodka zabierać. serio, podziwiam oszołomów, którzy tę książkę przeczytali od przysłowiowej deski do deski (sedesowej). ja podziękowałem panu AH mniej więcej w połowie. zresztą on tylko się pod nią podpisał, kto inny za niego robotę ponoć wykonał.
ps. no tak, przezwisko "meszuge" wskazuje, że koleżanka niespełna rozumu.
Bravo Mała, oby tak dalej
Ktoś tu się podlizuje.
Powiedzmy że komiks. Wyraz twarzy maszynisty też mówi swoje
na przykład "Mein Kampf", solidne dzieło i jakże ogólny tytuł