Dem Deutschen Volke
Jak widać narodowo patriotyczne hasła były, są i zawsze będą popularne na całym świecie, niezależnie od narodu czy panującego ustroju. Chociaż patrząc przez pryzmat symboliki, to pożar Reichstagu 27-28.02.1933, po którym to kierownictwu NSDAP udało się przemienić Niemcy z Republiki Weimarskiej w państwo totalitarne, było początkiem ""pożaru"" narodu niemieckiego jaki czekał ich w latach 1941-1945 roku. Kiev 60, Carl Zeiss Sonnar 2.8/180 @f/5.6, t = 1/60 s, Rollei Retro 80s, APH09 1:100.
Komentarze 24
Nie ma niczego złego ani w hasłach narodowych, ani patriotycznych. Zagrożenie tkwi wyłącznie w możliwych sposobach użycia tych haseł. (...) Jedynym rozwiązaniem jest sceptycyzm. Wątpić... to jedyny sposób, żeby się nie pomylić.
Tak. Ja mam właśnie taki stosunek do hasła volkswagen.
Tak. Ja mam właśnie taki stosunek do hasła volkswagen.
Ta nazwa to przekleństwo. Jest też wybornym wytłumaczeniem, dlaczego (zwłaszcza w Niemczech) tak marnie się sprzedają limuzyny ze znaczkiem VW.
Ta nazwa to przekleństwo. Jest też wybornym wytłumaczeniem, dlaczego (zwłaszcza w Niemczech) tak marnie się sprzedają limuzyny ze znaczkiem VW.
Limuzyny spod znaczku VW, mam tu na myśli jedynego przedstawiciela tej klasy czyli VW Phaetona, sprzedają się stosunkowo kiepsko, ponieważ niemiecki przemysł motoryzacyjny ma w swojej ofercie co najmniej trzy limuzyny o zdecydowanie większym prestiżu, który to w tej kategorii samochodów odgrywa niebagatelną rolę. Poziom technologiczny można uznać za zbliżony między poszczególnymi przedstawicielami, a VW Phaeton nie jest wcale aż tak konkurencyjnie tańszy, żeby rozważać jego zakup zamiast np. Audi A6, BMW serii 5 czy Mercedesa E, od których jest na pewno samochodem większym, wygodniejszym i bardziej luksusowym. Jeśli spojrzysz na klasę średnią, której przedstawicielem jest np. VW Passat, to jest to jak najbardziej popularny samochód zarówno w samych Niemczech jak i chociażby Polsce ;-)
EDIT: Dla pewności dodam, że sztandarowe limuzyny pochodzenia niemieckiego, z którymi teoretycznie VW Phaeton ma konkurować to Audi A8, BMW serii 7 i Mercdeces S Klasse.
Jak to ? A gdzie polska flaga ... Szarik nie dotarł
Szarik jakby nie patrzeć był OWCZARKIEM NIEMIECKIM
Jak to ? A gdzie polska flaga ... Szarik nie dotarł
Szarik jakby nie patrzeć był OWCZARKIEM NIEMIECKIM
A więc nie Szarik tylko Scharikk
Ale ja nie to mam na myśli. Który z bogatych snobów chciałby jeździć samochodem dla ludu? Choćby najbardziej luksusowym?
Masz rację, jeśli kogoś jest stać na Mercedesa to co miałoby go skłonić do Volkswagena i o tym też dokładnie ja piszę - "trzy limuzyny o zdecydowanie większym prestiżu". Poza tym nie tylko bogaci snobi jeżdżą samochodami Audi, BMW czy Mercedesa. Ja nie jestem bogaty, snobem też chyba nie jestem, a jednak dostrzegam z inżynierskiego punktu widzenia przewagę np. Audi nad VW, choć wielu powie że to to samo. Sam zresztą przez długi czas uważałem podobnie, ale człowiek wciąż się uczy i dzisiaj wiem, że Audi to Audi, a VW to VW.
A więc nie Szarik tylko Scharikk
No jakby nie patrzeć masz rację, choć ja bym zapisał Scharick
Szarik jakby nie patrzeć był OWCZARKIEM NIEMIECKIM
A więc nie Szarik tylko Scharikk
Ło ja, a ja zawsze wierzyłem, że on był "nasz"....
No jakby nie patrzeć masz rację, choć ja bym zapisał Scharick
Also więc ... Deutscher Schäferhund von Scharick
Szarik jakby nie patrzeć był OWCZARKIEM NIEMIECKIM
a ja myślał, że on alzacki był.
Szarik jakby nie patrzeć był OWCZARKIEM NIEMIECKIM
a ja myślał, że on alzacki był.
Owczarek alzacki i niemiecki to określenie dokładnie tej samej rasy. Mimo, że Alzacja bardziej z Francją się kojarzy, to krajem patronackim nad owczarkiem alzackim vel. niemieckim są Niemcy. W sumie to nawet dość śmiesznie brzmi, że członkiem załogi Rudego był owczarek niemiecki
EDIT: A tak w ogóle to na liście ras Związku Kynologicznego chyba nie występuje taka rasa jak owczarek alzacki, ale mogę się mylić.
No i problem tkwi także w tłumaczeniu słowa VOLK. Zwykło tłumaczyć się je jako "lud", "naród" ale słowo to a także (a może zwłaszcza) utworzony od niego przymiotnik "volkish" ma dużo głębsze znaczenie - zainteresowanych odsyłam do pracy Allana Bullocka "Hitler Stalin - żywoty równoległe), bodaj tom pierwszy, nie chcę bowiem zgrywać się na "genialnego językoznawcę"
Nazwę folkswagen przetłumaczyłbym jako "prawdziwie niemiecki i dla niemieckiego narodu samochód" Wyższość, nacjonalizm, pewność tego, że "nasze najlepsze" powinna z takiego tłumaczenia przebijać i być dla wsiech postronnych oczywista
Fabryka powstała przed wojną. Podczas niej produkowała zupełnie nieudane Kuebelwagen - co to za samochód terenowy z napędem na jedną oś i na dodatek tylną?
W sumie to nawet dość śmiesznie brzmi, że członkiem załogi Rudego był owczarek niemiecki
Dialog sierżanta Czernousowa z polskim żandarmem:
"- widzę - owczarek niemiecki.
- kakoj on tam niemieckij? Sowiecko-polskij ...pios"
Alzacja to teren od wieków sporny - raz francuski, raz niemiecki. Alzatczycy mają swój język, jak np. Kaszubi,czy Koelsche.. Nazywa się - a jakże - alsacien
Nie mówiąc już o nazwach miejscowości w Alzacji: Duppingsheim, Jebsheim, Mollsheim