Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 25
(...)
Zapytałem o konkretne źródła a otrzymałem wykład na temat "co jest największym złem świata i dlaczego czarni" oparty na tym, co "wszyscy wiedzą".
Może podam przykład tego o co mi chodziło (tak poza tematem wykładu): "Ostrzeżenie! Przy fotografowaniu obiektywem o bardzo krótkiej ogniskowej filtr połówkowy (...) może spłatać głupiego figla." (Cyt. za: A. Mroczek, Książka o fotografowaniu, Gliwice 2009 (wyd. 3), s. 86-87)
Chodzi mi o proporcje pomiędzy odkryciami naukowymi w ostatnich 100 latach a przedtem.
A lepiłeś kiedyś kulę śniegową? Jeżeli nie to wyjaśniałoby nieznajomość tego efektu. Pozdrawiam.
P.S. No i się troszkę zagalopowałem. Gdzieś w zaćmieniu umknął mi ostatni akapit Twojej wypowiedzi, który w dość uproszczonej wersji zawiera opis kwestii finansowych często poruszanych w rozmowach o KK. Pozostaje mi tylko przeprosić za moją nieuwagę.
Dodałem P.S.
...Aa patrz, jzl mówił, że akurat Kangura nie spotkaliście ino innych znajomych z towarzystwa pw. Chatki Żaka??
Ty mu wierzysz? siedział w Gramofonie z Michałem W. (Skubańcem, jak pragnę podskoczyć). ponoć od trzynastej. ale to nie możliwe, bo o trzynastej jedliśmy z Radkiem śniadanie w Prawiednikach.
co do zarabiania i balowania to mam podobne odczucia, jak ileś tam procent emigrantów za chlebem.
Chodzi mi o proporcje pomiędzy odkryciami naukowymi w ostatnich 100 latach a przedtem.
Kościół jednak nie bardzo potrafił zaakceptować że Ziemia nie jest pępkiem Wszechświata, mało tego późniejsze odkrycia dowiodły że w ogóle nie jest pępkiem niczego.
Medycyna też była trzymana przez kościół ( np zakaz wykonywania sekcji ).
Itd. Dziś wiemy o wiele więcej, KK już nie odnosi się tak do samobójców jak dawniej, nauka wywiera ogromną presję i religijnym skostniałym instytucjom jest coraz ciaśniej.
Odnośnie innych wpisów. Nie jestem antyklerykałem, kościół jest potrzebny.
Co do pieniędzy które KK dostaje na mocy konkordatu ( podaje się że 4-5mld złotych rocznie )
Tu sprawa jest skomplikowana. Gdyby im zabrać te pieniądze to nic to nie zmieni, ta kwota i tak wyjdzie z budżetu, ponieważ KK zapewnia pomoc finansową, żywnościową i medyczną bardzo wielu ludziom. Zakręcenie kurka spowoduje, że osoby te pójdą do Opieki Społecznej i wszędzie gdzie się da i takim sposobem wracamy do punktu wyjścia, bo oczywiście proboszcz rozłoży ręce: przecież nam zabrali idźcie gdzie indziej.
żałuj, albo nie, nie żałuj że Cię nie było w czwartek w nocy w Lublinie. skończylim z Kangurem o 3AM. choć on coraz to wydłuża naszą promilową anabasis w czasie. tak czy siak, nie wiem jak doszedłem na Sławinek. o!
Ughm... Ok, idąc za Twoją radą żałuję albo nie żałuję. Moje wizyty w Lublinie zawsze kończą się w podobny sposób, to miasto wybitnie sprzyja balowaniu. Jakby tak samo sprzyjało zarabianiu byłoby miastem idealnym. Aa patrz, jzl mówił, że akurat Kangura nie spotkaliście ino innych znajomych z towarzystwa pw. Chatki Żaka??
tee, chcesz żeby Twoja matka miała syna bez zęba?!
było stać, a nie jechać.
żałuj, albo nie, nie żałuj że Cię nie było w czwartek w nocy w Lublinie. skończylim z Kangurem o 3AM. choć on coraz to wydłuża naszą promilową anabasis w czasie. tak czy siak, nie wiem jak doszedłem na Sławinek. o!
Pele, nie bądź taki specjalista z miodem w uszach. czy ja coś napisałem, że mi tu kościół przeszkadza? ja tylko zahaczyłem o Oświecenie. ja o zdjęciu ani słowa.
tee, chcesz żeby Twoja matka miała syna bez zęba?! Użyłem takiej wymyślnej figury, żeby niepostrzeżenie, ze zręcznością ważki odbić się od tematyki † i miękko wylądować na półce
Przyznaje, że nie rozumiem.
Wygłosiłeś dwie tezy: o marnym postępie nauki przed naszymi czasami i o sprzeciwie kościołów wobec edukacji ludzi. Chciałem się dowiedzieć skąd zaczerpnąłeś te rewelacje. Od razu zaznaczam, że argumentacja "to wszyscy wiedzą" jakoś do mnie nie przemawia
Pozdrawiam.
Dużo liter... jak to tam dalej było?
Też mam tendencje antyklerykalne, a co! Ale tutaj akurat kościół mi nic a nic nie przeszkadza. Fajna kompozycja, elegancko pomyślane z wymaskowaniem słońca, ramka z drzew - gra gitarra. Albo raczej organy. Kościelne rzecz jasna.
Alleluja i na plener.
Też mam tendencje antyklerykalne, a co! Ale tutaj akurat kościół mi nic a nic nie przeszkadza. Fajna kompozycja, elegancko pomyślane z wymaskowaniem słońca, ramka z drzew - gra gitarra. Albo raczej organy. Kościelne rzecz jasna.
Tak, jednak do tej pory to się udawało ponieważ nauka nie dokonywała aż takiego postępu, dwa wszelkie kościoły skutecznie zwalczały idee naukowe, były nawet przeciwne temu aby ludzie umieli czytać i pisać.
Przydałby się jakiś przypis (tylko nie z programu telewizyjnego).
Przyznaje, że nie rozumiem.
Prognozowanie przyszłości Kościoła w oparciu o postęp naukowy...
no a co powiesz o przemianach, jakie dokonały się na zachodzie Europy w czasach oświecenia? tak pytam.
Toż ja właśnie, mówiąc o nowożytności, miałem na myśli i Oświecenie. Kościół ocalił swoją integralność bez zbytnich ustępstw na rzecz rozumu. I chociaż nie dam głowy, bo mam jedną, a i z fusów wróżyć ani nie umiem ani nie lubię, to mam wrażenie, że poradzi on sobie także i z naszą epoką.
Tak, jednak do tej pory to się udawało ponieważ nauka nie dokonywała aż takiego postępu, dwa wszelkie kościoły skutecznie zwalczały idee naukowe, były nawet przeciwne temu aby ludzie umieli czytać i pisać.
Przydałby się jakiś przypis (tylko nie z programu telewizyjnego).
Prognozowanie przyszłości Kościoła w oparciu o postęp naukowy...
no a co powiesz o przemianach, jakie dokonały się na zachodzie Europy w czasach oświecenia? tak pytam.
znamienne...
mówię o bezmyślnym łączeniu, zawłaszczaniu, odwoływaniu przeżywania żałoby, straty, smutku z jedynie właściwym kierunkiem
I z jedynie właściwą osobą.