Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 22
Ty, weź się opanuj. nie wódź chłopaka na pokuszenie.
Ja nie wodzę na pokuszenie, ja kompleksy leczę
podoba mi się ta fotografia. Jest taka ładnie namalowana.
Czekam na następne.
Pozdrawiam
LH
to już wolę pośpiewać.
mi natura głosu poskąpiła
normalnie
a ja dziś dostałem całkiem gratis wodoodporne słuchawki i wodoszczelny pokrowiec na empetrojkę... teraz pod prysznicem będę słuchał lalala krimosy
to jakaś zbiorowa panaroja? empetruchy w łazience słuchać? to już wolę pośpiewać.
jak w łazience? ja wołam w kuchni, tzn. w aneksie kuchennym, przynajmniej radia można posłuchać. co innego powiększenia.
normalnie
Też piękne! Ja nie miałbym cierpliwości do tego
myślę, że aspekt finansowy jest lepszym argumentem.
ale wołanie filmu w łazience też wymaga nieco samozaparcia
jak w łazience? ja wołam w kuchni, tzn. w aneksie kuchennym, przynajmniej radia można posłuchać. co innego powiększenia.
Też piękne! Ja nie miałbym cierpliwości do tego
ale wołanie filmu w łazience też wymaga nieco samozaparcia
... zająłbym się modelarstwem kolejowym.
Też piękne! Ja nie miałbym cierpliwości do tego
Tak, tak, dzięki za zrozumienie.
Powiększalnika nie mam, ale mam kopioramę, skaner, drukarkę i folie.
na szczęście mojej Żonie podobają się odbitki, bo rzuciłbym to hobby w cholerę i zająłbym się modelarstwem kolejowym.
ale jak, nawet walizkowego opemusa? biedaku.
Tak, tak, dzięki za zrozumienie.
Powiększalnika nie mam, ale mam kopioramę, skaner, drukarkę i folie.
...Pani Żona wybiła mi z głowy i z łazienki ciemnię, więc substytuuję się jak mogę... Przynajmniej ponarzekać można, tyle dobrego z tego mam.
pewnie jesteś bardzo zżyty z Żoną i wymiana nie wchodzi w rachubę? cóż, pamiętaj, że kropla drąży skałę, jak mawiali starożytni Chińczycy. ale jak, nawet walizkowego opemusa? biedaku.
i jak tam doświadczenia, Panie Dziejaszku?
Oj, Panie Dzieju, toć mi dopiero ze 3 foto-latka na karku, jakież ja doświadczenia mogę mieć... Chodzę sobie tu i tam, patrzę, słucham, coś czytam, ale żeby to jakieś doświadczenia... Pani Żona wybiła mi z głowy i z łazienki ciemnię, więc substytuuję się jak mogę... Przynajmniej ponarzekać można, tyle dobrego z tego mam.