Marilyn Monroe - odsłona druga.
Już od dłuższego czasu obserwuje jegomościa z szóstego piętra. Przez tanią firankę widać jak chyli głowę nad arkuszem białego papieru. Garbus. Świnie zawsze rozpoznam, pewnie pracuje bez rękawiczek bo ma dłonie w kolorze tęczy. Jak on to robi, że pomimo monitoringu jest ciągle nieuchwytny? Sterroryzował pół miasta - jebany Batman! Mamy skargi od właścicieli burdeli, butików i sklepów z tanią odzieżą. Ile potrzebujecie kapusty, panowie, żeby przytuszować sprawę? - zapytał John Fitzgerald Kennedy. Cisza. Słychać tylko jak ktoś z ochrony ukradkiem wciąga kokainę. Gdybym twojej blond kochanicy dorysował wąsy a tobie samemu największe poroże jelenia...główny bohater sam wpadłby nam w ręce. To oszczerstwo Warhol!!! To prawda panie prezydencie. Jak tak dalej pójdzie to on przeżyje. Przeżyje nas wszystkich i dalej będzie pryskał - dodał Andy przecierając zaparowane okulary.
Komentarze 3
Ok ok