Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 18
Ad 1. W starym wydaniu w ogóle nie były czegoś takiego. Były główki Hermesa, porozrzucane po książce i nie ilustrowały wszystkich rodzajów oświetleń.
Ad 2. A górny nie jest do górnej :-) Ten sam odstęp, tzn. zdjęcia wychodzą na margines.
EDIT 1: nie pamiętam już jak było w starym wydaniu, być może podświadomie skopiowano tamten layout, ale to był skład zecerski, zdjęcia były wyświetlane dodatkowo, więc mogło coś nie zagrać.
EDIT 2: Widzę, ale dolny opis nie jest do dolnej krawędzi.
tu była użyta blenda.. nie twierdze ze zdjęcie musi się podobać.. ale bez delikatnego "doświetlenia" lipa by wyszła..
Zasady oświetlania, wraz z przykładami 17 _różnych_ rodzajów oświetlenia _jednym_ reflektorem można znaleźć w książce Dederki Światło i cień w fotografii. Opisane jest też, jak dane oświetlenie wpływa na twarz. Przepraszam, że ja ją sprzedaję.
Do zdjęć czarno-białych służy film czarno-biały; zdejmowanie koloru z koloru, szczególnie nieumiejętne, pozbawi obraz wszelkich walorów. I nie ma sensu na takiej podstawie wypowiadać się o cieniu.
Używanie blendy powinno być ścigane prokuratorem.
Chyba mam dziś doła.
Ale przykład wstawię:
Hmmm, nie tak miało zabrzmieć.
edit: mówię o takim podniesieniu żeby nie porobiły się jeszcze cienie w szczycie oczodołów, bo to by zabiło delikatność Pani Modelki