Awatar Flawiusz

DAAD, zamiast piwa stawiam Pytanie. W tle Opemus 6.

Flawiusz 2
Szanowny DAADzie, zwracam się do Cię, ale również do innych rozgarniętych technicznie tubylców. Otóż wpadł mi w łapy Opemus 6. Zgarnąłem go za darmo, co szczególnie ucieszyło mojego węża kieszeniowego. Opemus jest kompletny, ale ogólnie dość zardzewiały i zasyfiony. Postanowiłem go uratować. Już jest rozkręcony i poszczególne elementy odmaczają się w tajnej miksturze odrdzewiającej sporządzonej z tajnej wody kranowej i tajnego kwasu cytrynowego. Rdza pięknie schodzi wraz z wewnętrznym wyczernieniem. Opemus ma szanse stanąć na nogi, ale... pozostaje mi jeszcze odmoczyć tę część głowicy w której jest miech. Miech wygląda na wykonany z tworzywa sztucznego, ale pytanie czy tak jest w istocie? Zastanawiam się, czy mogę go zanurzyć w kwasocytrynowej brei z całym mechanizmem, czy lepiej się pomęczyć i zdemontować? Z Krokusem i jego papierowym miechem to by nie przeszło, ale miech Opemusa kusi by tak postępić. Macie jakieś doświadczenie, w tej kwestyji, którym możecie się podzielić?

Odpowiedzi 2

Awatar DAAD
DAAD

Drogi Flawiuszu.

To co czynił będziesz z elementami wykonanymi z metalu, to Twoja osobista sprawa. Z miechem uważaj, w powiększalnikach zasadniczo wykonywane były z materiałów tekstylnych. Nie mocz ich w wodzie bo to może być ich śmierć, ja bym sprawdził lanoliną można kupić w aptece. Zawsze prób dokonuj na małej powierzchni.

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Ostatecznie rozebrałem Opemusa do ostatniej śrubki, no prawie bo dwie są tak skorodowane że ich nie ruszyłem... jeszcze. Całość już jest odmoczona z rdzy i wysuszona. Wnętrze wyczernione matową farbą ftalową (będę używał ledów). Miech też wymontowałem, ale okazał się plasticzany więc umyłem wodą i szarym lejeniem, zwanym Białym Jeleniem. Teraz czeka mnie składanie i zastanawiam się ile zbędnych części mi zostanie. 🤔

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.