Awatar wosk

O nadziei i ... zakupach na ebay.com

wosk 2

Mówią, że jest matką głupich. Niech będzie, ale pozwoliła mi dotrwać do szczęśliwego finału pewnych marcowych zakupów via internet. Yuichiro z Japonii skusił mnie rabatem i zapłaciłem mu za pięknego Fujinona 210 mm/5.6. Cóż z tego, że wysłał, skoro żelazne ptaki przestały latać! Zanim znowu zaczęły, minęły mniej więcej 4 miesiące mojego oczekiwania. Poniżej udokumentowana droga przesyłki. Warto było czekać. A propos sprzedawców z Japonii - ja się jeszcze nie sparzyłem. Yuichiro był tak miły, że wielokrotnie obiecywał - jak już nie będzie nadziei, to zrefunduje mi moją wpłatę. Na szczęście nie musiał :-)

Edit: Urząd Celny też okazał litość - żadnej daniny nie naliczono!

Odpowiedzi 2

Awatar marek1953
marek1953

Cierpliwość została nagrodzona.

Latem w 2008 roku gdy dolar kosztował 2 złote opłacało się polecieć do Tokio, zrobić zakupy potem zanocować w jakimś nocnym pociągu i trochę pozwiedzać.

Awatar skpt
skpt

Najbardziej ucieszny zagraniczny zakup fotograficzny jaki miałem, był taki: Kupiłem matówkę do aparatu od gościa w Stanach. Dzień po tym, jak ebay przysłał mi informację, że została wysłana, napisał do mnie sprzedawca informując, że omyłkowo wysłał mi krem przeciwzmarszczkowy... Krem ten dotarł do mnie i zrobił "show" wśród płci pięknej, na jednym ze spotkań rodzinnych. Matówka zresztą też później dotarła. Ale cośmy się wszyscy uśmiali to nasze.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.