Odpowiedzi 12

Awatar 4Rider
4Rider

No dwa razy cięższy niż Benro.

To ta sama klasa? Cenowo raczej tak... - ale jak za aluminium to trochę drogo, raczej za markę, myślę...?

Awatar szable
szable

w temacie Manfrotto, to jest taka gradacja wagi i masywności w segmencie tych statywów które można nosić w plener:

seria 055 najmasywniejsza (mam i jest bardzo godny polecenia)

190 następna seria leciutko leżejsza

290 jeszcze lżejsza seria,

Tak zdaje się jest to poukładane. Wszystkie w tych powyższych wymienionych są zachwalane pod niebiosy.

Ja swojego 055 na nic nie zamienię, nosi zarówno średniaki jak i LF-y z powodzeniem. 

Awatar 4Rider
4Rider

No ale taki ciężki to ja mam - Mamiya 1504 [waży jakieś 2300-2400] szukam coś lekkiego, z nowoczesnych materiałów w plener

i nie jestem postawny...

A widzę że ten najlżejszy Manfroto waży podobnie.

Awatar olowek74
olowek74

Mam Velbon Sherpa i trochę lżejszy Fotomate z głowicą Manfrotto.Służą jako podstawa pod Sigme APO Telemakro 400 i Taira 3A kiedy idę z analogiem na zasiadkę na ptaki w krzaki.W innych sytuacjach nie korzystam ze statywu,nie chcę mi się dźwigać.Z tego samego powodu odrzuca mnie średni format(no może oprócz mieszków),o lf-ach nie wspomnę.

Awatar espresso
espresso

Nie chcę już więcej kręconych blokad. Zdecydowanie wolę klipsy. Statywy mam mam Benro i Manfrotto, ale głowice preferuję GITZO. Fajna, precyzyjna kula to podstawa.

Jako że nie mam już żadnego ciężkiego zestawu i nic nie wskazuje aby ten stan się zmienił, to mam wolną przyzwoitą głowicę GH2781QR. 

Awatar 4Rider
4Rider

Wciąż ten Benro wydaje mi się najlepszą opcją 👽

Awatar espresso
espresso

Kiedys porównywałem starszy model Manfrotto 055 z odpowiednikem w Benro. Miałem oba. Były IDENTYCZNE. Mam na uwadze również szczegóły związane ze śladami charakterystycznymi dla elementów odlewanych z których wynika iż wyszły z tej samej formy. Tak więc jest niemal pewne, iż większość naszych statywów i tak pochodzi z tej samej manufaktury.

Awatar skpt
skpt

Używam, niższego tsl08c. Jestem bardzo zadowolony, ale musisz mieć na uwadze, że to waga piórkowa. Lata toto jak szmata. Czasem masz wrażenie, że w ogóle się połamie. Głowicy też o sztywność nie należy podejrzewać. Niemniej to jedyny używany przeze mnie statyw (cięższego nie chce mi sie nigdy dźwigać). Bez problemu troczę go do sakw rowerowych, plecaków, zarówno na letnią jak i zimową, narciarską wędrówkę. Używam też z lekkim 4x5. Dla mnie plus to złączki typu arca swiss.

Awatar KAT
KAT

Ostatnio bylem w kraju kiwi.Zbinio kolega,pozyczyl mi swoj statyw.Drogi! Srobki,lapacze,chwytaki i caly ten scheiss.Oczywiscie pokrowiec!Uzylem slownie 3 x.Reszte rolleicordem robilem srenki.Moim skromnym zdaniem,im prostszy tym lepszy!

Awatar Malczer
Malczer

Ja mam Benro, jakiś model ze średniej/wyższej półki. Chwalę sobie, ciężki jest, co jest i zaletą i wadą. Pamiętam swojego czasu jak wchodził na rynek, siedziała sobie na nim całkiem sympatyczna Chineczka i się trzymał. Chinka, jak to Chinka, ale mniej niż 30kg nie ważyła. Model sprawdzę po powrocie z fabryki.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.