Awatar zeebrugge15

W oku Boga

zeebrugge15 7

Witam serdecznie, właśnie obejrzałem film "W oku Boga" - opowiadający o pracy Krzysztofa Millera - fotoreportera wojennego. Polecam ten dokument jeśli ktoś jeszcze nie oglądał. Nie wiem dlaczego ale dopiero po obejrzeniu tego filmu wyobraziłem sobie jakim trzeba być twardym i odważnym człowiekiem żeby wykonywać tą robotę. Po słowach Millera odniosłem wrażenie, że był on bardziej odważny od żołnierza - bo faktycznie jak strzelają to żołnierze chowają się w okopach, a on właśnie wtedy musiał wyciągnąć aparat i "strzelać". Podziwiam go. Szkoda, że odszedł. Wielki gość!
Link do filmu: W oku Boga



Kolekcja aparatów i sprzętu fotograficznego. http://fotokolekcja.blog.pl/

Odpowiedzi 7

Awatar farfurnia
farfurnia

Ze swojej strony mogę też polecić "13 wojen i jedna". Dużo głębiej i dokładniej niż w TV.
Watro też przeczytać "O wojnach" Andreasa Rosteka z fotografiami Millera.
Tę pierwszą teraz trudno zdobyć, a na A ceny są dość kosmiczne, ale pewnie to opadnie za jakiś czas. Warto się zasadzić...
... i przeczytać ze zrozumieniem.

Awatar oscylator
oscylator

Jakim trzeba być mięczakiem by zamiast zabijać człowieka po drugiej stronie dokumentować tylko jego śmierć.

Awatar farfurnia
farfurnia

oscylator napisał(a):
Jakim trzeba być mięczakiem by zamiast zabijać człowieka po drugiej stronie dokumentować tylko jego śmierć.


Yyyy... Nie rozumiem. Możesz doszczegółowić, wyjaśnić troszeczkę? Rozwinąć?

Awatar oscylator
oscylator

Sarkazm. Nie ekscytuje mnie pokazywanie czyjegoś cierpienia lub śmierci. Jeśli ciebie to kręci to wystarczy pojechać do Auschwitz, wystarczy ci wrażeń do końca życia.

Awatar farfurnia
farfurnia

Nie kręci mnie to ani troszeczkę.
Ale uważam, że pokazywanie zła jest konieczne po to, by je w jakimś - minimalnym chociaż stopniu ograniczyć. Największe okropności popełniane przez ludzi były możliwe również dla tego, że działy się w ukryciu, lub reszta z nas nie chciała przyjąć do wiadomości tego, co widzi.
A samo informowanie i pokazywanie światu jego ciemnej podszewki też jest obarczone ogromnym kosztem. W tym sensie jest bohaterstwem.
Jest też obarczone ryzykiem jarmarcznego epatowania padliną, ale ci najwięksi tego nie robią.
Teraz, od kilku lat to się zmienia, bo zmienia się cały rynek newsów, ale to temat na zupełnie inna opowieść.

Za to kręci mnie dobra, prawdziwa fotografia, która mi opowiada o świecie.
A ładne obrazki - z kolei - nie kręcą

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.