Awatar piosza

udany zakup cosina 1000

piosza 16

Witam zakup się udał aparat działa !!
Nie ma co ukrywać jest wygodniejszy od zenitha .

Odpowiedzi 16

Awatar DAAD
DAAD

To chyba niemożliwe!!!



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Norman
Norman

DAAD napisał(a):
To chyba niemożliwe!!!

I tu się z Tobą Darku zgodzę w 100%!
Ja do tej pory mam sentyment do zenithów i nigdy nie uwierzę, że pisanie jakąś cosiną może być wygodniejsze

Awatar DAAD
DAAD

Ale ja nie dałem wiary temu, że działa.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar epoxy1
epoxy1

Cosina 1000. Czyli pierwowzór voigtlandera R4. Jeden kosztuje - powiedzmy - 100 zł, drugi 3000 zł. Dobry zakup.

Awatar piosza
piosza

nie rozumiem to w końcu zły czy dobry zakup ?

Awatar olowek74
olowek74

Trzaska foty?Trzaska.No to się nie zastanawiaj tylko rób swoje.Najlepszego.

Awatar cracusiac
cracusiac

Kazdy aparat ktory robi zdjecia jest dobry!

Awatar piosza
piosza

a co powoduje że voigtlandera R4 może aż tyle kosztować ?
3000 jak za używany aparat ?

co jest w nim takiego super ???

Awatar Loel
Loel

piosza napisał(a):
a co powoduje że voigtlandera R4 może aż tyle kosztować ?
3000 jak za używany aparat ?

co jest w nim takiego super ???


Pewnie jakość wykonania

To tak jakbyś się przejechał 20 letnim mercedesem, albo 20 letnim polonezem (zakładając, że oba jak na swój wiek są w zadbanym stanie) - oba przewiozą cię z miejsca do miejsca, ale wrażenia z przejażdżki zupełnie inne.



Moje zdjęcia wykonane są dobrze, bez pośpiechu i z cierpliwością, myślę, że dzięki temu zainteresują kilka osób.
Awatar epoxy1
epoxy1

Nic konkretnego. Pierwsze modele Voigtlandera od Cosiny lustrzanej różniły się tym, że... Migawką nie, światłomierzem nie, układem dalmierza i metalowym solidnym wykonaniem oraz mocowaniem obiektywów jak w Leice. Pisząc to co napisałem, chciałem napisać, że to bardzo dobry zakup jest, ta Cosina 1000.

I dodam, miałem kiedyś Cosinę CT1 w metalowym wykonaniu (później przeszli na tworzywo wysokoudarowe), krótki skok dźwigni naciągu, konkretny obiektyw na bagnecie K, jasny wizjer z drabinką czasów, skośny klin na mikrorastrze, mały i zgrabny aparat. Migawka strzeliła na mrozie, wsiąkł w serwisie. Po prostu ktoś sobie wziął. Pieniądze odzyskałem, serwis stracił dobre imię. Piekielnie wygodny aparat. Dziś mam wersję CT4 z motorem.
Dalej wymiata.

Post był edytowany 2016-12-30 18:58:50 przez epoxy1

Awatar marecky1969
marecky1969

epoxy1 napisał(a):

I dodam, miałem kiedyś Cosinę CT1 w metalowym wykonaniu (później przeszli na tworzywo wysokoudarowe), krótki skok dźwigni naciągu, konkretny obiektyw na bagnecie K, jasny wizjer z drabinką czasów, skośny klin na mikrorastrze, mały i zgrabny aparat. Migawka strzeliła na mrozie, wsiąkł w serwisie. Po prostu ktoś sobie wziął. Pieniądze odzyskałem, serwis stracił dobre imię. Piekielnie wygodny aparat. Dziś mam wersję CT4 z motorem.
Dalej wymiata.



Pozwolę sobie nieśmiało zauważyć, iż Cosina CT1 nie ma drabinki czasów w wizjerze tylko wskazówkę oraz +, -, pozdrawiam.

Awatar epoxy1
epoxy1

Pozwolę sobie zauważyć, że ma drabinkę czasów, a była CT1A, i CT1 super.
Kolega sobie wybierze, która ma wskazówkę, a która ma drabinkę czasów.
Moja miała drabinkę czasów. Także pozdrawiam. Ja nie pamiętam jaką konkretnie miałem, w każdym razie CT1. Na mur beton.

Awatar marecky1969
marecky1969

epoxy1 napisał(a):
Pozwolę sobie zauważyć, że ma drabinkę czasów, a była CT1A, i CT1 super.
Kolega sobie wybierze, która ma wskazówkę, a która ma drabinkę czasów.
Moja miała drabinkę czasów. Także pozdrawiam. Ja nie pamiętam jaką konkretnie miałem, w każdym razie CT1. Na mur beton.


Pozwolę sobie jednak twardo obstawać przy tym, iż zarówno CT1A i CT1 super nie miały drabinki czasów, tylko diody +, 0 oraz -, natomiast drabinka występuje w modelu Cosina C2/Revue SC5 AUTO - jestem aktualnie w posiadaniu obu tych modeli. Jeśli kolega nadal uważa, iż nie mam racji polecam zajrzeć na stronkę P. Butkusa, gdzie Pan ów zamieścił wiele instrukcji aparatów analogowych. Dla ułatwienia pozwolę sobie podać link, ponownie pozdrawiam serdecznie http://www.butkus.org/chinon/cosina.htm

Awatar epoxy1
epoxy1

Możliwe. Ja się nie upieram. Napisałem tylko, że MOJA Cosina miała napis CT1 NA PEWNO i posiadała drabinkę czasów identyczną jak w Chionie CE4. Nie mam pojęcia dlaczego tak było. W każdym razie wygodniejsze niż igła, czy diody.

Może była wyjątkowa, zginęła/skradziona w trakcie serwisowania, może.
Aż tak się nie znam.

Post był edytowany 2017-01-03 20:09:04 przez epoxy1

Awatar marecky1969
marecky1969

Witam, posiadam \"odpowiednik\" Chinona CE4 - Revueflex AC2 - udana konstrukcja, migawka chodzi pięknie, blokada ekspozycji, podgląd głębi ostrości, wielokrotne naświetlenie klatki....bardzo przyjemnie nim się fotografuje, poza tym ma bardzo delikatny spust, co nieco \"szokuje\", po \"przejściu\" z innych modeli aparatów, pozdrawiam.
P.S. Tak się zastanawiam, ta Pana Cosina musiała mieć zatem również funkcję AUTO(AP)lub \"pracowała\" tylko w trybie AUTO, skoro miała drabinkę czasów, prawda? Te modele bowiem(CT1A i i CT1Super) z \"zasady\" mają tylko tryb manualny.

Awatar epoxy1
epoxy1

No właśnie, że nie. Do tej pory myślałem, że to normalny aparat był. Ale faktycznie sprawdziłem instrukcje (od najstarszych jakie udało mi się znaleźć), i ona faktycznie była inna. Muszę zgłębić temat, bo okazał się ciekawy. Chyba rozumiem dlaczego \"została wydana przez pomyłkę innemu klientowi\". Może w katalogu Kadłubka coś będzie.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.