Awatar jarek_garbus

WZFO Fenix I \"repatriant\"

jarek_garbus 11

Witam szanowne grono miłośników aparatów tradycyjnych.
Jak wynika z tytułu wątku, sprawa dotyczy krajowej produkcji aparatu fotograficznego Fenix I, który odnalazłem na pchlim targu w Moskwie. Decyzja o zakupie była natychmiastowa a cena atrakcyjna.
Aparat wydaje się kompletny i sprawny, jednak prawdopodobnie w wyniku wieloletniego nieużywania mechanizmy działają z pewnym oporem, zarówno pierścień nastawu ostrości jak i naciąg. Myślę że to stare smary stawiają opór. Nie wiem też czy trzyma czasy.
Aparat jest już w ojczyźnie i chciałbym go przywrócić do użytku.

Czy ktoś mógłby dokonać przeglądu polskiego reliktu techniki?
Najlepiej Warszawa albo Trójmiasto

Odpowiedzi 11

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Nie kusi Cię by samemu to zrobić? Aparat jest prosty w konstrukcji i toporny w wykonaniu. Fotografowanie cyfrą poszczególnych etapów rozbiórki oraz staranne segregowanie i ewentualne oznaczanie wyciąganych z aparatu części rozwiązuje problem ponownego montażu. Chyba, że masz świadomość braku własnych umiejętności manualnych (jeśli tak jest oczywiście) i nie posiadasz zmysłu technicznego. Poza tym to fajna i ambitna jak na Polskę lat 50-tych konstrukcja. Szkoda, że umarła bez rozwoju. Pozdrawiam.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar jarek_garbus
jarek_garbus

Oczywiście, że kusi, jako taki manualny jestem, choć zazwyczaj mam do czynienia z mechanizmami kilkadziesiąt razy większymi.
Zadzwoniłem do dwóch znanych serwisów w Warszawie i odmówiono mi naprawy.

Czy może istnieje jakaś literatura techniczna do Fenixa I poza instrukcją obsługi?
Bo do Fenixa II znalazłem katalog części.
Tudzież może ktoś mógłby mnie wesprzeć poradą jak bezpiecznie do niego się zabrać?

Dodam jeszcze, że chwila dostrzeżenia na kocyku handlarza, aparatu z napisem FENIX I, była swoistym \\\"orgazmem\\\" estetycznym. Znałem tą konstrukcję ze zdjęć i z opisu ale zobaczyć go po raz pierwszy w życiu na żywo, do tego w Moskwie, w kraju posiadającym własny bardzo płodny przemysł fotograficzny, no nie do opisania. W każdym razie musiałem go mieć.
A oto kilka zdjęć zdobyczy:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Post był edytowany 2016-12-13 10:27:02 przez jarek_garbus

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Fenix II (posiadam) od Fenixa I różni się celownikiem - dwójka ma dalmierz a jedynka nie ma. Obiektyw, migawka, przysłona są w zasadzie takie same, bo po cóż robić inne i komplikować proces produkcji. Oznacza to, że jeżeli masz instrukcję do dwójki, to w jedynce też się odnajdziesz. W łodzi na Piotrkowskiej był serwis który ogarniał takie aparaty, przynajmniej jeszcze kilka lat temu . W Częstochowie też był serwis gdzie był dość kumaty facet ogarniający stare aparaty.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Ja swojego Fenixa II kupiłem na aledrogo za 60 zł, ale było to 10 lat temu, gdy aparaty analogowe traktowano jak śmieci. Dziś są to zabytki .



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

marek1953 napisał(a):
Zerknij do tego linka
http://aparatyanalogowe.pl/content/fenix-i-1
Nie chcę pytać ile zapłaciłeś, link licytacji sprzed kilku lat http://www.polskie-aparaty-fotograficzne.pl/pliki_pdf/aparat_fotograficzny%20_fenix1b.pdf


Cena 800 zł jest za Fenixa 1B. to \"B\" robi różnicę, bo są to o wiele rzadsze i funkcjonalniejsze egzemplarze. Za \"zwykłego\" Fenixa cena 300 zł to już bardzo, bardzo drogo .



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar jarek_garbus
jarek_garbus

@marek1953
Dzięki za link, już tam zaglądałem, jest to jakaś droga by samemu nim się zająć.
Możliwe że skończy się na tym, że sam go otworzę.

Ja za swojego zapłaciłem 1000 rubli (to jest 60zł) bo stargowałem z 1500,
więc chyba sami rozumiecie

Awatar viper1986
viper1986

Zdjęcia które podałeś w temacie nie wyświetlają się. Pewnie mają ustawioną opcje \"prywatne\" i dlatego ich nie widzimy.

Awatar jarek_garbus
jarek_garbus

Tym razem powinny być widoczne





Dorzuciłem piękne zdjęcie z instrukcji

Post był edytowany 2016-12-17 15:00:54 przez jarek_garbus

Awatar marek1953
marek1953

Wygląda przyzwoicie, porządny człowiek musiał to przechowywać. Pewnie trzymał w szafie z ubraniami bo tak kiedyś tam widziałem. Dzisiaj odbierałem aparat z naprawy (120 zł) i zapytałem o Fenixa, facet marudził ale się nie zarzekał. Ma patent na sznurki do migawki, robi ze starych rakiet tenisowych.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar jarek_garbus
jarek_garbus

W temacie Fenixa, z uwagi na negatywne odpowiedzi z dwóch warszawskich serwisów, sam postanowiłem sprawdzić co dolega naszemu krajowemu zabytkowi.

Rozmontowałem cały aparat i wyczyściłem wszystkie elementy, mam wrażenie, że nikt dotąd tego nie robił.

Nie znalazłem żadnych uszkodzeń ani braków więc po nasmarowaniu całość poskładałem.

Jako że była to moja pierwsza w życiu naprawa aparatu fotograficznego, musiałem czynność składania powtarzać trzykrotnie, ale w końcu wszystko zaczęło działać wydaje się prawidłowo.

W odniesieniu do Junaka czy Warszawy, Fenix to było wyzwanie.

Teraz pora kupić film i przetestować aparat i moją robotę.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.