Znam Joannę i Jej fotografie W czerwcu otwarta została wystawa fotografii , których powstawanie tak zaniepokoiło czujność służb... Ciekawe - jak się to potoczy dalej. Zostaną opracowane specjalne oznakowania, które będzie się kupowało? Zostanie nałożony \"obowiązek\" na podawanie lokalizacji? A co z tymi wszystkimi grami ulicznymi polegającymi na poszukiwaniu ukrytych wiadomości? A może - wystarczy opisać solarkę na zewnątrz? Tylko, kto uwierzy w słowo pisane...
Mnie raz zamknęli na 24 godziny za robienie zdjęć radzieckiej jednostce wojskowej. Zresztą w wojsku wtedy byłem. I radzieccy towarzysze, upomnieli się o mnie w naszej Milicji. A zdjęcia miały być pamiątkowe, dla dowódcy do spraw politycznych pułkownika jakiegoś tam. Ja stałem z aparatem w cywilkach (bo humanizacja w wojsku wtedy była) i czekałem na jakiegoś lejtnant majora. Lejtnant major się spóźnił. I jako, ze miałem aparat w ręku, ktoś zadzwonił po MO i oni mnie zaaresztowali za szpiegowanie. Moja jednostka i radziecka jednostka wspólnie mnie wyciągali z aresztu, wyciągnęli, zdjęcia zrobiłem. W nagrodę dostałem książkę \"Podwójna Pętla\" z odrębną dedykacją od owego pułkownika, a od radzieckich towarzyszy dostałem Stoliczną w dużej butelce dla mojego przełożonego, żeby się nie denerwował.