Awatar espresso

Skaner duplikator

espresso 7

Nowa oferta firmy Ricoch/Pentax

Post był edytowany 2016-07-05 01:12:43 przez espresso

Odpowiedzi 7

Awatar zladygin
zladygin

Fotopolis pisał o tym jakiś czas temu. Podobno wersja na format 6x9 kosztuje 800 funtów; 4x5 z pewnością będzie droższy. Ale to cena sprzętu zawodowego, dla stosunkowo niewielkiej liczby odbiorców. Swoją drogą można takie coś prostym sposobem zmajstrować z aparatu 4x5 (lub dowolnie większego), robiąc odpowiednią płytkę obiektywową, do której nakręca się obiektyw na gwint filtru. Pozostaje kwestia doboru obiektywu.

edit: wyczytałem, że ma być produkowane na zamówienie.

Post był edytowany 2016-07-05 10:02:17 przez zladygin

Awatar Fotopan
Fotopan

Taki duplikator jest urządzeniem wygodnym i pozwalającym na szybką reprodukcję slajdów czy też negatywów. Ale... Problemy zaczynają się np. przy kopiowaniu negatywów barwnych. Oczywiście do celów tzw. \"amatorskich\" takie kopiowanie zazwyczaj wystarczy, ale wg mojego doświadczenia nigdy nie zastąpi wyższej klasy skanera w którym możemy np. ustawiać pewne parametry skanowania.
Większość tanich obecnie oferowanych \"skanerów\" to właśnie takie duplikatory.

Awatar zladygin
zladygin

Fotopan napisał(a):
[ciach] Ale... Problemy zaczynają się np. przy kopiowaniu negatywów barwnych. Oczywiście do celów tzw. \\\'amatorskich\\\' takie kopiowanie zazwyczaj wystarczy, ale wg mojego doświadczenia nigdy nie zastąpi wyższej klasy skanera w którym możemy np. ustawiać pewne parametry skanowania.
[ciach]

Teoretyzuję: nie sądzę, żeby problemy były istotne - odpowiednie nastawy skanera to nic innego jak odpowiedni dobór (zrobionego samodzielnie) preseta w programie obrabiającym RAW (lub TIFF) z aparatu cyfrowego. Tak, czy inaczej, obróbka pliku cyfrowego (obojętnie czy ze skanera, czy z aparatu) w przypadku reprodukowania materiałów \"analogowych\" (precz ze slashami!) to osobna profesja.

Awatar Fotopan
Fotopan

Można ten problem rozpatrywać z punktu widzenia ekonomicznego. Dobre reprodukowanie wymaga aparatu cyfrowego za kilka tysięcy a także obiektywu makro za podobną sumę. Tyle samo mniej więcej kosztuje średniej klasy skaner. Duplikowanie dobrych zdjęć z formatu 6x7 nie mówiąc już o 4x5 cala to z jednej strony pewne ułatwienie, ale też chyba marnowanie walorów większego formatu.
W labach już od dawna duplikowanie jest właśnie ich skanowaniem - wiadomo, tam szybkość jest najważniejsza. Ale póki co żadne duplikowanie nie zastąpi Nikona 9000ED nie mówiąc już o skanerach bębnowych z fotopowielaczami.

Awatar Szydl0
Szydl0

Duży format ma rozdzielczość większą niż jakakolwiek cyfrówka. Jeżeli mamy ją zachować, to trzeba by robić zdjęcia zbliżeń kadru, a potem złączyć jak panoramę. Osobna sprawa to głębia tonalna, ale to dałoby się załatwić przez serie ekspozycji i złączenie do pliku *.hdr.

Post był edytowany 2016-07-05 21:22:57 przez Szydl0

Awatar epoxy1
epoxy1

Tego typu urządzenie można czasami spotkać na aukcjach Allegro w wykonaniu Pentacona z DDR.
Można też samemu wykombinować, oczywiście. A to z You Tube, to taka domorosła kopia Reflecty duplikatora slajdów. Zresztą bardzo mnie się podoba ten domowy wyrób. Podejrzewam, że można też w jakiś sposób przystosować do duplikowania dużych formatów zestaw do kopiowania filmów Super8 Hamy.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.