Awatar xero75

Pleśń - negatyw z metra z lodówki

xero75 4

Witam wszystkich, to mój pierwszy post.
Znalazłem w materiałach w lodówce \\\\\\\"zapomnianą\\\\\\\" rolkę Ilforda Pan50. Myślę sobie - nawinę kilka szpulek, zrobię próbne fotki i zobaczę co z tego wyjdzie. Wziąłem więc już nieco sfatygowany kartonik, ładowarkę computrol do negatywów z metra, nożyczki i zamknąłem się w ciemni.
W ciemności rolkę z negatywem wyciągnąłem z kartonika i z czarnej grubej folii, wpakowałem do ładowarki, zamknąłem ładowarkę i włączyłem światło.
I tutaj zonk: w środku pudełka i na zewnętrznej powierzchni czanej folii zielonkawy nalot, znaczy pleśń. Środek folii czysty, końcówka negatywu wystająca w ładowarce też wydaje się ok.
No ale mam zgryz: ryzykować i nawijać ten negatyw na szpulki i wsadzać do aparatów, czy lepiej sobie odpuścić? No bo jeżeli w ten sposób mam przenieść jakieś zarodniki grzyba do sprzętu to szkoda by było. A z drugiej strony - czy aby nie panikuję za bardzo?
Co o tym myślicie?

Post był edytowany 2016-06-19 14:26:14 przez xero75

Odpowiedzi 4

Awatar viper1986
viper1986

Witaj na forum.

Zmarnuj trochę negatywu i oceń wizualnie jak wygląda. Możesz też nawinąć krótszą rolkę (np. 10 klatek) , naświetlić, wywołać i ocenić...ale skoro negatyw był oryginalnie w hermetycznej folii to myślę że nie ma czego obawiać się.

Post był edytowany 2016-06-19 12:48:21 przez viper1986

Awatar xero75
xero75

Negatyw jak negatyw, ale najbardziej boję się, że w ten sposób przeniosę pleśń (zarodniki) do aparatów, a wtedy byłby dramat :/

Post był edytowany 2016-06-19 13:09:23 przez xero75

Awatar olowek74
olowek74

Sprzedaj.Ja siebie boję.
Bez przesady.Co się może stać?Grzyby w soczewkach nie rosną z dnia na dzień.Muszą mieć warunki.Wilgoć,temperaturę i ciemność.Jeśli torebka nie była hermetyczna mogły spaskudzić emulsję,ale żeby się przekonać trzeba wywołać kawałek.Ja bym się nie cackał.

Awatar epoxy1
epoxy1

To niekoniecznie pleśń, chyba, że czuć pieczarką. Jeśli kartonik był w lodówce, a czasami tam były jakieś akcje z dłuższym otwieraniem lodówki, jakieś różnice w wilgotności - to papier siarczynowy mógł z siebie coś wyrzucić. Chemicznie znaczy się. Pleśń byłaby raczej na zewnątrz pudełka, nie w środku. Dla mnie to jakieś coś z kartonu wyszło na wierzch.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.