Awatar jarek

Zakaz fotografowania

jarek 16

Czy ktoś z szanownych kolegów próbował kiedyś uzyskać zgodę na fotografowanie tak zwanych obiektów strategicznych? Mam kilka na celowniku, jak na przykład Koksownia Zdzieszowice, czy Elektrownia Bełchatów.
Chodzi wyłącznie o podanie procedury. Na gonienie się ze strażą tych obiektów nie mam zdrowia, a poza tym zawsze warto próbować legalnie.
Po prostu nie mam pomysłu do kogo pisać.
Dziękuję.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)

Odpowiedzi 16

Awatar MartaW
MartaW

jarek napisał(a):
... na przykład Koksownia Zdzieszowice, czy Elektrownia Bełchatów. ...
Po prostu nie mam pomysłu do kogo pisać.
Dziękuję.

Do rzecznika prasowego.
Obiecując, że dostanie za friko coś ze zrobionych tam zdjęć.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar epoxy1
epoxy1

Warto zainteresować się czy dana firma ma rzecznika prasowego, dział PR, czy otwarty sekretariat. I tam pytać, albo pytać bezpośrednio odpowiedzialnych za dany zakład.

U nas było tak, że jak firma była polska (linia kolejowa) - to można było łazić gdzie się chce i robić co chce. Od czasu jak jest niemiecka, jeden krok na tor lub w stronę zabudowań gospodarczych, powoduje zatrzymanie przez SOK lub Policję.
Okazuje się, że wystarczy zapytać gościa od przestawiania wajch w sterowni lub zawiadowcę i nie byłoby problemu. Przy grubszych zdjęciach, muszę pisać do Zarządu.

Awatar jarek
jarek

Dziękuję Wam bardzo!
No jak bym już tam pojechał to pewnie coś na spokojnie, potrzeba czasu, żeby to obejrzeć, bo te obiekty są ogromne.

Pani Matro, całkiem możliwe że tak własnie zrobię.
Początkowo chciałem zabrać jakieś tam swoje odbitki, żeby pokazać na miejscu, ale uznałem to za działanie od końca.

Post był edytowany 2016-04-13 22:12:02 przez jarek



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

jarek napisał(a):
Czy ktoś z szanownych kolegów próbował kiedyś uzyskać zgodę na fotografowanie tak zwanych obiektów strategicznych? Mam kilka na celowniku, jak na przykład Koksownia Zdzieszowice, czy Elektrownia Bełchatów.
Chodzi wyłącznie o podanie procedury. Na gonienie się ze strażą tych obiektów nie mam zdrowia, a poza tym zawsze warto próbować legalnie.
Po prostu nie mam pomysłu do kogo pisać.
Dziękuję.

Obiekty przemysłowe - państwowe - jeśli nie są strategiczne (bez cudzysłowu) generalnie można fotografować po zwróceniu się o zgodę - do odpowiednich władz. Nie zawsze jest to rzecznik prasowy, zwłaszcza, że niektóre takowego nie mają.
Obiekty prywatne - podobnież - tyle, że trzeba o to pytać właściciela.
Dobrze z wyprzedzeniem. Dobrze też - w zapytaniu o zgodę (bez względu na własność) zapewnić, że fotografie będą wykonane wyłącznie na własny użytek. Najlepiej bez szczegółów.
Wiele zależy od tego na jakich zasadach będziesz odwiedzał ów obiekt.
W wielu przypadkach - jeśli nie ma wyraźnej informacji o zakazie fotografowania - w odniesieniu do obiektów państwowych, które odwiedza się oficjalnie - wycieczka zorganizowana, zwiedzanie - wystarczy rozmowa z oprowadzającym.
Obiekty faktycznie strategiczne - objęte bywają zakazem fotografowania, z reguły w widocznym miejscu - przy wejściu - jest graficzna informacja na ten temat, również z reguły o zakazie foto - informują strażnicy na wejściu. W takich wypadkach bardzo trudno jest uzyskać zgodę na fotografowanie nawet z poważnym uzasadnieniem.
Istotną sprawą może być to - czy fotografująca osoba jest całkowicie "obca" - czy też w jakiś sposób związana z danym zakładem.
Z innego portalu znam przypadek bogatej galerii prezentującej zdjęcia "industrialne", o których sam Autor mówi, że z jednej strony robi je nielegalnie, ale z drugiej odpowiednie służby i władze wiedzą o Jego działaniach i - dokąd nie "lezie w oczy" np strażników - nie interweniują. On zaś tak fotografuje - by "nie zdradzać" tego czego się nie powinno szerzej upubliczniać...

____________
Każdego roku "przerabiamy" ten temat wprowadzając na tereny kamieniołomów, kopalni czy nawet wierceń studentów. I każdego roku, również w zależności od konkretnego miejsca - czy firmy - zasady są różne.
Podstawa - zapytać (kogokolwiek) lub poinformować o zamiarze.

ps
oczywiście - jeśli zdjęcia mają być robione na czyjeś zlecenie - to już sprawą zleceniodawcy jest "zabezpieczenie" odpowiednich zezwoleń i pozwoleń

Post był edytowany 2016-04-14 00:48:45 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jarek
jarek

Bełchatów jest wyjątkowo strzeżonym obiektem. Poza zakazami graficznymi, są np punkty kontroli drogowej na zwykłej drodze krajowej.
Nie spodziewam się jakiegoś entuzjazmu, ale spróbuje najpierw pisemnie w biurze prasowym. Piękne miejsce, zwłaszcza od strony kopalni węgla brunatnego, a dokładnie z terenu tej kopalni.
Wiem że np Huta Katowice ( teraz to się inaczej nazywa), organizuje tak zwane dni otwarte, ale wiem z jednego forum, że już na dzień dobry oznajmiają zakaz robienia zdjęć : )
Rzecz w tym że zdjęcia uzależniam od pogody (im gorsza tym lepiej), więc termin z urzędu odpada No chyba że nie będzie innego wyjścia.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

W okolicach "gierkówki" (a przynajmniej ja od tej drogi tam dojeżdżałem) jest/był sporych rozmiarów punkt widokowy położony nad wykopem. Nawet bez długiej ogniskowej można stamtąd było robić efektowne ujęcia. (muszę się tam wybrać z "tradycyjnym" aparatem). Ot
choćby takie... czy takie.
Zejście na poziomy eksploatacyjne faktycznie może być trudne.
Zapraszam do mojego konta na konkurencyjnym portalu
Katalog kamieniołomy albo kopalnie/sztolnie



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar marek1953
marek1953

Dodam z własnego doświadczenia. Pracowałem w Bogatyni na samym dołku, gdzie dojeżdżało się Landroverem prawie godzinę, wolniutko żeby nie zwalić się w dół. I pewnego dnia przypałętał się jakiś wychudzony, zarośnięty jegomość z torbą na zakupy. Zaoferował pół litra, kiełbasę za podwiezienie na dołek. Kierowca przyjął go z radością bo woził tylko nas i nie miał z tego pożytku. Fotografista łaził koło nas cały dzień lub podjeżdżali w różne miejsca a tamten pstrykał resztki starych pni i ułamanych skał. Zdziwił się bardo wieczorem gdy na górze koło stołówki pracowniczej zobaczył specjalnie postawiony pień starego drzewa wydobyty z pokładu. Szkoda mu się zrobiło wódki i kiełbasy ale kierowcy już nie było, zjadł obiad i pojechał na bazę. Rok 2001.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Od roku 2001 do dziś - w wielu miejscach, z wielu zresztą powodów - wiele się zmieniło. Także w zakresie zwiedzania tego typu obiektów czy ich fotografowania. Niestety - albo stety



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar marek1953
marek1953

jaskiniar napisał(a):
Od roku 2001 do dziś - w wielu miejscach, z wielu zresztą powodów - wiele się zmieniło. Także w zakresie zwiedzania tego typu obiektów czy ich fotografowania. Niestety - albo stety

Rok 1997 IP Kwidzyn, za wyjęcie aparatu pół kilometra od ogrodzenia zostałem zatrzymany i odstawiony na wartownię. Znaki zakazujące fotografowania stały dużo wcześniej. Na wartowni byłem przesłuchiwany kilka godzin.
A rok później z fabryki telewizorów naprzeciwko IP skradziono TIRa wyładowanego świeżą produkcją. Samochodu nie odnaleziono.
I w Bogatyni i w Kwidzynie taksówki pobierały wówczas za kurs w obrębie miasta 5 zł.
Teraz dron jest do dyspozycji, googlearth, zatem o czym my mówimy?
Street view pokazuje nawet Tiksi na północy Rosji.
https://goo.gl/maps/inTh6yFV2z72



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Z dronami bywa różnie. Nie dalej jak wczoraj widziałem jak reporteży TVN przygotowywali drona do filmowania akcji usuwania plakatu Greenpeace z gmachu Ministerstwa Ochrony Środowiska. Po krótkim czasie pojawiła się Policja - wylegitymowali operatora i sprawdzili czy posiada odpowiednie uprawnienia/papiery upoważniające do używania tego sprzętu na terenie miejskim. Podejrzewam, że w obiektach strategicznych może dojść po prostu do odstrzelenia (lub innego usunięcia) takiego drona.
Nie ma sensu prowadzić dyskusji nieomal martyrologicznej i to w odniesieniu do lat (bardziej lub mniej) minionych.
Gdy w 1981 roku - jako student - miałem możliwość (w ramach programowej wycieczki) odwiedzać kamieniołom w Strzelinie (wtedy był on zakładem zamkniętym w którym pracowali więźniowie) - przed naszym wejściem na teren zakładu w autokarze pojawili się strażnicy, ogłosili całkowity zakaz wnoszenia na teren aparatów fotograficznych - i sprawdzali, czy zostawiamy rzeczone aparaty w autobusie.
Gdy w zeszłym roku zajechaliśmy ze studentami do jednej z kopalni ropy na Podkarpaciu, Kierownik - z zakłopotaniem - poinformował nas, że od tego roku ani studenci, ani nawet my - nie możemy wykonywać zdjęć (żadnych) na terenie zakładu. Rok wcześniej sam proponował by grupa zrobiła sobie "pamiątkowe-strażackie" zdjęcie pod kiwonem...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar DAAD
DAAD

Spokojnie Panowie, już niedługo pojawią się zakazy jak w PRL. Tylko jeszcze bardziej rygorystyczne, idzie nowe dobre.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar MartaW
MartaW

Stalownia ArcelorMittal - Warszawa -
przedsionek piekła:



(zdjęcie własne - kolega uzyskał dla siebie i dla mnie pozwolenie na wejście i fotografowanie wszystkiego właśnie od rzecznika prasowego huty)



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar pyzz
pyzz

jarek napisał(a):
... na fotografowanie tak zwanych obiektów strategicznych? Mam kilka na celowniku...

W pewnej rządowej instytucji serwer to przeczytał i zrobił ,,ping!''



Fizol Robi Foty
Awatar jarek
jarek

jaskiniar napisał:
Zapraszam do mojego konta na konkurencyjnym portalu


Obejrzałem.
Pozwolenie byś lepiej załatwił
Na przykład jako student wieczorową porą.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar jac123
jac123

DAAD napisał(a):
Spokojnie Panowie, już niedługo pojawią się zakazy jak w PRL. Tylko jeszcze bardziej rygorystyczne, idzie nowe dobre.

Wielu ludzi tęskni za PRlem, więc nie ma co narzekać



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar marek1953
marek1953

jac123 napisał(a):Wielu ludzi tęskni za PRlem, więc nie ma co narzekać

Ponad 10 lat temu staliśmy nad grobem Hrabiny Stroińskiej i z tęsknotą wspominaliśmy ile to radości dawał nam PRL. Grób był najbardziej strzeżonym obiektem w Bieszczadach.
http://www.twojebieszczady.net/st_cerkwie/cmentarz_sianki.php
WOP stale pilnował żeby nikt nie robił tam zdjęć. Pół dnia zajmowało dotarcie na miejsce przez gęste zarośla. Potem trzeba było wyczekać moment, pstryknąć i w nogi.
Następne zawody z czasów PRL-u jakie zapamiętałem to pstrykanie na terenie CCCP z pociągu do Ustrzyk Dolnych.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.