Awatar implicite

Wpadki fotograficzne

implicite 20

Miałem dzisiaj przyjemność wraz ze szlachetnymi AT-istami oraz nieAT-istami uczestniczyć w plenerze. Jak to czasami w plenerze bywa, trzeba zmienić film w aparacie. Pierwsza część operacji przebiegła pomyślnie, potem - a to pech, wciórności, psiakrew, cholera jasna, cicho! - film wyślizgnął mi się z dłoni i rozwinął na trawie, na całej rozciągłości fundując mi podwójną ekspozycję. Jedyne, co mogłem potem zrobić z tym filmem i dla tego filmu, to znaleźć mu odpowiedni kadr, umieścić go tam, i sfotografować ku przestrodze.

Analogowo fotografuję (analoguję) od prawie siedmiu lat i to moja pierwsza poważna wpadka fotograficzna. Jeżeli zdarzyły Wam się jakieś, mniejsze lub większe, a chcecie się nimi podzielić, to ten wątek jest właśnie po to.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 20

Awatar DAAD
DAAD

Miałem poważną wpadkę ale się nie liczy bo cyfrową.
Pojechałem do Kazimierza z dwoma aparatami i kamerą.
Akumulatory od tych urządzeń ładowały się nadal w domu.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar epoxy1
epoxy1

Gdzie drzewa rąbią, tam wiewióry latają! Tak musi być. Nieszczególnie fajna przygoda, ale znamienna.

Miałem nabyty za ciężkie pieniądze PEŁEN komplet Kieva 88, czyli wszystko co fabryka daje do tego aparatu (dwa statywy, obiektywy, kasety, wizjery, pierścienie, mieszki i drobnica). I wracając z pleneru (z kolegą - zawodowym zresztą fotografem) musieliśmy zatrzymać się by zatankować paliwo. Kolega tankował, ja płaciłem.
Kasa, jak to kasa, koniec taśmy. Wymiana, logowanie kierownika. Czas.
Poproszono mnie bym udał się do drugiej kasy. Kolega pomyślał, że już wychodzę i poszedł do pipi-kaka. Jak wrócił z pipi-kaka, sprzęt (co do joty), odjeżdżał w siną dal. Kamer na stacjach jeszcze wtedy (80-te) nie było. Paragon do ręki dostałem w momencie, gdy dowiedziałem się o stracie. Kumpel do dziś dostaje zatwardzenia na mój widok...

Post był edytowany 2016-04-03 19:23:35 przez epoxy1

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Dawno, dawno temu, w innej rzeczywistości (nieomal w innym państwie), w czasach gdy spora cześć czytających te słowa sympatyków fotografii ATeistycznej nie była nawet uwzględniana w planach prokreacyjnych miałem podobną przygodę. Rzecz działa się podczas wakacji latem (lipiec) 1975 roku - w jednym z najbardziej "dzikich" zakątków ówczesnej Polski - w Bieszczadach. Na jednym ze szczytów (Rozsypaniec (1280 m n.p.m)) musiałem wymienić film w aparacie (Practica LLC). Niestety - pośpiech, niewielkie doświadczenie - aparatem tym zacząłem się posługiwać niecały miesiąc wcześniej - oraz kiepskie warunki zewnętrzne (wiatr, mżawka, temp. pow. ok. 10 st. C - patrz. foto) spowodowały - że wyjęta z aparatu kasetka z naświetlonym negatywem stoczyła się była po kamieniu, na ścieżkę, ze ścieżki na zbocze - a zboczem w dół, w głęboką trawę połonin...
Zdjęcie (aparat Practica LLC, obiektyw standard, z ręki, skan ze slajdu (ORWO Color)) - pochodzi z filmu, który założyłem w miejsce tego straconego...

__-
Z innych wpadek - całkiem niedawnych, - kilka lat temu udało mi się "zrobić" cały negatyw zdjęć dolnych partii Wodogrzmotów Mickiewicza (świadek jest AT-eistą) - po czym, po powrocie do domu okazało się, że magazynek, w którym miał być negatyw - był pusty.

Post był edytowany 2016-04-03 20:30:19 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
Dawno, dawno temu - skan ze slajdu (ORWO Color) - pochodzi z negatywu.


jaskiniarze -"skan ze slajdu (ORWO Color) - pochodzi z negatywu" - ech...



A teraz moja wpadka. Fotografowałem 'warszawskie wieżowce' z bardzo szczególnego miejsca Yashicą 35 Electro GSN. Przy ostatniej klatce Yashica się zawiesiła. Niezmartwiony zwinąłem film i dałem do RelaxFoto. Jakież było moje zdumienie, gdy oddano mi film, na którym nie było nic! Później doszedłem, że zawieszenie spowodowała wyczerpana bateria, która nie powróciła migawki do położenia spoczynkowego. Dodam, że film zwinąłem bez założonego dekielka.
Ujęcia udało mi się jednak powtórzyć.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Marian
Marian

Ja nie mam nic do dodania. Mistrzom się nie zdarza...



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar jaskiniar
jaskiniar

moja pomyłka - już poprawiam



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar marecky1969
marecky1969

A ja kiedyś zaoferowałem się, iż wywołam film mojemu kumplowi. Były to lata 80-te, więc z chemią były trochę problemy - kumpel więc ochoczo przystał na moja propozycję - nie musiał szukać odczynników. Założyłem pięknie film do koreksu i zacząłem wlewać wywoływacz. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, lecz aby wlać wywoływacz bezwiednie odkręciłem przykrywkę tegoż koreksu i przy tak otwartym tanku spokojnie wlewałem Rodinal. Zreflektowałem się w połowie "wlewania" - do dziś nie wiem co mnie wtedy "przymuliło". Nigdy bowiem więcej nie "udało" mi się zrobić podobnego "numeru" . Kolega trochę się "zjeżył", ale, o ile pamiętam szybko mu przeszło....

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
moja pomyłka - już poprawiam


Popraw mnie jeśli błądzę, ale żyłem pod wrażeniem, że
slajdy to ORWO Chrom, a
negatywy to ORWO Color



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Marian
Marian

z niemieckich klisz to tą lubiłem. czyste kolory...

Post był edytowany 2016-04-03 20:52:03 przez marian



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar wosk
wosk

Też zaliczyłem bieszczadzką wpadkę - dawno temu pojechaliśmy w dwie pary na wypad w tamte okolice. Fotografowałem Zenitem 12XP, targałem sprzęt (aparat + dłuższe/krótsze obiektywy) po połoninach, wertepach... Pamiątkowe ujęcia w różnych konfiguracjach (wiadomo - dwie pary). Film wydał mi się dziwnie długi (licznik się skończył ) Okazało się, że początek filmu wysunął się z zaczepów i wszystkie ujęcia trzaskałem na pusto (nie zwracałem uwagi, że nie kręci się rolka zdawcza przy naciągu). Moja miłość do Zenita wtedy mocno osłabła, natomiast druga miłość mi jednak wszystko wybaczyła...



flickr
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

wosk napisał(a):
Fotografowałem Zenitem...
Okazało się, że początek filmu wysunął się z zaczepów i wszystkie ujęcia trzaskałem na pusto.



Miałem identyczną wpadkę z innym Zenitem (chyba z jednym z Zenitów-11). Szczęśliwie ujęcia powtarzałem drugim. Dziś na początku zawsze patrzę na tą drugą rolkę.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar epoxy1
epoxy1

Janeq-2010 napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
moja pomyłka - już poprawiam


Popraw mnie jeśli błądzę, ale żyłem pod wrażeniem, że
slajdy to ORWO Chrom, a
negatywy to ORWO Color


Kiedyś, dawno, dawno temu, i slajdy i negatywy ORWO nazywały się - COLOR. ORWO Color.
Też byłem wstrząśnięty, nie zmieszany.

Jakby co mam foldery z tamtych lat.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

epoxy1 napisał(a):
wstrząśnięty, nie zmieszany


Ooo 007, to ja zmykam.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar ozjasz
ozjasz

Ja to chyba mam szczęście. Przez ostatnie ponad 3 lata, jak bawię się w film, udało mi się spaprać max 3 rolki i to głównie na własne życzenie.

Jedyną pustą rolkę wyciągnąłem z LC-A który nie przeżył kilku upadków.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar Irwin0
Irwin0

wosk napisał(a):
Moja miłość do Zenita wtedy mocno osłabła,


Onegdaj postanowiłem spróbować fotografii otworkowej. Do tego celu postanowiłem wykorzystać zenita. Zamiast obiektywu otworek z dziurką, czas B i robienie zdjęć.

Całkiem fajna sprawa, radość z fotografowania przednia, byłem gdzieś w połowie rolki, wyjmowałem aparat z plecaka żeby zrobić w nim nieco miejsca i w momencie wyciągania zenit się przede mną otworzył.

Nie wiem co chciał powiedzieć, gdyż w przypływie złości wcale go nie słuchałem.

Awatar ozjasz
ozjasz

Ja miałem podobnie, ale z cyfrą. KArta 32GB, zapełniana sukcesywnie jpegami. Jak już się cała zapełniła, przełożyłem do komputera celem przekopiowania jpegów na dysk.

Okazało się jednak, że karta padła i 32GB poszło się...

Otwarcie tyłu aparatu to strata 2-3 klatek i "efekt lomo" na 2 kolejnych



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar espresso
espresso

Próbowałeś odzyskać?

Awatar ozjasz
ozjasz

espresso napisał(a):
Próbowałeś odzyskać?


Flash się cały posypał, nie było czego zbierać.



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar DAAD
DAAD

Pewnego razu zabrałem ze sobą na wakacje Zenita.
Nie zapomniałem o światłomierzu, kilku kasetach z filmami, oraz o trzech obiektywach.
Niestety z wakacji wróciłem bez zdjęć, okazało się na miejscu, że nie zabrałem instrukcji obsługi aparatu.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar ophiuchus
ophiuchus

Bodajże w 1995 w Dęblinie były fajne pokazy lotnicze, pojechalim z rodzicielami, oraz aparatem Zenit TTL. Powstało sporo fajnych zdjęć, niestety nie miałem nawyku oznaczania wypstrykanych rolek, ani nie zwijałem całkowicie filmu. Z tego powodu rolka z Dęblina, która czekała w lodówce na wywołanie ponownie trafiła do Zenita, i została naświetlona jakimiś rodzinnymi pstrykami co okazało się niemałą niespodzianką po odebraniu filmu z fotolabu. :o

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.