Awatar Irwin0

Okleina TLR

Irwin0 17

Pewnie juz bylo, ale chyba dawno i nie potrafie znalezc.
Jak bezpiecznie i bez uszkodzen zdemontowac okleine z TLR? Czego uzyc zeby jej nie zniszczyc aby miec mozliwosc zamontowac ponownie? Wszelkie skazowki mile widziane

Odpowiedzi 17

Awatar epoxy1
epoxy1

To zależy czym klejona. Na jakim apparatusie jest. Czsy z kapitalistycznych krajów, czy z demoludów. Czy korpus z tworzywa, czy z metalu. Skóra czy tkanina, może masa butamolowa? Winyl czy propylen. I jak jest?

Awatar Irwin0
Irwin0

O mamo ile pytan a jak malo odpowiedzi aparat z kraju kwitnacej wisni pochodzi. Mianowicie jest to dzesika mat.

Awatar Marian
Marian

bobasek skromny, ale porady daje. ja dodam od siebie, że może suszarką gorącą. jak na bazie gumy to się uplastyczni. w zasadzie to może lepiej podkleić i podmalować? a jak ma być mint to kupić nowe. na jebaju. klejenie też w poradach bernarda...



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar epoxy1
epoxy1

To może być klejona na dwa sposoby. Jeśli to model starszy-to na szelak. Jeśli to model starszy, ale trochę młodszy-to na klej z żywicy naturalnej i szelaku. Jeśli całkiem nowa (gdzieś od 1970 roku) to klejona na taśmę obustronnie przylepną (właściwie warstwa kleju tylko) pośrednią.

1) Podważyć delikatnie okleinę, czystym alkoholem zmiękczyć i powoli odklejać.
Czasami się zdarza, że szelak puszcza dość łatwo.

2) Podważyć delikatnie okleinę i suchą benzyną zmiękczyć na przemian ze spirytusem.
Delikatnie odklejać. Czasami puszcza, przy odrywaniu sypiąc żółtym proszkiem.

3) Podważyć delikatnie, zmiękczyć suchą benzyną początek, odczekać troszkę i odklejać.
Jak stawia opór, to znowu benzyna i tak dalej. Czasami puszcza dość łatwo.

Sucha benzyna, benzyna ekstrakcyjna, eter naftowy - to to samo właściwie jest.

Awatar Irwin0
Irwin0

Dzieki.
Sproboje, ale nie dzis. Mam nadzieje ze jakos pojdzie

Awatar epoxy1
epoxy1

Ta benzyna jest dobra, bo jak się okaże, że ktoś kiedyś podklejał klejem lateksowym, to ona go rozpuści-ten klej (tego kleja).

Awatar ostrygad
ostrygad

...przerabiałem częściowo z Rolleiflexem T. Weź "kopytko do manicure" i spróbuj na sucho zanim zaczniesz sączyć to benzynami. U mnie schodziło baaardzo ładnie - Rolek z lat 50tych. Powodzenia i zaczął bym od tego

Awatar Irwin0
Irwin0

Co to jest to kopytko?

Awatar ostrygad
ostrygad

http://allegro.pl/elnl-kopytko-metalowe-do-odsuwania-skorek-manicure-i5754496952.html

...użyłem bo kobitka miała pod ręką. Poza tym wdziałem na jutubie ,że ludzie też tego używają bez żadnych benzyn.

Awatar epoxy1
epoxy1

Proszę nie słuchać! Kopytko, nie kopytko, wszystko jedno. Czytać ze zrozumieniem, albo w ogóle. Podważamy (może być kopytkiem), moczymy wacikiem, pędzelkiem, czekamy i delikatnie odrywamy. Po kopytku, czy czymkolwiek innym zmieni się struktura okleiny, połamie się, stracić może wymiary i sztywność, ponadto jest to działanie mechaniczne. Eter naftowy to nieinwazyjne medium, niczego nie niszczy. Odrywa się na sucho. Moczenie i zwilżanie jest po to by w miarę delikatnie przygotować sobie miejsce do uchwycenia okleiny. Pomagamy też sobie benzyną wtedy gdy coś trzyma i nie chce puścić. Tylko tyle.
Kto chce słuchać-niechaj słucha!
Siła doświadczenia przemawia za mną.
A nie kopytko.

Post był edytowany 2016-02-19 21:34:11 przez epoxy1

Awatar DAAD
DAAD

marek1953 napisał(a):
Ja niedogłaskuję starych aparatów.


To tak jak w motocyklizmie istnieje kierunek "rats" szczury.
Taki motocykl jest w świetnym stanie technicznym, natomiast ma wygląd jakby wrócił z frontu.
Marek hołduje zasadzie rats cameras.


Post był edytowany 2016-02-19 21:36:03 przez DAAD



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar DAAD
DAAD

Bardzo sprytne uzasadnienie lenistwa.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar marek1953
marek1953

Czasem mobilizuję się. Aktualnie buduję przewoźny statyw do aparatu Globica, trójpunktowy jakby nie było.



Pomaga mi w tym przedsięwzięciu kolega, lekarz weterynarii który do pacjentów jeździ takim cudakiem



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar epoxy1
epoxy1

Podobne niebieskie cudo z wózkiem widziałem w sklepie z rowerami przy ulicy Kraszewskiego w Pruszkowie za 9000000 zł. W 1992 roku.

Awatar DAAD
DAAD

R1200 jest pięknym turystykiem. Fajnie się na niej jeździ, ale trzeba się przyzwyczaić do lekkiego znoszenia przy gwałtownej zmianie obrotów.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.