Awatar Flawiusz

Fotograficzne kopie map z 1863r. - Problrm...

Flawiusz 7

Witam forumowiczów! Potrzebuję pomocy. Otóż moja dziołcha zajmuje się dawną kartografią w jednym z oddziałów PAN. Problem dotyczy fotograficznych kopii map wykonanych w 1863r. I tu moje pytania: po pierwsze, jaką techniką mogły być wykonane te zdjęcia. I drugie, chyba istotniejsze pytanie: Co to za rozmycia na tych kopiach? Co mogło je spowodować? Zdjęcia poglądowe niżej...
Z góry dziękuję za trafne rozpoznanie problemu. Pozdrawiam, Flawiusz.





FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!

Odpowiedzi 7

Awatar keraltok
keraltok

Przypomina mi to rysunek techniczny wykonywany na papierach światłoczułych. Papier taki naświetlało się lampami UV i wywoływało w oparach amoniaku. Była to odbitka stykowa. Tak więc nieostrość wynika ze złego przylegania negatywu(rysunku) do papieru światłoczułego.

Awatar WIATRAK
WIATRAK

Rzeczywiście wygląda jak ozalidy i te rozmycia pasują, tylko odbitki ozalidowe robiło się z materiałów przezroczystych typu rysunki na kalce technicznej czy folii kreślarskiej



szambo wybiło ... ciekawe kiedy przestaniemy się dziwić i zaczniemy się bać ...
Awatar CaveCanem
CaveCanem

Za wikipedią:

"Cyjanotypia była techniką tańszą i łatwiejszą od technik srebrowych, wykorzystywanych w fotografii w tym czasie. Na szerszą skalę zaczęła być wykorzystywana po roku 1872, kiedy paryska firma Marion et Cie zaczęła sprzedawać papier ferro-prussiate, czyli gotowy, światłoczuły papier do wykonywania cyjanotypowych kopii planów. Do około połowy XX wieku cyjanotypię stosowano w reprografii jako technikę służącą do kopiowania dokumentów (w języku angielskim uzyskana w ten sposób kopia nazywana jest blueprint)."

I powiedziałbym, że to właśnie to, gdyby nie kolorek, który się nie zgadza (a nie sądzę, żeby komuś chciało się bawić w tonowanie kopii robionych na papierze światłoczułym).

Zaś te artefakty mogą faktycznie wynikać z nieprecyzyjnego docisku, ale także stąd, że dokument został na przestrzeni lat kiedyś zalany.

PS: Kolorek i data powstania wskazuje, że to mogła (choć nie musiała) być tablotypia.

Post był edytowany 2015-09-14 12:18:23 przez CaveCanem

Awatar Flawiusz
Flawiusz

Te mapy służyły powstańcom powstania styczniowego. Zostały nielegalnie skopiowane z map rosyjskich służb kwatermistrzowskich. Oryginały zostały wykonane w technice litograficznej. Prawdę mówiąc, gdy oglądałem te fotokopie, to byłem zaskoczony ich jakością, mimo, że były wykonane potajemnie. Nie mam pojęcia jakiej jakości były litograficzne oryginały, ale po technice litograficznej nie spodziewał bym się takiej precyzji. Piszę to dla tego, że z litografią miałem do czynienia i ogólnie jakość odbitek robionych przeze mnie, ale również przez ludzi bardzo doświadczonych w tej technice odstawała od jakości obrazu na matrycy. Ale wracając do tych fotokopii, to jeśli założymy że te rozmycia są wynikiem zalania jakimś płynem, to jakim i dla czego obraz tak się rozpłynął. Dzisiejsze emulsja światłoczułe po zalaniu byle czym nie rozpuszczą się. Jeśli zaś rozmycia są efektem niedociśniętego negatywu, to dla czego rozmycia układają się w linie pomiędzy którymi obraz jest czytelny? No i jaka technika fotograficzna była popularna na naszym terenie pod zaborami? Jakich aparatów używano? Kiedyś myślałem, że fotografia w tamtym czasie służyła jedynie do robienia "jakiś" obrazów, a tu się okazuje, że i z bliska dało się obrazy wykonać i to co najmniej przyzwoitej jakości. W ogóle jak przeglądałem zasoby biblioteki kórnickiej, to jakość dawnej poligrafii po wielokroć mnie zadziwiała.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar Flawiusz
Flawiusz

Szczepanik i jego dokonania są raczej znane, przynajmniej wśród zainteresowanych tematyką obrazowania, ale on przyszedł na świat 9-10 lat po sporządzeniu omawianych tu kopii map.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.